Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Murray ma duży potencjał, jest numerem 4 na świecie, głównie dzięki wygranemu turniejowi z serii Masters w Cincinnati oraz finale US Open. Jednak tegoroczny turniej US Open należał do najsłabszych jakie widziałem. Djokovic od turnieju w Cincinnati, gdzie, prawdopodobnie z powodu jakiejś drobnej kontuzji nogi przegrał finał z Murrayem, gra na pół gwizdka i brakuje mu szczytowej formy jak ta z początku sezonu. Nadal na hardzie ma największe trudności ze wszystkich nawierzchni, a do tego US Open wypadł akurat w czasie kiedy został nr. 1 na świecie, więc był w zupełnie nowej sytuacji, w jakiej nigdy nie był i nie poradził sobie z presją. Federer, który w tym sezonie przegrał chyba więcej meczy niż przez 5 ostatnich lat razem wziętych, wiedział, że ma jedną z być może ostatnich szans na wygranie US Open w karierze, więc dał z siebie wszystko, pomimo słabej formy. Roger męczył się w półfinale z Andreevem w pięciu setach, a mimo to, Murray nie zdołał ugrać Federerowi nawet jednego seta w finale. W ogóle Murray był już za burtą w meczu z Melzerem, ale wyjątkowo szczęśliwie udało mu się wygrać (głównie z powodu lepszej kondycji fizycznej od Melzera, który jest trochę stary już). Tak samo męczył się z Llodrą, a gdyby nie fakt, że Del Potro był ogromnie zmordowany nieustanna grą w turniejach, nie oddałby nawet seta Murrayowi. A najgorsze (dla Murraya, nie dla mnie) jest to, że Murray nie potrafi pokonać największego swojego wroga - samego siebie. To jego wieczne niezadowolenia z każdej zepsutej piłki, leniwy i defensywny styl i nieustanne narzekanie jest po prostu żenujące momentami. Sam podcina sobie skrzydła i ucina gałąź, na której siedzi. Jest jeszcze małym chłoptasiem, który będzie musiał nie jedną gorzką porażkę jeszcze przełknąć zanim nabierze prawdziwego hartu ducha. Z drugiej strony Cilic jest nadzieją chorwackiego tenisa. Ten młody zawodnik (20 lat) ma najlepszy sezon w swojej karierze. Jest wysoki, ma dobry serwis, dobry forehand i backhand, jest regularny, ma silną psychikę, dobrze porusza się po korcie i jest bardzo waleczny. Kilka razy stawiałem przeciw niemu, ale to były błędne decyzje, za które zapłaciłem niestety z własnej kieszeni. Wygrał przed US Open turniej w New Heaven, a rok temu na trawie w Pucharze Davisa pocisnął Murraya do końca i niewiele brakowało by wygrał ten mecz. Jednak ostatecznie to Murray wyszedł zwycięsko z wynikiem 3-2. Mimo to jeśli Cilic już rok temu prawie dorównał Murrayowi, to tym bardziej teraz, kiedy zyskał sporo doświadczenia i regularności, będzie bardzo ciężkim przeciwnikiem. Rozważałem zagranie tego zakładu po każdym kursie powyżej 2,5 tak więc kurs 4,1 jest więcej niż satysfakcjonujący jak dla mnie. Albo jest to wyjątkowa pomyłka bukmacherów, ale typowa pułapka dla nisko-kursowych typerów. Ja gram za maksymalną stawkę i nie mam wątpliwości co do opłacalności tego zakładu na dłuższą metę.
2:0 PRZEGRANY
Ostatnio zmieniony przez shymek 2008-10-16, 16:33, w całości zmieniany 1 raz
Znalazłem na dzisiaj fajny meczyk z bardzo fajnym kursem i myśle że warto to zagrać.Do rzeczy w 2 rundzie turnieju w Madrycie spotkają się:zawodnik gospodarzy Feliciano Lopez oraz 10 w rankingu ATP Stanislaw Wawrinka.Na pierwszy rzut oka widać że szwajcar nie jest w formie,od US Open grał jeden turniej i odpadł w 1 rundzie,tutaj w 1 rundzie meczył się z Kohlschreiberem.Zapewne długość spotkania będzie miała wpływ na dzisiejsze samopoczucie.Po drugiej stronie Lopez,leworęczny zawodnik z mocnym serwisem odprawił z kwitkiem Ferrera w dwóch setach,przed tygodniem doszedł do półfinału w Wiedniu więc wydaje się być w formie.Bo takim kursie moim zdaniem warto zagrać na Lopeza,który w dodatku gra u siebie więc publiczność będzie mieć za sobą
0:2 WYGRANY
Ostatnio zmieniony przez shymek 2008-10-16, 16:34, w całości zmieniany 1 raz