Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ.
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
   
  90minut.com  |  Liga-Typerów.pl
Regulamin  Regulamin        FAQ   FAQ          Szukaj   Szukaj         TopTimers   TopTimers        Formularz kontaktowy  Formularz kontaktowy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Reklama: 50% Bonus dla nowych klientów | BONUS 100% | Betting and Live results | Centrum Photoshop - PSHelp.pl | Informacje z pierwszej Piłki - Kicker.pl | Liga-Typerów.pl





Odpowiedz do tematu Obstawianie.com Strona Główna » OFF Topic » HydePark » Śmieszne kawały i dowcipy
Śmieszne kawały i dowcipy
Autor Wiadomość
Dzieciak
   
   OSZUST
   Trampkarz

   

Dołączył: 18 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 8
Posty: 198
Skąd: Derby Mielca
Wysłany: 2005-03-06, 01:55   Śmieszne kawały i dowcipy

Witam. W tym poście możecie pisać o kawałach i dowcipach o sportowcach nauczycielach , jasiach,wojtusiach o czym chcecie a nawet o polityce. pozdrawiam.pa
_________________
Nie dosc ze jestem niedorozwinietym dzieciakiem to jeszcze chamsko oszukuje w konkursie edytujac posty i zmieniajac typy.
 
 
 
slimak
[Usunięty]
         
   

Zakaz pisania
Pochwał: 8
Wysłany: 2005-03-06, 10:36   

Przychodzi facet do lekarza ze spermą w dłoniach i mówi:
- Panie, normalnie w pale się nie mieści.

;]
 
 
Dzieciak
   
   OSZUST
   Trampkarz

   

Dołączył: 18 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 8
Posty: 198
Skąd: Derby Mielca
Wysłany: 2005-03-06, 13:48   

SPrzedam:

Sprzedam kure Tanio bez jednej nogi mało używana. Tel kontaktowy 7882727*



---------------------------------------------------------------
*- lepiej nie dzwoncie
_________________
Nie dosc ze jestem niedorozwinietym dzieciakiem to jeszcze chamsko oszukuje w konkursie edytujac posty i zmieniajac typy.
Ostatnio zmieniony przez Dzieciak 2005-03-06, 14:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Boryspol
   
   OSZUST
   Junior

   

Dołączył: 10 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 6
Posty: 292
Skąd: Mielec-->Warnela
Wysłany: 2005-03-06, 14:04   

Gdzieś daleko na biegunie południowym idą sobie po krze niedźwiedzica
z niedźwiedziątkiem. No i maluch pyta:
- Mamooooo... czy ja jestem mis Grizzly???
- Nie syneczku, ty jesteś mis polarny.
Po jakimś czasie.
- Mamooooo... czy ja jestem mis brunatny???
- Nie mój drogi, ty jesteś mis polarny.
Znowu po chwili.
- Mamooooo... a może ja jestem mis koala???
- Nie moje dziecko, ty na pewno jesteś mis polarny.
Po chwili zastanowienia mis mówi:
- To kur*** dlaczego jest mi tak zimno?????


Pewien facet kupił sobie koguta. Przynosi go do domu i wrzuca do kurnika.
Po tygodniu kury nie nadążają z produkcja jajek a od kurczaków facet dostaje
Żółtaczki. Postanawia wiec koguta uspokoi i wrzuca go do stajni. Po miesiącu
Zaczynają lata pegazy... Facet postanawia pozbyć się koguta
I wyrzuca go na pustyni. Wracając do domu myśli:
-Cholera, mogłem sobie z niego chociaż rosół ugotować.
No i wraca po koguta na pustynie. Patrzy, a kogut leży sztywno jak kłoda
Na grzbiecie i ma język wywalony z dzioba. Facet pochyla się nad nim,
Żeby go zabrać, a kogut:
- Spierdalaj, bo mi sępy płoszysz!
_________________
Jestem cwelem
 
 
 
Sivas_TS
   
      Amator

   

Dołączył: 04 Lis 2004
Pochwał: 4
Posty: 80
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-03-06, 14:19   

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie.
Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli:
- Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!.
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli:
- Cholercia, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli:
- Cholera, ten Rysiek, to ekstra gość!
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu pała aż do kolan. Facet w szafie myśli:
- O żesz kurna, Rysiek to zajebisty buhaj!
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa. Facet w szafie myśli:
- Ja pierdo*ę! Ale wstyd przed Ryśkiem.

Troszke stary ale :mrgreen: :D D
_________________
Gdy nie ma nadzieji, wiara zwycięża...
 
 
 
Boryspol
   
   OSZUST
   Junior

   

Dołączył: 10 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 6
Posty: 292
Skąd: Mielec-->Warnela
Wysłany: 2005-03-06, 18:55   

Złapał diabeł Niemca, Ruska i Polaka. Dal im alternatywę:
Kocioł, albo powiedzą liczbę dla której on nie będzie znal większej.
Niemiec: Miliard.
Diabeł: Dwa miliardy. Do kotła!
Rusek: Bilion.
Diabeł: Dwa biliony. Do kotła!
Polak: Od ch*ja i trochę.
Diabeł zakłopotany nie wie ile to jest...
Diabeł: A ile to jest?
Polak: Umiesz liczyć ziarenka piasku?
Diabeł: Tak.
Polak: A widzisz to drzewo?
Diabeł: Widzę.
Polak: Jest to tyle ziarenek piasku ile od tego drzewa w pizdu.


Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem!! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina!!! - rzuciły polityczna wypowiedz dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina!!! - odrzuciły gryps dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem!!! - wiadomo kto rzekł.


Był sobie Polak, Rusek i Amerykanin.
Spotkali Diabła który powiedział:
- Przynieście to czego macie w kraju najwięcej.
Polak przyniusł ziarno.
Amerykanin kaktusa.
Ruska jeszcze nie było.
Diabeł rzekł:
- Wsadźcie sobie to co przynieśliście w zadek.
Polak wsadził sobie bez problemu.
Amerykanin po wsadzeniu zaczął smiać się i płakać.
Polak zapytał:
Czemu płaczesz?
Bo kaktus mnie kłuje w czułe miejsce.
A czemu smiejesz się?
Bo Rusek jedzie czołgiem.


Starszy pan w eleganckim domu towarowym podchodzi do atrakcyjnej ekspedientki.
- Proszę pani, chciałabym kupić mojej przyjaciółce rękawiczki, ale nie pamiętam rozmiaru...
- To żaden problem. Proszę porównać - mówi ekspedientka i podaje klientowi dłoń. Ten trzyma ją długo po czym mówi:
- Chciałbym kupić jej jeszcze staniczek i majteczki...
_________________
Jestem cwelem
 
 
 
Sivas_TS
   
      Amator

   

Dołączył: 04 Lis 2004
Pochwał: 4
Posty: 80
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-03-06, 19:35   

Boryspol ten z czołgiem jest świetny :D D

Do firmy zajmującej się usuwaniem padłych zwierząt z ulic miasta dzwoni
telefon:
- Dzzdzzieńń dddobry jajaja chchcciałem popowiedzieć, że leleży papapadly
kkkoń.
- Oczywiście, przyjedziemy i zabierzemy, tylko niech pan powie na jakiej
ulicy.
- Na po...pooo...po..poooo
- Może na Poznańskiej?
- Nnnie, na poo.po..poo
- Może na Podgórnej?
- Nnnie, nnnie...
- To jak Pan się zastanowi, proszę zadzwonić.
Facet dzwoni po chwili.
- Dzie dzie dzień...
- No witam, witam, co z tym koniem, na jakiej ulicy?
- Na poooo...po...po
- No jaka, może Poznańska?
- Nnnie, nnnie, pooo...po...po
- Może jednak Poznańska?
- Nnnnie...
- Proszę sie zastanowić i zadzwonić później, dobrze?
Facet dzwoni po godzinie.
- Ddzi...
- No witam, witam, jak tam konik, na jakiej ulicy leży?
- Na pppo..poooo..
- Poznańskiej?
- Ttttak!
- No widzi Pan, mówiłem że na Poznańskiej!
- Bo gggo kku***wa pppprzeniosssłem...


Mąż budzi w nocy żonę i mówi:
- Kochanie, masz tu dwie aspirynki...
- Zgłupiałeś? Przecież mnie głowa nie boli!
- MAM CIĘ!


Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student
_________________
Gdy nie ma nadzieji, wiara zwycięża...
 
 
 
Dzieciak
   
   OSZUST
   Trampkarz

   

Dołączył: 18 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 8
Posty: 198
Skąd: Derby Mielca
Wysłany: 2005-03-06, 22:44   

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100km/h.
Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
- Już cię nie kocham... Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
Mąż nic nie mówi, tylko przyspiesza do 110 km/h :P . Żona mówi dalej:
- Pokochałam twego najlepszego przyjaciela- Kazia.
Mąż nic nie mówi, tylko dalej przyspiesza do 120 km/h :( . Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
- Chcę dzieci!
Mąż nic nie mówi, tylko przyspiesza do 130 km/h. :x
- Chcę dom i samochód!
Mąż dalej nic nie mówi, ale przyspiesza do 140 km/h. :?
- Chcę, aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
Mąż dalej nic nie mówi, ale przyspiesza do 150 km/h :oops: .
- A czego ty chcesz?
- Ja już mam wszystko, czego potrzeba!
Mąż przyspiesza do 200km/ h.
:lol: - A co masz?!
Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
- Poduszkę powietrzną!!! 8)
_________________
Nie dosc ze jestem niedorozwinietym dzieciakiem to jeszcze chamsko oszukuje w konkursie edytujac posty i zmieniajac typy.
 
 
 
Boryspol
   
   OSZUST
   Junior

   

Dołączył: 10 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 6
Posty: 292
Skąd: Mielec-->Warnela
Wysłany: 2005-03-06, 22:51   

Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą:
- Jaki piękny łańcuszek! Ile dałaś za niego?
- A, z pięć razy...


W ciemnym przedziale kolejowym:
- Co za bezczelność! Czyja to ręka?!
- Psssst... Niechże pani tak nie krzyczy. Czy mam zabrać rękę?
- Co się pan tak zaraz obraża? Nie wolno nawet zapytać czyja to ręka?


Na plaży leży rozebrana, ładna dziewczyna. Obok niej położył się facet z radiem. Nastawiając radio, niby przypadkiem, pogładził ją po piersiach.
- Panie, co pan robi?!
- Szukam Wolnej Europy...
Dziewczyna spojrzała krytycznie na jego kąpielówki.
- Z taką anteną to pan nawet Warszawy nie złapie


Trzy kobiety (żony) urządziły sobie domową imprezkę, na której nie stroniły od alkoholu. Po paru drinkach zaczęły porównywać swoich mężów do samochodów. Pierwsza mówi:
- Mój mąż jest w łóżku jak Porsche! Szybki, wygodny, nie do zajeżdżenia, po prostu najlepszy!
Druga mówi:
- Mój mąż jest jak BMW! Również szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma się drogi! Cacko!
Na to trzecia:
- A mój jest jak Polonez.
Pierwsza i druga zaskoczone pytają się, co jest przyczyną tak niskiej oceny?!
- Bez ssania nie pojedzie!
_________________
Jestem cwelem
 
 
 
Sivas_TS
   
      Amator

   

Dołączył: 04 Lis 2004
Pochwał: 4
Posty: 80
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-03-07, 00:02   

To jest zdjęcie które przedstawia szczyt lenistwa :shock:
_________________
Gdy nie ma nadzieji, wiara zwycięża...
 
 
 
Sivas_TS
   
      Amator

   

Dołączył: 04 Lis 2004
Pochwał: 4
Posty: 80
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-03-07, 00:21   

i jeszcze jeden ale miażdżący!!


Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Lepper, widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko właścicielowi. Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.
- Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
- No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19-letnia córka chwile szalonej, niezapomnianej rozkoszy.
- Cóżeś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i właśnie zabiłem świnię.
_________________
Gdy nie ma nadzieji, wiara zwycięża...
 
 
 
Dzieciak
   
   OSZUST
   Trampkarz

   

Dołączył: 18 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 8
Posty: 198
Skąd: Derby Mielca
Wysłany: 2005-03-07, 16:51   

zajebieste zdjęcia :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :D D :D D
TAK DALEJ SIVAS :p:

Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował:
- Gdybyś to trochę ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć twoich wyszczuplających majtek.
Potem uszczypnął ją w piersi i powiedział:
- A gdybyś to ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich twoich staników.
Oburzona kobieta łapie męża za penisa i krzyczy:
- A gdybyś to ujędrnił, to moglibyśmy się pozbyć ogrodnika, listonosza, hydraulika i mleczarza!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Na ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda. Przyszedł fachowiec, który kluczem francuskim zakręca zepsuty zawór. W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczając się na boki. Wreszcie podchodzi do fachowca i mówi:
- Panie, przestań pan kręcić tą ulicą, bo nie mogę utrzymać równowagi!

Ten kawał poświęcony jest mojemu sąsiadowi TADEUSZOWI :p:
_________________
Nie dosc ze jestem niedorozwinietym dzieciakiem to jeszcze chamsko oszukuje w konkursie edytujac posty i zmieniajac typy.
 
 
 
Boryspol
   
   OSZUST
   Junior

   

Dołączył: 10 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 6
Posty: 292
Skąd: Mielec-->Warnela
Wysłany: 2005-03-07, 22:01   

Kobita poszla do kliniki na zaplodnienie in-vitro.
I w te oto slowa zwraca sie do pana doktora:
- Ma byc silny jak Pudzianowski, przystojny jak Bratt Pitt, i madry jak Einstein.
Doktor pokiwal glowa - dal jej srodek naseny...
... sciagnal spodnie i mruczy pod nosem ....
- Ja ci dam Pudzianowskiego.


Nauczycielka pyta Piotrka:
- Zrobiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
- Siadaj, pała! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, pała! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója!


Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
- Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej tylko...
Uczeń zmieszany:
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
Na co mistrz odrzekł:
- To nie kobiety, to PERŁY!


Płynie Prosiaczek z Puchatkiem łódką po jeziorze. Zachód słońca, cieplutko zero wiatru, ptaszki śpiewają, kwiatki na brzegu kwitną...
Puchatek nagle JEB! Prosiaczka w ryjek. Prosiaczek rymnął na dno łódki i skamle przez wybite ząbki:
- Sa so? Sa so? (Za co?)
- A bo coś kur*** za pięknie było...
_________________
Jestem cwelem
 
 
 
Sivas_TS
   
      Amator

   

Dołączył: 04 Lis 2004
Pochwał: 4
Posty: 80
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-03-07, 22:23   

Rolnik wychodząc w pole poprosił żone żeby zrobiła mu kanapki. No wiec żona posmarowała kanapke masłem, dała ser, szynke, ogórka, pomidora, zapakowała do woreczka i dała męzowi. Rolnik wyszedł w pole, położył kanapki na kamieniu i zaczął kosić zboże! Kiedy przyszedł by zjeść kanapki ich już nie było na kamieniu! Następnego dnia sytuacja sie powtórzyła! Ponownie położył je na kamieniu, lecz gdy wrócił znów ich nie zastał na swoim miejscu! Wkurzył sie troche i obiecał sobie że wytropi złodzieja. Kolejnego dnia położył kanapki na kamieniu i zaczaił sie w krzakach! Nagle patrzy, a tu Jastrząb podlatuje, chwyta kanapki i odlatuje! Rolnik puścił sie kłusem za nim przez chaszcze. W końcu jastrząb usiadł na gałęzi i rozpakował kanapki! Następnie wyciągnał ogórka i go wyrzucił, potem pomidora, ser, szynke i gdy została mu juz tylko kanapka z masłem, zaczął wcierać masło w tors i mówi:
-Kur*a ale ja jestem poje*any!

Dowcip jest świetny kiedy można go pokazać,a jeszcze lepiej brzmi po 3 piwach :p:
_________________
Gdy nie ma nadzieji, wiara zwycięża...
 
 
 
Sivas_TS
   
      Amator

   

Dołączył: 04 Lis 2004
Pochwał: 4
Posty: 80
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-03-07, 23:17   

Byl sobie gosc, ktorego od jakiegos czasu strasznie bolala glowa. Na poczatku wytrzymywal, jechal na tabletkach, ale po jakims czasie juz nie mogl. Poszedl do lekarza. Ten go zbadal, obejrzal i mowi:

- No coz, wiem jak pana wyleczyc, ale bedzie to wymagalo usuniecia jader. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jader w podstawe kregoslupa. Nacisk powoduje bol glowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ulgi jest usuniecie jader. Co pan na to?
Gosciu zbladl i mysli. Jak to bedzie bez jader no i w ogole. Jednak doszedl do wniosku, ze z takim bolem glowy to nie da rady zyc i postanowil "isc pod noz". Mija kilka dni, gosciu po zabiegu, glowka juz nie boli. Jednak czul ze bezpowortnie stracil cos waznego. Postanowil sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensowac nowym ciuchem. Wchodzi do sklepu i mowi:
- Chce nowy garnitur!
Sprzedawca zmierzyl go wzrokiem i mowi:
- Rozmiar 44?
- Tak, skad pan wiedzial?
- To moja praca...
Gosciu przymierzyl, pasuje idealnie!
- Moze do tego nowa koszula?
- Niech bedzie.
- Rozmiar 37?
- Tak, skad pan wiedzial?
- To moja praca...
Gosciu zalozyl koszule, lezy jak ulal.
- To moze jeszcze nowe buty?
- A niech beda i nowe buty.
- Rozmiar 8,5?
- Tak, skad pan wiedzil?
- To moja praca...
Gosciu przymierza buty, sa idealnie dopasowane.
- No to moze nowe slipki?
Chwila wahania...
- Jasne, przeciez przydadza mi sie nowe slipki.
- Rozmiar 36?
- Ostatnio nosilem 34...
- Nie mogl pan nosic 34. Powodowalyby ucisk jader w podstawe kregoslupa i mialby pan cholerny bol glowy...


W pewnym lesie, drogą idzie sobie Niedźwiedź - mieszkaniec lasu inteligencją nie grzeszący.
Spotyka niespodziewanie małego sprytnego zajączka:
- cześć Misiu !
- cześć zajączku !
- pozdrawia cię Michał.
Mis zdziwiony; - Jaki Michał ?
- ten co cię w pupę popychał ! - powiedział zając i uciekł w las. Miś zdołowany wrócił do domu.
Na drugi dzień to samo.
- cześć Misiu !
- cześć zajączku !
- pozdrawia cię Michał.
Mis zdziwiony; - Jaki Michał ?
- ten co cię w pupę popychał ! I znowu miś zdołowany wraca do domu.
Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy.
W końcu zdenerwowany Misiek udał się do Sowy.
Sowa najmądrzejsza w lesie wysłuchała Misia i udzieliła mu rady;
- Sprawa jest prosta, musisz się zajączkowi zrewanżować.
- Ale jak ?
- Kiedy go znów zobaczysz zaczep go pierwszy i powiedz że pozdrawia go Maja , on się spyta jaka Maja
- a ty powiesz , ta co cię ugryzła w jaja.
Szczęśliwy wiec Misiu poszedł do lasu i już po chwili spotkał zajączka
- Cześć Zajączek ! Pozdrawia cię Maja
- Maja? aaaa tak mówił mi Michał.
- Jaki Michał ... :p:


Była sobie rodzina ... Mieszkali na wsi
Z samego rana matka wstała żeby wydoić krowę - wchodzi do stodoły a
tam krowa leży pęknięta na pół, krew itp. Nie mogąc tego przeżyć poderżnęła sobie żyły.
- idzie ojciec, wchodzi do stodoły patrzy a tam:
- krowa pęknięta na pół , żona ma podcięte żyły nie mogąc tego przeżyć powiesił się.
- idzie starszy syn do stodoły patrzy a tam:
- krowa pęknięta na pół , żona ma podcięte żyły , ojciec powieszony nie
mogąc tego przeżyć pomyślał że pójdzie się utopić nad rzekę
- a nad rzeką wychodzi ninfa i mówi - Jeżeli zerżniesz mnie 25 razy to
spełnię każde twoje życzenie, a jeżeli ci się nie uda to urwę ci głowę .
Starszy syn myśli, no cóż dobrze - rżnie 10,15,18,21 razy i już nie może ,więc ninfa urwała mu głowę.
Idzie młodszy syn do stodoły patrzy a tam
- krowa pęknięta na pół , żona ma podcięte żyły , ojciec powieszony nie
mogąc tego przeżyć pomyślał że pójdzie się utopić nad rzekę ,a tam nad
rzeką jeszcze starszy brat z urwaną głową . Nagle wychodzi ninfa i mówi:
- Jeżeli zerżniesz mnie 25 razy to spełnię każde twoje życzenie, a jeżeli ci się nie uda to urwę ci głowę.
- A mogę 26 razy ...... no tak ( odpowiada ninfa )
- A mogę 29 razy ........ no tak
- A nie pękniesz jak krowa ?

Przychodzi do Jasia kolega, patrzy, a tam gra Sampras z Kafielnikowem przy pełnych trybunach. Zaciekawiony kolega podchodzi do Jasia i pyta:
- Skąd się to wszystko u ciebie wzięło.
Jaś odpowiada:
- Wiesz, ostatnio złapałem złotą rybkę, która powiedziała, że spełni moje jedno życzenie.
Mogę ci ją dać tylko uważaj bo ona jest trochę przygłucha.
Kolega Jasia zabrał ją do domu i poprosił o górę złota. Jednak rybka dała mu górę błota.
Więc wściekły przychodzi ponownie do Jasia i mówi:
- Rzeczywiście ta rybka jest do kitu. Chciałem górę złota, a ona dała mi górę błota.
Jaś słysząc to odpowiada:
- A myślisz, że ja chciałem wielki tenis !?!

Generał robi inspekcję oddziału czerwonych beretów. Wszyscy żołnierze ustawili się w kilku szeregach.
Generał chodzi powoli i przygląda się niektórym. W pewnej chwili zauważa u jednego z żołnierzy nie dopięty górny guzik munduru.
Podchodzi do niego i -łup- uderza go swą laską w klatkę piersiową, po czym pyta:
- Bolało?
- Nie - odpowiada żołnierz.
- Dlaczego?
- Bo jestem z Czerwonych beretów!
- Bardzo dobrze tydzień przepustki.
Generał chodzi dalej i w pewnej chwili zauważa u żołnierza rozwiązane sznurowadło.
Podchodzi i -łup- uderza końcem laski po bucie i pyta:
- Bolało?
- Nie - odpowiada żołnierz.
- A czemu?
- Bo jestem z Czerwonych Beretów!
- Świetnie 2 tygodnie przepustki.
Generał idzie dalej i ku jego zdumieniu zauważa fiuta wystającego z szeregu.
Podchodzi, uderza w niego laską i pyta żołnierza:
- Bolało?
- Nie - odpowiada żołnierz.
- Dlaczego?
- Bo to nie mój tylko kolegi z drugiego rzędu!!!

Policjant na patrolu znajduje lusterko.
-O Jezu - moje zdjęcie.
Przynosi lusterko komendantowi.
-Aleś ty głupi. To moje zdjęcie. Zaniosę je do domu. - odpowiada komendant.
W domu lusterko chwyta córka.
-Matka! Tata sobie jakąś dupę znalazł.
Matka wyrywa lusterko córce.
-Eeee... Jakaś stara kur*a...


:p: :p: :p: :p: :p: :p:
_________________
Gdy nie ma nadzieji, wiara zwycięża...
 
 
 
Boryspol
   
   OSZUST
   Junior

   

Dołączył: 10 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 6
Posty: 292
Skąd: Mielec-->Warnela
Wysłany: 2005-03-07, 23:39   

Sivas jak zwykle świetne dowcipy :mrgreen:

A teraz jeszcze jeden odemnie (troche niesmaczny) :|

Jedzie sobie cała rodzinka samochodem. Mama, Tata i dwie córeczki. Nagle pojazd wpada w poślizg i uderza w drzewo. Z wypadku cało wychodzi tylko jedna dziewczynka, która widzi oderwaną głowę ojca, przeciętą w pół mamę oraz zmiażdżoną siostrę. Oszołomiona tym co sie stało wychodzi na jezdnę. Nagle zatrzymuje sie samochód i wysiada przerażony koleś. który pyta dziewczynki:
- Co się stało? Nic ci nie jest?
Na to wstrząśnięta dziwczynka:
-Maaamaaaa, Taaaaata nieżyjąąąąąąą
Koleś rozpinając rozporek mówi:
-Widzisz to nie jest twój szczesliwy dzień !!
_________________
Jestem cwelem
 
 
 
Boryspol
   
   OSZUST
   Junior

   

Dołączył: 10 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 6
Posty: 292
Skąd: Mielec-->Warnela
Wysłany: 2005-03-08, 15:51   

W parku na ławce siedzi atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać.
- Jaką książkę pani czyta?
- "Geografię seksu".
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.
- Pani pozwoli, że się przedstawię. Nazywam się Mojżesz Winnetou.


W sex-shopie klientka prosi o wibrator o napędzie elektrycznym. Stojący
obok klient przedstawia się i mówi:
- Ja mógłbym zaoferować pani znacznie lepszy model o napędzie jądrowym...


W pewnej rodzince był taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni
wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną
przez cały wieczór i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystał sprowadzając
sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności
starszych. Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice
z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie
ujął) "in figlanti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie :
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali
mnie za takiego porządnego, a tu co ? A trudno.
Dziewczyna sobie myśli :
- Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być milo,
kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia kur*ę poznali.
Ojciec sobie myśli :
- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła dupa !
A serce matki :
- Jak ta kur*a nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie !


Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Złote rybki - rypią się jak złoto.
5. Słomiane - rżną się, jak sieczka.
6. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
8. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
9. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
10. Domatorki - byle komu, aby w domu.


Przychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów:
- Byłem u dziewczyny...
- I co, i co???
- Waliłem caaaaaałą noc!!
- Łooo!!!!!!
- ...i nikt nie otworzył :(
_________________
Jestem cwelem
 
 
 
Sivas_TS
   
      Amator

   

Dołączył: 04 Lis 2004
Pochwał: 4
Posty: 80
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-03-08, 20:11   

może pare dowcipów o policjantach...

Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków...
- Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą.
- Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. A jak szlimy na "Wesele" Wyspiańskiego, to kto wziął pół litra?




Syn policjanta dostał jedynkę z geografii, bo nie wiedział gdzie leży Afryka.
Po powrocie do domu spytał się ojca.
Ten podrapał się po głowie i mówi:
- Musi leżeć gdzieś niedaleko, bo do nas do pracy dojeżdża murzyn rowerem.



Kowalski po wypłacie wypił w barze pól litra wódki z kolegą.
Mieli ochotę na jeszcze, więc Kowalski zaprosił go do siebie do domu.
- Siądzmy w kuchni, bo w pokoju śpi żona, nie będziemy jej przeszkadzać.
Gdy Kowalski wyszedł do łazienki, jego kolega po cichu zajrzał do pokoju.
- Franek, twoja żona śpi z jakimś facetem!!!
- Ja go znam, nie warto go budzić, on nie pije...


Ruscy żołnierze uciekają przed niemieckimi. Rosjanie skryli się w studni, a Niemcy przy niej się zatrzymawszy, zastanawiają się dokąd mogli uciec ścigani:
- A może poszli do lasu... - mówią Niemcy nachylając sie nad studnią!!
- A może poszli do lasu... - wtórują im Rosjanie z wnętrza studni udając echo!!
- A może schowali się w studni. - mówią Niemcy.
- A może schowali się w studni. - powtarzają Rosjanie.
- A może rzucimy tam granat.
- A może poszli do lasu...
_________________
Gdy nie ma nadzieji, wiara zwycięża...
 
 
 
Dzieciak
   
   OSZUST
   Trampkarz

   

Dołączył: 18 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 8
Posty: 198
Skąd: Derby Mielca
Wysłany: 2005-03-08, 21:24   

Pali kogut skręta, podchodzi kurczaczek:
- Kogut, co masz?
- Skręta palę.
- Daj pociagnać.
- Masz, tylko uważaj, bo mocny sprzęt.
Mały się zaciągnął.
- no i jak kurczak, czujesz coś?
- Nic nie ciuje.
- No to masz jeszcze jednego.
Mały zaciągnął się drugi raz.
- No i jak, kurczak, czujesz coś ?
- Nic nie ciuje.
- No co jest- myśli kogut.- Zrobię mu super skręta. Zawinął kogut prawie cały sprzęt, jaki miał w gazetę i dał kurczakowi ...
- No i jak kurczak, teraz czujesz coś ?
- Nic nie ciuje.
- No kur*wa , jak to nic nie czujesz ?
- No nic nie ciuje, nie ciuje dziubka, nie ciuje sksiydełek, nie ciuje nóziek



Policjant w sklepie z artykułami szkolnymi stoi w kolejce. Przed nim chłopiec prosi ekspedientkę o zeszyt w kółka. Ekspedjęenka odpowiada, że nie ma takich zeszytów.
Policjant stojący za nim mówi:
- Niech mu pani da czysty zeszyt, a kółka sobie dorysuje.
- A panu co podać?- pyta ekspedjentka policjanta.
- Globus Polski- odpowiada policjant
hehe globus polski
_________________
Nie dosc ze jestem niedorozwinietym dzieciakiem to jeszcze chamsko oszukuje w konkursie edytujac posty i zmieniajac typy.
 
 
 
Boryspol
   
   OSZUST
   Junior

   

Dołączył: 10 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 6
Posty: 292
Skąd: Mielec-->Warnela
Wysłany: 2005-03-09, 00:10   

Polaka Ruska i Niemca złapał Diabeł i mówi:
- Mam dla was trzy zadania:
1) Przejść przez most pod obstrzałem.
2) Przywitać się z niedźwiedziem podając mu rękę (uścisnąć łapę).
3) I zgwałcić bardzo stara i sprytna Indiankę.
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podołać tym zadaniom.
Pierwszy poszedł Rusek, lecz udało mu się dojść tylko do polowy mostu.
Drugi poszedł Niemiec, przeszedł most lecz gdy wszedł do klatki niedźwiedzia, on
go wystraszył.
Następnie poszedł Polak, przeleciał przez, most wpada do klatki, a tam jak nie
zacznie się kotłować (po prostu w powietrze wzbiła się kupa kurzu). Ale po
jakiejś godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i
pyta:
- Ty diabeł to gdzie jest ta Indianka której mam podać łapę ?


Miedzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim miał się rozegrać turniej
bokserski. Jednak dzień przed turniejem zawodnik radziecki złamał sobie rękę
podczas treningu. Na to jego trenerzy sobie myślą: "Jeśli nikogo nie postawimy
na ringu, to co sobie pomyślą o nas Amerykanie! Musimy kogoś niezwłocznie
znaleźć!". I poszli szukać. Patrzą, a tu Iwan orze pole. Trenerzy podeszli
do niego i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz jedna rundę na ringu bokserskim, to dostaniesz
100 dolarów.
- Ano, wytrzymam... - odparł Iwan.
Nadszedł dzień rozgrywki. Trenerzy radzieccy ustawili Iwana na ringu
i obserwują. Walka się rozpoczęła. Iwan stoi pośrodku i rozgląda się, bo
przecież tu tak kolorowo, światełka, kamery, pełno ludzi, wszyscy patrzą się
na niego. Tylko jakiś facet lata dookoła niego i bije go po twarzy.
Koniec rundy pierwszej. Trenerzy radzieccy podbiegli do Iwana i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz druga rundę, to dostaniesz 200 dolarów!
- Ano, wytrzymam.
Rozpoczęła się runda druga. Iwan znowu się rozgląda dookoła, bo nigdy w życiu
nie był na zawodach bokserskich. I znowu jakiś facet lata i bije go po twarzy.
Koniec rundy drugiej. Radzieccy trenerzy podbiegają do Iwana i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz trzecia rundę, to dostaniesz 500 dolarów!
- Wytrzymam, wytrzymam.
Runda trzecia. Iwan znowu się rozgląda i znowu jakiś facet biega dookoła niego
i bije go po twarzy.
Koniec rundy trzeciej. Bardzo podekscytowani trenerzy podbiegają do Iwana
i z entuzjazmem proponują:
- Iwan, jak wytrzymasz czwarta rundę, to dostaniesz 1000 dolarów!
- Teraz, kur*a nie wytrzymam! Teraz mu wpierdolę! - odpowiada Iwan


Siedzi zając i koń na gałęzi, na drzewie. Przechodzi krowa i tez
chce sobie tak posiedzieć. Wdrapuje się na drzewo i mówi do zająca:
- Ty zając, posuń się.
A na to zając:
- Nie mogę bo musiałbym konia zwalić


Obok drzewa stoi słoń. Na wysokiej gałęzi siedzą sobie dwie mrówki
i nabijają się ze słonia:
- Haa! Ty głupi pojebie z wielkimi uszami! Gruby debilu!... itp.
Słoń się wkurzył, tupnął noga i mrówki spadły; jedna na ziemie a
druga na kark słonia. Ta na ziemi krzyczy do drugiej:
- Uduś ch*ja! Uduś!
_________________
Jestem cwelem
 
 
 
Dzieciak
   
   OSZUST
   Trampkarz

   

Dołączył: 18 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 8
Posty: 198
Skąd: Derby Mielca
Wysłany: 2005-03-09, 19:19   

Małżonkowie wpadają na dworzec kolejowy, co sił biegną na peron, niestety, za późno. Maż odwraca się do żony i krzyczy:
- Gdybyś się tak nie guzdrała, to byśmy zdążyli!
- Gdybyś mnie tak nie poganiał, to byśmy krócej czekali na następny




Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
- To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca :-)



Baca zatrudnił się w kopalni. Już pierwszego dnia miał pecha, bo wpadł do starego, zapomnianego szybu. Zbiegli się koledzy i mówią:
- Franek, jesteś tam?
- Jo.
- Nic ci się nie stało?
- Ni.
- To wyłaź stamtąd.
- Kaj nie mogę, bo jeszcze lecę...



Rozmawiaja dwie gaździny o swoich dzieciach. Jedna z nich się chwali:
- A mój Jasiek to teroz studyjuje w takim uniwersytecie, co to się tak jako nazywo: ugryz - nie, nie ugryz!... użarł - nie, nie użarł... A! Już wim! UJOT!
_________________
Nie dosc ze jestem niedorozwinietym dzieciakiem to jeszcze chamsko oszukuje w konkursie edytujac posty i zmieniajac typy.
 
 
 
Sivas_TS
   
      Amator

   

Dołączył: 04 Lis 2004
Pochwał: 4
Posty: 80
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-03-10, 01:00   

Rozmawiają dwaj goście:
- Wiesz, Józek, życie zsczyna się dopiero po pięćdziesiątce.
- Ty masz słabą głowę.Dla mnie życie zaczyna się dopiero po pół litrze :mrgreen:

Premier Polski modli się:
- Panie Boże, proszę Cię, żeby w Polsce było dobrze. Kiedy ta sytuacja się poprawi?
- Za 50 lat! - grzmi Pan Bóg.
- Panie Boże, proszę, zrób cud, przyspiesz ten termin.
- Cud już jest wliczony!

Zatrzymuje się samochód na sejmowym parkingu. Wychodzi facet. Podchodzi do niego ochroniarz i mówi:.
- Co pan tu parkuje?! Nie wolno!
- Dlaczego?!!
- Tu sejm... tylko ministrowie, politycy, posłowie...
- Nie szkodzi, włączyłem alarm. :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Gdy nie ma nadzieji, wiara zwycięża...
 
 
 
Boryspol
   
   OSZUST
   Junior

   

Dołączył: 10 Sty 2005
Zakaz pisania
Pochwał: 6
Posty: 292
Skąd: Mielec-->Warnela