Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Kursy na szerszenie spore, pewnie temu że Houston wygrało 10 meczy z rzędu ale dziś ich seria się kończy. Nie ma co się podniecać tą serią bo najmocniejszą drużyną z którą grali było Golden State z którymi wygrali tylko dlatego że wysocy zawodnicy z Oakland mieli problemy z faulami, a reszta to drużyny słabe jak Minnesota, Bucks, Heat, Indiana, Portland lub też osłabione jak Cavs. No a Hornets ostatnio też grają nieźle choć mieli chwilowy kryzys ale mieli też cięższych rywali niż Houston, wygrali z San Antonio, Denver, Phoenix czy ostatnio z Dallas czyli z samą czołówką ligi. CP3 ostatnio świetny mecz 31 pkt 11 asyst i aż 9 przechwytów czym wyrównał swój rekord kariery. W dodatku obie drużyny wymieniły się ostatnio zawodnikami i więcej stracili na tym Houston. Buki sugerują się tą serią Houston ale wg mnie kurs na NOH powinien byc sporo niższy i dziś łatwo wygrają.
Ojj jak dla mnie kurs mocno przesadzony, chyba spowodowany tym ze Bucks ostatnio wygrali u siebie z Detroit, oprocz tego u siebie są mocno przecietna druzyną, wczesniej 4 wtopy z rzedu na wlasnym parkiecie z takimi druzynami jak NYK czy LAC nie swiadczą dobrze. Denver strasznie nierowny zespol, u siebie mocny, na wyjezdzie potrafi wygrac z liderem zeby pozniej wtopic ze slabiakiem, jednak bardzo duzo zalezy od tego jaką zespol ma defensywe, Bucks to najlepszych w tym nie należą, obie druzyny zapewne beda lekko podmeczone meczami dzien wczesniej, wiec siłą w tym meczu powinna byc ofensywa, ktorą Denver ma zdecydowanie lepszą, pod tablicami moze być róznie, jesli Bogut będzie pokazywal to co ostatnio to wygrana Denver powinna przyjsc głaciutko. Małymi krokami zblizają sie juz play offy, Bucks jako trzecia druzyna od konca w konferencji szanse na nie juz ma znikowe, Denver za to bedzie chcialo conamniej utrzymac 4 pozycje w konfrencji co zwiekszy szansę do kolejnej fazy, takie mecze powinni wygrywac
Ostatnio zmieniony przez czacza 2008-02-26, 10:19, w całości zmieniany 1 raz
Mam nadzieje ze to jest ten moment od ktorego Miami w koncu zacznie czasami wygrywac Juz od przyjscia Mariona graja duzo lepiej. Kontuzjowanego Haslema calkiem niezle zastepuje Dorell Wright, na centrze daje rade Blount. Phila ostatnio w kratke, przegrana w Minesocie, potem pogrom Knicksow i porazka z Orlando. Miami jak wiadomo nie wygralo ostatnio juz dawno ale graja calkiem niezle, przez spore czesci meczow graja jak rowny z rownym. Do tego minimalna 1 punktowa porazka po dogrywce z Denver. W tym sezonie druzyny spotykaly sie 2 razy, 2 razy gora byla Phila ale sadze ze tym razem to Miami bedzie gora i wygra. Handi niski wiec brac
jednak to jeszcze nie ten moment, moze jak beda grali z minesota to dadza rade
Ostatnio zmieniony przez cypher 2008-02-24, 15:43, w całości zmieniany 1 raz
marcin3322 [Usunięty]
Pochwał: 5
Wysłany: 2008-02-24, 18:31
16 W - 11 P +13,76 j.
Phoenix Suns-Detroit Pistons 1 1,73 9/10
Ostatnio wtopa Ale teraz myślę będzie lepiej. Phoenix po przyjściu Shaqa mocniejsze, wprawdzie przegrali z Lakers ale to był dopiero debiut Shaqa po kilku tygodniach nieobecności i w dodatku Raja Bell grał z urazem i trudno było pokryć Kobego. Natomiast w piątek pokonali obecnie najlepszą drużynę w NBA Boston Celtics po dobrej grze w obronie Detroit natomiast nie zachwyca, mieli serie 10 wygranych meczy pod rząd przed weekendem gwiazd ale po weekendzie grają słabo, przegrali u siebie dośc wysoko z Orlando i raz przegrali a raz wygrali z Bucks Obie drużyny bez większych osłabień jedynie występ Leandrinho stoi pod znakiem zapytania bo ostatnio zarobił cios w twarz i musiał zejśc Ale dziś raczej zagra. Jak dla mnie dzisiaj zdecydowane zwycięstwo Suns, mają przewagę na każdej pozycji i grają u siebie...
handicap, kto więcej punktów : Amare Stoudemire-Richard Hamilton ( 0-6.5) 1 1,77 10/10
Przyjście Shaqa do Phoenix znacznie zwiększyło możliwości ofensywne Amare bo przeszedł on na PF i nie musi już grać jako center, ostatnie dwa mecze z Shaqiem Amare 37 i 28 pkt a i wcześniej miał super forme bo w każdym meczu lutego zdobył conajmniej 24 pkt.
A Rip w lutym słabo, maksymalnie zdobył 19 pkt więc myśle że ten typ izi wejdzie.
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2008-02-28, 08:39, w całości zmieniany 1 raz
Houston Rockets - Chicago Bulls Poniżej 191.5 1.90
Ekipa Rakiet w niesamowitym gazie. Jedenaście zwycięstw z rzędu mówi samo za siebie do tego świetna defensywa - tracą tylko około 92 punktów na mecz. W ostatnich 13 spotkaniach pozwolili rywalom tylko trzykrotnie przekroczyć granicę 100 punktów a moim zdaniem dosyć wysoka linia 191.5 punkta jest raczej wynikiem tego, że buki zasugerowały się wygraną aż 135-121 Byków z Denver niż raczej ich siłą ofensywną. Dla mnie under jak patrzył
Po wczorajszej miazdzącej wygranej z PHX po takim kursie mozna dzisiaj Detroit śmiało grac, spotykają dwie odmiennie grające druzyny. Detroit z bardzo mocną defensywą i Denver, ktore tylko i wylacznie swoją gre opiera na ataku. Obie druzyny jeszcze w tym sezonie sie nie spotkaly, jedynie w meczach przedsezonowych, w ktorych oba mecze wygrało Detroit, ale na to akurat sie liczy najmniej . Denver jest strasznie nie rownym zespolem, u siebie co prawda przegrało tylko 6 meczów, ale Detroit na wyjazdach tez nie jest słabsze (drugi rezultat w lidze 19-10) . Denver mialo jeden dzien odpoczynku, Pistons wczoraj zmiazdzyli PHX roznicą 30 pkt i na pewno nie bedzie to mialo wplywu na zmeczenie zawodnikow gości bo wszyscy grali po max 25-30 min. W takich meczach najbardziej liczy sie defensywa, Detroit lubi i potrafi grac z zespolami slabszymi w defensywie takimi jak GSW czy wlasnie Denver, atut wlasnej hali mysle ze w tym przypadku nie pomoze
LA Clippers - Boston 2 1.30 STS
Clippersi to nadal jedna ze slabszych ekip w lidze, u siebie tak samo slabi jak na wyjezdzie, wiecej przegranych niz wygranych, zadnym atutem nie jest to ze grają na wlasnym parkciecie, Boston nadal w gazie, wczoraj przegrywali juz z niezłym Portland roznica prawie 20 pkt i wygrali roznicą 10, jak dla mnie nie ma szans na zadną niespodzianke, Boston do tej pory na wyjezdzie przegrywalo mecze tylko z czołówką ligową, Clipersi odwrotnie, jesli mieli juz wygrać u siebie to raczej byl to typowy sredniak lub slabiak, jednak jesli przychodzi to spotkania np z SAS, Dallas, LAL, NOH, Orlando itd to wszystko jest w plecy, pewniak
Ostatnio zmieniony przez czacza 2008-02-26, 10:19, w całości zmieniany 2 razy
Drużyna z Nowego Orleanu przystępuje dziś do meczu z graczami Wizards. Gospodarze po ostatnich dwóch "wpadkach" na pewno przystąpią do meczu bardzo zmotywowani, aby nie przedłużyć tej słabej serii. W ostatnich dwóch meczach gracze NOH przegrali z Houston 80:100, i ostatnio na wyjeździe z San Antonio 98:89. Statycznie nie były to słabe drużyny, ale NOH nie powinni przegrywać w dość słabym stylu. Dziś teoretycznie nieco słabszy przeciwnik. W ostatnich 10 spotkaniach ekipa z Washingtonu wygrała zaledwie 2 mecze. Według mnie trio: Paul, West oraz Stojakovic poprowadzą dziś gospodarzy do pewnego zwycięstwa, co zamaże w pewnym stopniu ostatnie niepowodzenia.
Moim zdaniem brać w ciemno Boston póki co króluje w NBA. Natomiast Clippersi nie radzą sobie tak jak by tego chcieli. Celtowie zaczęli swój mini maraton meczów na wyjazdach i póki co nie idzie im najlepiej. W 4 meczach zanotowali zaledwie 1 zwycięstwo i to w ostatnim meczu grając z ekipą Portland. We wcześniejszych meczach Denver, Golden State i Phoenix odnieśli porażki, ale niewielkimi różnicami punktowymi. Clippersi natomiast mają obecnie mecze przed własną publiką. Wczoraj w meczu "derbowym" przegrali z Lakersami 95:113. Dzisiejszy mecz według mnie mają jeszcze trudniejszy. Allen, Pierce oraz Garnett powinni poprowadzić swoją ekipę do pewnego zwycięstwa.
Dołączył: 19 Maj 2005 Pochwał: 7 Posty: 562 Skąd: WręczycaW/Cz-wa
Wysłany: 2008-02-25, 20:30
Indiana Pacers - Toronto Raptors (-3) 2/1,9
Co do argumentacji tego typu to zacznę od tego, iż po obejrzeniu wczorajszego meczu przeciwko NYK powiedziałem sobie że po tym co zobaczyłem, dziś na pewno zagram na Raptors. Chodzi mi przede wszystkim o bardzo dobrze zbilansowany atak, poukładaną obronę i element, który wczoraj bardzo rzucił mi się w oczy - a mianowicie grę na tablicach. Ostatni wyjazdowy mecz Toronto - również z NY wydaje się być wypadkiem przy pracy a więc dziś będzie znakomita okazja aby przełamać bilans wyjazdów z 13-13 i wyjść na dodatnią "stronę". Uważam, że gracze Raptors, zwłaszcza pod nieobecność Jermaine O'Neala zdominują grę podkoszową a zawodnicy gospodarzy będą zmuszeni podwajać lidera Raps, który z kolei będzie wtedy mógł oddawać piłki do "zabójczych" graczy obwodowych - 43.8% za trzy w ostatnich 5 meczach <wow> - taki scenariusz wczoraj znakomicie się spisał i pomimo tego, że w Indianie zawsze gra się trudno to dziś istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo przegranej Pacers.
Analiza statystyk zdecydowanie na korzyść gości, bezpośredni bilans 5 wygranych z 6 rozgrywanych.
Podsumowując handi jest niewysokie, wczoraj bardzo podobała mi się gra Raptors, kluczowy gracz podkoszowy gospodarzy jest kontuzjowany - tak więc zdecydowanie bardziej na gości niż przeciwko gospodarzom.
Stawka: 4/10 z racji najmniej dochodowego - przynajmniej dla mnie - okresu w NBA.
Jak zawsze wszystko zweryfikuje gra, pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez kamil#15 2008-02-26, 13:50, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 19 Maj 2005 Pochwał: 7 Posty: 562 Skąd: WręczycaW/Cz-wa
Wysłany: 2008-02-26, 19:01
Milwaukee Bucks - Cleveland Cavaliers 1/2,3
Dziś może zacznę od underdoga, czyli mojego ulubionego zdarzenia. Zespół Bucks dzisiejszej nocy będzie podejmowł Cavs. Powiedzmy sobie, że pomimo ostatniego miejsca w dywizji centralnej i 12 pozycji w całej konferencji wschodniej(21-35) Bucks nie są jeszcze do końca skreśleni jeśli idzie o grę w play-off, ponieważ nie dzieli ich aż tak ogromna różnica z Philadelphią zajmującą ostatnią kwalifikującą pozycję(25-32 również ujemny bilans). W tym momencie wchodzimy w drugą część sezonu zasadniczego a przenosząc to na procenty ustalmy że mamy za sobą 52% regular sezon. W tym wypadku druzyny zajmujące w swoich konferencjach miejsca, powiedzmy od 1 - 4 nie muszą się jeszcze specjalnie sprężać co znakomicie obrazuje skoncentrowanie się na wzmocnieniach i transferach dokonywanych przez pretendentów do tytułu. Inna sprawa jest z ekipami walczącymi o awans, gdyż dla nich już w tym momencie albo w max 2 tygodniach rozpoczyna się prawdziwa walka o play-off.
Dzisiejszy mecz jest idealnym przykładem takiej sytuacji (w moich oczach), a ewentualna wygrana gospodarzy potwierdzi tą tezę. Mianowicie MB staną przed szansą pokonania bardzo grożnych rywali, rywali których skład po wzmocnieniach wygląda naprawdę nieźle. Jednak uważam, nie negując tego że ruchy kadrowe Cavs były złe, iż zespół ten musi sie przede wszystkim zgrać a dopiero potem będzi można powiedzieć, że Cavs są prawdziwym faworytem. Na pewno nie można tego powiedzieć po zwyciestwie nad zespołem typu Grizzlies.
Gospodarze w ostatnich dwuch meczach domowych pokazali naprawdę dobrą koszykówkę pokonując Denver i Detriot. Kluczowy zawodnik Bucks - Michael Redd jest naprawdę "hot" szczególnie w 3 ostatnich meczach (42W DEN, 18L @DET, 27W DET), w których zdobywał punkty ze skutecznością 55%
Podsumowując w śrdę Cavs graja przeciwko Bostonowi i uważam, że to właśnie do tego meczu bardziej się przyłożą a dzisiejszy potrakuja raczej jako próbę generalną, no bo tak na zdrowy rozsądek po tych roszadach kadrowych trochę głupio było by przegrać w kiepskim stylu z rewelacją obecnego sezonu tylko dla tego, że nie przetrenowało się ustawień przeciwko zespołowi z MIL. Ta ewentualna porażka nie raczej nie wpłynie ujemnie na morale Cavs a zwycięstwo bardzo przyda się gospodarzą, którzy myśląc o play-offach po prostu muszą walczyć ze wszystkimi, zarówno z bezpośrednimi rywalami do miejsca nr 8 jak i z najlepszymi.
W rzeczywistosci dziś zleciłem wypłatę wszystkich moich małych oszczędności jakie posiadałem na kontach internetowych buków z racji zamiaru zakupu jakiegoś 10 letniego autka (każdy grosz się tutaj liczy), najlepiej nie bitego i z małym przebiegiem , hehehhe i od jakiegoś dziadka(zapomniałem dodać) a jedyne co sobie zostawiłem to 12E w Betfair.
Tak więc w związku z tą zaistniałą sytuacją typu na MIL nie będę grał w realu a dla tych, którzy by się skusili podobnie jak wczoraj polecam niską stawkę 2/10 z tego samego powodu co wczoraj.
mecz raczej obejrzę z czystej ciekawości-jakie jest to nowe Cavs ?? - no i oczywiście aby porównać grę z środowym pojedynkiem LeBrona
Jak zwykle wszystko zweryfikuje gra. pozdrawiam Kamil
Ostatnio zmieniony przez kamil#15 2008-02-27, 10:10, w całości zmieniany 1 raz
Zapowiada sie ciekawy mecz w New Jersey. Moim zdaniem mecz wygrają koszykarze Orlando. New Jersey zespół totalnie nieobliczalny, kto wie, jak wyjdzie im oddanie Jasona Kidda, ale póki co ekipa jest jak na trampolinie, raz wygrana, raz przegrana. Ostatnim razem uporali sie z Indianą, ale jak sie bliżej przyjrzy to Indiana nie miała kim grac i nie pograli, ale dziś inny rywal inne wymagania. Patrząc na NJ, które stopniowo zaczyna coraz bardziej wkręcać nowych graczy, to jednak jeszcze niektórym brakuje zgrania. Marcus wiliams to nie Kidd, chociaz ostatnio miał własnie z ową Indianą waspaniały mecz, gdzie zanotował 13 asyst!! Ale Orlando jest dość mocne na każdej pozycji i bedzie tutaj New Jersey ciężko. Orlando stara sie juz wyrabiac jak najwięcej wygranych. Wydaje mi sie, że problemy będa mieli przedewszystkim z powstrzymaniem pod koszem Howarda. Orlando pogoniło ostatnio i Sacramento i Denver a nawet same Detroit na ich terenie. Zespół, który sie świetnie rozumie i w NJ powinien sie rozkręcać z minuty na minutę, jak tylko Turkoglu nie bedzie zbyt chaotyczny. W formie jets Lewis i tutaj New Jersey powinno zwrócić na niego uwagę, ale Lewis jak to Lewis swoje zrobi. Moim zdaniem zdecydowanie solidniejsze jest na ten moment Orlando a ich wyniki ostatnie w tym sezonie między sobą to:
Nov 16 New Jersey ORL 95-70
Jan 2 @ Orlando NJ 96-95
Feb 6 @ Orlando ORL 100-84
Milwaukee Bucks - Cleveland Cavaliers 2 1.64
To nie będzie łatwy mecz dla Clevland, ale coś mi podpowiada, że zwycięski. Ta drużyna pod wodzą Jamesa może pociągnąć. Baaa...z drugiej strony będzie Reed równiez lider zespołu. Zapowiada sie mecz liderów a jak to James, tanio skóry nie odda. Milwaukke to taki czarny koń, nie wiadomo, co można sie spodziewac, moim zdaniem ta ekipa ma ciekawą ławkę Gadzuric, Simmons, Bell, trójka, która grac moze na ładnym poziomie. To moze dziś być bardzo pomocne Milwaukke, ale oczywiscie wszystko spocznie na barkach lidera Reddda. Jesli chłopak ma dzień pociągnie jak to mialo miejsce z Denver. Ale to moze być za mało, bo James jest w wielkiej formie. Zawodnik, który w kazdy meczu jest blisko triple-double. Warto wspomnieć, że nie zagrają Gibson i Pavlović w ekipie Clevland. Goście powinni zdominowac strefę podkoszową, powinien brylowac tam Wallace i Ilgauskas a to moze od reki odwrócić sie na stronę clevland. Liczę na to, że ławka pomoże Clevland. Uważam, ze główny mankament Milwaukke leży w tym, że w tym zespole nikt nie zatrzyma Lebrona, który bedzie miał sporo swobody, a jak bedzie podwajany to bedzie sie to kończyć asystami. To napewno bedzie wyrównany mecz jak widac po wynikach wczesniejszych spotkań miedzy tymi druzynami, ale przeczucie mi podpowiada i organizacja obu drużyn, ze to własnie goście wygrają ten mecz.
Nov 20 @ Cleveland MIL 111-107
Dec 17 @ Cleveland CLE 104-99
Minnesota Timberwolves - Utah Jazz 2 1.33
Tutaj to juz powinna być spokojna pewna wygrana druzyny gości, którzy wracają na dobre tory. Była seria wygranych i tak sie tym zachwycili ze przegrali w Clippers (lol). Utah, organizacja, pewność gry, momentami solidna i twarda gra obronna, do tego pewna ławka, to wszystko powinno ich dziś doprowadzić do wygranej, są na fali i Minesocie będzie brak argumentów by zatrzymac Utah. Utah powinno swoją dominacją zmasakrować rywali pod koszem, mają kim zbierac, juz widze te zbiórki ofensywne, jeśli trener gospodarzy coś nie wykombinuje to Minesota nie ma na co liczyć, no i nie ma. Ja wogóle nie wiem juz sam, co sie dzieje z Minesotą, co zrobili z tą drużyną, stawiają na młodzież, ciekawe kiedy spodziewają sie sukcesów, napewno nie w najbliższych 2-3latach z tym składem. Gwiazd nie ma, cięzko na coś liczyć, moze draft ale to okaże sie w odpowiedniej chwili. Minesota na rozdrożu dróg i Utah po tej drodze sie przejdzie dośc gładko. Nie ma kim i czym zagrozić Utah, także pewna wygrana gości.
Golden State Warriors - Seattle SuperSonics (hc 0:14pkt) 1 1.91
Seattle w ostatnim czasie jak coś gra to tylko u siebie, na wyjazdach nie wygrywa, ale to wiemy nie od dziś, inna sytuacja ma sie z Golden, gdzie drużynę nakręca Davis. W seattle osłabienia, nie zagra w drużynie Wilcox i Wilkins i druzyna moze stracić pod koszem i to strasznie. Stawiam w tym meczu na pewną i zdecydowaną, wysoką wygraną własnie Golden State, które narzuci własny rytm, oni wiedzą, ze nawet bez dwóch Jacksona i Barnesa, dadza sobie radę. Chociaz ostatnio własnie Golden sie naciął przegrywając z Atlantą, widac drużynie zaszkodziła taka gra, na hip hurra.Jak wspominałem pod koszem powinni brylowac gracze gospodarzy jak Webber, Harrington. Golden zagra szybko piłką, Davis powinien zakręcić sie koło triple-double, ciezko bedzie Seattle nawiązać walkę, sądze ze juz po 1 kwarcie Golden zrobi dobrą przewagę, by spokojnie kontrolowac mecz. Widać, to było w pierwszym meczu miedzy tymi zainteresowanymi druzynami, gdzie na terenie Seattle, własnie Golden zrobiło to co chciało i co dziś powinno zrobić ograło bez problemu rywala 109:96 więc tym bardziej u siebie dominacja powinna być całkowicie widoczna, no i ten niesamowity Davis, on popowinien to godnie poprowadzić.
Phoenix dzisiaj ma wygrac na terenie Memphis i to zdecydowanie, mozna byloby sie zapytać co jest z Phoenix, patrząc na ich ostatni wyczyn, gdzie to u siebie doszło do blamażu z Detroit przegranym 116:86. Jednym słowem tragedia w wykonaniu Phoenix, ale takich meczów w sezonie ma sie 2-3. Spodziewam sie przekonującej gry tegoż zespołu, partej do przodu, mają kim pograc, mają kim pozbierać i narzucac, powinni być stroną dominującą w każdym elemencie. Troszke sie obawiam o ławkę tego zespolu ale jeśli gra bedzie rozsądna to nie bedzie z tym problemu. Mmephis ostatnio bez rytmu gry, druzyna która odnaleźć sie nie moze co własnie powinno wykorzystac Phoenix. Memphis takie robi rotacje w składzie, ze druzyna szuka bardziej zgrania niz wygrywania. W tej druzynie cięzko znaleźć kogokolwiek, kto jets lepszy od gracza Phoenix na jakieś pozycji. Phoenix silne i to aż nadto patrząc na to co prezentuje i co gra rywal. Nie wiem czy kibice wytrzymają do końca meczu, Phoenix powinno wygrac wysoko, granica handicapu nie jest najwyższa i Phoenix nie powinno mieć z tym problemu. Memphis nie ma czym zaskoczyć, brak mi tzw. "strzelb" i prawdopodobnie skończy sie to wymianą "ciosów" czyt. koszy, co oczywiście bedzie z korzyścią dla ekipy przyjezdznych.
Ostatnio zmieniony przez maja81szn 2008-02-26, 22:00, w całości zmieniany 1 raz
Jeszcze raz na Miami Do gry juz w ostatnim meczu wrocil Haslem, teraz to Wright jest lekko kontuzjowany ale i tak prawdopodobnie zagra. Ostatnio Miami przegralo po dogrywce, blisko bylo zwyciestwa niestety jeszcze nie dali rady. Sadze ze teraz graja z Sacramento przelamia w koncu zla passe i wygraja. Sacramento ostatnio wysoka porazka w Orlando, wczesniej minimalna wygrana z Charlotte. W tym sezonie te dwie druzyny jeszcze przeciwko sobie nie graly, w zeszlym to Miami dwukrotnie bylo lepsze od Kingsow. Druzyny bez wiekszych oslabien, mozliwe ze w Sacramento nie zagra Lue. Ogolnie wydaje mi sie ze to w koncu ten mecz Miami ktory w koncu wygraja.
Houston Rockets - Washington Wizards +10.5 2 @ 1.91
W Houston juz do konca sezonu nie zagra Yao. Jest to ogromne oslabienie bo byl to swietny sezon Chinczyka, ktory byl pierwszo planowa postacia rakiet. Sadze ze da sie to mocno we znaki druzynie z Houston i handi spokojnie wejdzie. W Washington w dalszym ciagu bez Arenasa i Butlera ktory prawdopodobnie wroci dopiero pod koniec tygodnia. Ale graja bez nich juz wystarczajaco dlugo, ostatnio pokonali Nowy Orlean w ich hali, wczesniej bobki i minimalnie przegrali z Cavs. Na poczatku stycznia obie druzyny sie spotkaly i gora bylo Houston wygrywajac 8 punktami. Sadze ze jezeli ten mecz wogole Houston wygra to na pewno nie wieksza roznica niz ostatnio wiec handi powinien spokojnie siasc.
Dołączył: 19 Maj 2005 Pochwał: 7 Posty: 562 Skąd: WręczycaW/Cz-wa
Wysłany: 2008-02-26, 23:51
New Jersey Nets - Orlando Magic no niestety, NETSi walczyli jednak przeciwnik był po prostu poza ich zasięgiem
typ:1 (+5,5)
Stawka:1,5/10
Gospodarze w tym sezonie zdecydowanie lepiej czują się we własnej hali a ewentualna wygrana ustanawiala by najdłuższą serię wygranych meczy domowych w sezonie. Odkąd NJ dokonało wymiany Kidda odnieśli 2 zwycięstwa w 3 rozgrywanych meczach. To, że ten ruch przyniesie pozytywne skutki zespołowi Nets argumentowalem juz w poście o zamierzanym transferze, jednak wtedy brałem pod uwagę nieco dalszą przyszłość NJ. Co się okazuje zmiana w składzie podziałała mobilizująco na cały zespół a przypływ "świeżej krwi" wyraźnie wpłynął na jakość gry . Muszę powiedzieć, że jest to opinia po zaledwie 3 meczch bez Jasona ale wydaje mi się, że gospodarze pomimo dużej konkurencji o wejście do play-off poradzą sobie i zobaczymy ich w rozgrywkach posezonowych.
W dzisiejszym meczu graczy Nets czeka naprawdę trudny sprawdzian, gdyż forma Magic budzi respekt a gracze tacy jak Rashard Lewis, Hedo Turkoglu czy Keyon Dooling stanowią naprawdę silne wsparcie dla Dwight Howarda, gracza do którego należy przyszłość NBA.
Dlaczego więc gram handi na Nets?
Ponieważ analizyjąc ostatnie mecze NJ (mialem okazję oglądać przegrane starcie z IND) wydaje mi się, że są powalczyć z najsilniejszymi ekipami ze wschodu - zwłaszcza we własnej hali. Na pewno olbrzymia przewaga na pozycji centra pozwoli zespołowi z Orlando prowadzić wielowariantową grę w ataku zarówno z możliwością częstego rzutu za 3 jak i akcji podkoszowych, jednak po stronie Nets mamy chociażby Vince Cartera, który po mimo słaszych statystyk wykonuja sporą pracę dla zespołu spędzając największą ilość minut na parkiecie oraz Richarda Jeffersona - gracza potrafjącego zdobyć ponad 30pkt.
Podsumowując, myslę że Orlando wygra różnicą właśnie tych 5 czy 6 punktów, jednak Nets w tym momencię są równie nieprzewidywalni dla własnych kibiców jak i przeciwników a że grają u siebie i każdy mecz może być na miarę play - off, to typuję na nich dodatnie handi.
I love this game, pozdrawiam
Mój idol (po 1998r ):
Ostatnio zmieniony przez kamil#15 2008-02-27, 10:14, w całości zmieniany 1 raz
Utah u siebie i na wyjezdzie to dwie inne druzyny, na wlasnym parkiecie ma najlepszy rezultat w lidze 24-3 ! a na wyjezdzie slabiuuutko 12-18. Jednak dzis przyjezdza Detroit, ktore jest w formie, zmiata wszystkich pokolei, po miazdzacej wygranej z PHX bez wiekszych problemow poradzili sobie w Denver - takze zespolem wlasnego parkietu. Utah dzisiaj odniosła porazke w przecietnej Minesocie, Detroit mialo jeden dzien odpoczynku, co tez moze rzutowac na przebieg meczu. Mowi się, ze publicznosc w Utah jest jedną z najlepszych w NBA, ale akurat z tym zawodnicy Pistons nie powinni miec problemu, wiekszosc skladu to zdecydowanie zawodnicy doswiadczeni. Utah nie jest jakims wielkim zespolem nie do przejscia, w play off powinni szybciutko odpasc. Kurs tak jak ostatnio w spotkaniu z Denver kąśliwy i warto go łyknąć
marcin3322 [Usunięty]
Pochwał: 14 Ostrzeżeń: 1
Wysłany: 2008-02-27, 23:10
17 W - 12 P +12,46 j.
NY Knicks-Charlotte Bobcats handicap : 0-5.5 1 1,70 7/10
Mecz drużyn które przed sezonem się bardzo wzmocniły i miały wejśc do Play Offs lecz rzeczywistość okazała się inna i te druzyny są prawie że na dnie w chwili obecnej. Bobki słabiutkie na ostatnie 11 meczy wygrali zaledwie jeden we własnej hali z Atlantą Crash dalej nie gra więc nie ma co liczyć na poprawe ich gry, na wyjeździe mają jeden z najgorszych bilansów w lidze 4-20. Knicks też grają słabo: na ostatnie 13 meczy 4 wygrane ale jednak dzisiejszy mecz jest w MSG gdzie nie grają tak fatalnie jak na wyjazdach i liczę na to że pokonają osłabionych rywali.
New Orleans Hornets-Phoenix Suns 1 1,68 8/10
Ehhh Phoenix ostatnio coś słabo gra, przydało by się podpisać kontrakt z Barry'm bo bez ławki to nie będzie tak różowo. NOH gra ostatnio słabo ale po rzezi niewiniątek która miała miejsce w Phoenix w niedziele myślę że sobie z Phoenix poradzą, bo przeca NOH gra dobrze w obronie, Tyson dobry obrońca pewnie zatrzyma Shaqa a West może da rade zatrzymać Amare,a o obronie Suns niestety nie ma co mówić bo przy meczach z druzynami co maja dobrych PG to niestety obrony praktycznie nie ma, Steve choć jest świetny rozgrywający to w obronie jest słaby i daje się łatwo mijać i niestety ktoś będzie musiał iśc na podwojenie co pozwoli CP3 na łatwe rozprowadzenie akcji czy to do Peji na trójke czy to do Westa na jumperka czy to do Tysona na Alley-oppa. Bilans w tym sezonie 3-0 dla NOH i to dwa razy wygrali w Arizonie... raz grając bez Westa....
LA Clippers-Portland Trail Blazers suma punktów : Portland Trail Blazers -90.5+ 1 1,85 7/10
Tutaj krócej, obie drużyny prezentują słaby poziom, PTB miało serią 14 zwycięstw ale mieli słabych przeciwników a teraz i tak se mogą jedynie pomarzyć o PO. Myślę że będzie mało punktów bo obie drużyny mają słabą ofensywę ale wole postawić na under PTB bo spodziewam się że LAC wygrają ten mecz choć najprawdopodobniej zagrają bez Kaman'a, ale w PTB najprawdopodobniej nie zagrają All Star Roy i rezerwowy James Jones który trójki rzucać potrafi więc myślę że jeśli nie będzie dogrywki to będzie under.
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2008-02-28, 08:40, w całości zmieniany 1 raz
Atlanta po bardzo słabych meczach wraca na swój parkiet. W ostatnich 6 wyjazdowych meczach zaledwie jedna wygrana z Golden State 117:110. Dzisiaj ekipa gospodarzy zagra przeciwko Sacramento. Goście mają teraz natomiast mecze wyjazdowe. Dzisiejsze spotkanie będzie ich 4. W ostatnich meczach Sacramento najpierw wygrało z Charlotte po dogrywce, a w ostatnich dwóch spotkaniach odnosili dość bolesne porażki, z Orlando oraz Miami. Statystycznie Sacramento słabsze, dlatego stawiam przeciwko im. Na pewno będziemy świadkami dobrego meczu
Philadelphia 76ers - Orlando (-1.5) 1.91
Brać póki dają Według mnie ostry pewniaczek na dzisiejszą noc Napisze, krótko bo nie ma co pisać Więc tak zaczniemy od tego, że Orlando jest najlepszą ekipą wyjazdową. Z bilansem 21:11 wyprzedzają resztę ekip grających poza swoimi miastami. Ostatnio (4 dni temu) obie ekipy grały przeciwko sobie w Orlando gdzie tamtejsi wygrali łatwo 115:99. Dodatkowo dzisiaj w ekipie gospodarzy na 99% nie zagra podstawowy center - Samuel Delembert, który doznał kontuzji kolana w ostatnim meczu. Jest to ogromne osłabienie, ponieważ w ekipie 76ers nie będzie żadnego bloku obronnego, co wykorzysta Howard. W ostatnim meczu, gdzie nawet grał Delembert Howard królował (z 18 zbiórkami i aż 24 punktami). Według mnie dzisiaj nie będzie mocnych na Howarda, który powinien poprowadzić ekipę Orlando do zwycięstwa.
marcin3322 [Usunięty]
Pochwał: 163
Wysłany: 2008-02-28, 16:18
20 W - 12 P +28,75 j.
San Antonio Spurs-Dallas Mavericks 1 1,48 8/10
San Antonio ostatnio wzmocniło się pozyskując Kurta Thomasa który teraz będzie odgrywał dużą rolę w ich grze bo wiadomo dobrze grających wysokich oprócz Duncan'a to nie mieli, Dallas też niby sie wzmocniło ale co to za wzmocnienie skoro Kidd w przeciwieństwie do Harrisa nie zdobywa tyle punktów po penetracjach i ma słabszy rzut, fakt umie podawac lepiej ale jednak brakuję im wysokich takich jak np Shaq bo Dampier rzucac dobrze nie umie, w dodatku wrócił Tony Parker niedawno do Spurs więc myśle że nie powinni mieć dziś problemów z pokonaniem Mavs
LA Lakers-Miami Heat handicap : 0-12.5 1 1,70 6/10
Tutaj nie ma co dużo pisać, wiadomo jaka sytuacja w obu klubach, w Los Angeles walczą o jak najlepsze miejsce przed Play Offs a w Miami. Miami wygrało zaledwie 2 na ostatnie 28 meczy co mówi samo za siebie Lakers mają już 9 zwycięstw z rzędu i dziś będzie 10 i raczej wygrają spora różnicą.
22 W - 12 P +36,79 j.
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2008-02-29, 16:50, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 19 Maj 2005 Pochwał: 7 Posty: 562 Skąd: WręczycaW/Cz-wa
Wysłany: 2008-02-28, 21:09
San Antonio Spurs - Dallas Mavericks 1/1,5 Expekt
Dzisiejszy mecz pomiędzy SAS i i Dal będzie naprawdę ciekawym pojedynkiem, zwłaszcza jeśli chodzi o rywalizację rozgrywających. Jak wiemy Dal "wzmocniło ???" się Kiddem a do SAS powrócił po kontuzjikostki Tony Parker.
W obecnego sezonu Kidd rozegrał w barwach Dallas 4 mecze, pierwszy przegrany z NO i kolejne 3 wygrane pojedynki w których notował on średnio 8.3 punkta -6.8 zbiórki oraz 11.3 asysty.
Aktualnie Dallas mogą pochwalić się dobrym bilansem 38-19, który jednak nie może być porównywalny ze znakomitym rezultatem ubiegłorocznego regular sezon(67-15). Oczywiście można to wytłumaczyć tym, że być może gracze i zarząd klubu zrozumieli iż bilans końcowy nie jest aż tak ważny w porównaniu do rozgrywek play-off, które ostatnio okazały się dla Mavs prawdziwym "wojowniczym" koszmarem. Być może po prostu Dallas w tym sezonie chcieli by być sklasyfikowanie w okolocach miejsca 4-5 aby ponownie nie trafic na GS .
Wracając jednak do dzisiejszej analizy należało by powiedzieć, że w tym sezonie szczegónie cięko zawodnikom Mavs gra sie na wyjazdach, do tego stopnia iż mają ujemny bilans 14-16 i gdyby nie dwie ostatnie wygrane z słabymi Min i Mem bilans ten wyglądał by znacznie słabiej. Co więcej, porażki doznawane na wyjazdach bły naprawdę dotkliwe, chociażby 11 pkt w NO, 12 w PHO, 9 w PHI, 19 w NJ czy wreszcie 23 w Detroit.
Jesli chodzi o ospodarzy to, mają oni serię 6 wygranych z rzedu i idąc dalej 10 wygranych z 11 ostatnio rozgrywanych meczów. Pod nieobecność Parkera bardzo dobrze spisywał się Ginobili, natowniast Duncan jak zawsze, na swoim stabilnym wysokim poziomie.
Jak już wspominałem dziś będziemy mieli mały pjedynek rozgrywających, Tony wraca po kontuzji i wydaje sie być coraz lepszy a mówiąc precyzyjniej - wraca do swojego poziomu. O ile - w tym momencie już były- rozgrywający Dallas (mowa o Harrisie) cechował się bardzo dobrą grą defensywna o tyle nie możemy teo powiedzieć o podstarzałym już Kidzie.
Myślę, że dziś gospodarze pewnie wygraja z Dallas, a co do kursu to nawet ml wygląda dobrze. Nie mam za gużo kaski na koncie(12E) ale na dziejszą wygraną Spurs stawiam aż 6E czyli połowe tego co mam.
Mam nadzieję, że nie zawiodę się na aktualnych mistrzach NBA , ale jak to bywa w sporcie - wszystki zweryfikuje gra.
pozdrawiam, Kamil
Ostatnio zmieniony przez kamil#15 2008-02-29, 13:44, w całości zmieniany 1 raz
New Jersey to mój faworyt tego pojedynku. Zespół, który po odejściu Kidda napewno potrzebuje czasu by sie lepiej zgrać, jednakże uważam, ze Milwaukke jest zdecydowanie w ich zasięgu. New Jersey zagra u siebie przy własnej publiczności co już powinno im dac "kopa". W meczu ostatnim z Orlando bardzo dobrze sie zaprezentowali, tylko ta nieudana czwarta kwarta no i co tu porównywać, póki co to Milwaukke jest słabsze od Orlando. Ostatnio zaczyna coś pogrywać Wiliams, rozgrywający New Jersey co jego dobra forma może również przypaść na zespół. Milwaukke dali sobie radę z Lebronem i spółką, jednakze warto wspomnieć, że gdyby nie "mecz życia" Mo Wiliamsa, wynik byłby zdecydowanie inny. Nie spodziewam sie, zeby sytuacja sie powtórzyła, napewno Milwaukke bedzie trudniej, z Mo juz zagra przy rozgrywającym NJ słabiej, który napewno bedzie sie chciał "znów" pokazac z bardzo dobrej strony. Obstawiam własnie za gospodarzami, którzy mają wiecej atutów, liczę, że powalcza i liczę ze zatrzymają nie wiliamsa bo nie sądze by znów namieszał ale Reeda, lidera zespołu.
Los Angeles Lakers - Miami Heat (hc 0:13.5pkt) 2 1.91
Nie rozumiem...wow...czemu Phoenix zrobiło wymianę Marion-O'Neal lol...teraz dopiero zauwazyłem, gdzie gra Marion <lol> . Teraz wiem, czemu to Miami tak łatwo ograło Sacramento, teraz wiem, że Wade bedzie miał oparcie, nie tylko w Marionie, ale i w Davisie. Będzie ciekawie bo jest Wiliams, jest Haslem, zapowiada sie "odrodzenie" Miami, nie mówie tu tylko w kontekscie tej wygranej, ale to można dobrze poukładać by Marion robił zdecydowanie wiecej niż O'Neal. Miami odzyska błysk tylko kiedy? Teraz pojdą po komplet wygranych Obstawiam, ze pomimo siły jaka drzemie ostatnio w Lakers, to jednak bedzie to ciekawy i dynamiczny mecz, ze Miami łatwo skóry nie sprzeda i sądze ze + handicap wyjdą z tego pojedynku zwycięsko. Lakers na ogromnej fali wiec sądze, że Miami jeszcze nie zaskoczy ale powalczyć powinno i trzymać sie blisko wyniku gospodarzy, dlatego też mój typ to handicap w stronę Miami.
San Antonio Spurs - Dallas Mavericks 1 1.5
San Antonio faworytem spotkania. U siebie jest ich ciężko pokonać, są teraz na fali wznoszącej i nawet Dallas nie powinno im zaszkodzić. San Antonio ostatnio samo siebie zszokowało zdobywając w 1 kwarcie z Atlantą ledwie 5 punktów lol...drużyna gotowa do boju, szykująca jak najlepsza pozycję do play-off takie mecze własnie z takimi drużynami musza wygrywac. Napewno wielkim wzmocnieniem jest Kurt Thomas i Damon Stoudamire, to bedzie jeszcze silniejsze San Antonio i na dzien dzisiejszy ta druzyna wygląda MOCNO. Dallas, wzmocnione Kiddem, który widać gra swoje o czym świadczy znów bliskość zdobycia triple-double w meczu z Chicago. Ciekawy jak zawsze mają skład, ale na mocno zorganizowane San Antonio z Powerem na ławce to moim zdaniem bedzie im cięzko przez cały mecz dotrzymywac kroku, a kursy na San antonio zachęcają do dobrego ako. Tym bardziej ze nie jeden zespół przegrywał i to bardzo mocny zespół własnie na terenie San Antonio. Według mnie Dallas tej sztuki nie dokona, bo w tym momencie wiekszy gaz i solidniejsza koszykówkę na owy dzien prezentują koszykarze gospodarzy.
Cytat:
Miami wygrało zaledwie 2 na ostatnie 28 meczy co mówi samo za siebie Lakers mają już 9 zwycięstw z rzędu i dziś będzie 10 i raczej wygrają spora różnicą.
Marcinku drogi zgadza sie wszystko to co piszesz tylko ze w Miami sie sporo zmieniło dla mnie owe roszady co zostały zrobione wyjdą im na + i nie ma co porównywać tego co gra Miami teraz (pełna ekipa) co grala tygodnie temu (kontuzje) co grała na początku sezonu (kontuzje kluczowe) i wszystko jasne tylko warto o tym pisać
** Komentarz dodany przez: marcin3322: 2008-02-29, 06:44 **
No tak tylko mając serię 15 przegranych z rzędu mieli przez część czasu pełny skład, a teraz oddali niezmotywowanego tam Shaqa za Mariona a i tak dostają po dupie
Dołączył: 19 Maj 2005 Pochwał: 7 Posty: 562 Skąd: WręczycaW/Cz-wa
Wysłany: 2008-02-28, 22:37
Los Angeles Lakers - Miami Heat (+13,5) 2/1,91 szkoda ale w chwili obecnej, co z bólem przyznaję Lakers są poza zasięgiem dla Miami i zreszta wielu innych zespołów też
Zacznę może od tego, że linia 13 puktów w tym przypadku i w moich oczach jest trochę zawyżona. Chodzi o to, iż pomimo statystyk z których jasno wynika pewne zwycięstwo Lakers w dzisiejszym meczu będziemy świadkami nieco innej sytuacji. Ewidentnie w tym sezonie jedyne co pozostaje Heat to gra "o honor" zwłaszcza przeciwko solidnym przeciwnikom, do których jak najbardziej możemy zaliczyć pierwszy zesppół zachodniej konferencji. Pomimo kontynuacji serii przegranych meczów możemy śmiało powiedzieć, że gra Miami wygląda coraz lepiej, zawodnicy zmieniają styl rozgrywania czego efektem jest gra z większą enrgią i polotem. Oczywiście nie może tu być mowy o jakims cudownym odmienieniu ale zawsze to jakiś progres. Mecz z Lakers będzie transmitowany w okólnokrajowej telewizji i będzie to znakomita okazja do dobrego pokaznia się. Zwłaszcza, że Lakersi są w formi takiej jakiej są. Wydaje mi się że lider Kobe wraz z kolegami są nieco przewartościowani gdyż jestem pewien, że Wade i Marion zrobią dziś wszystko aby nie tracić kontaktu z przeciwnikiem.
Jestem kibicem Heat i będę dzisiaj oglądał ten mecz, myślę że się nie zawiądę a co więcej nawet wierzę że się nie zawiodę. Jak będzie zobaczymy.
Podsumowując jeszcze raz powiem krótko - wg mnie Lakers przewartościowani z tym handi, nie lubię ich a przepadam za Heat.
Stawka 5/10
pozdrawiam, Kamil.
Ostatnio zmieniony przez kamil#15 2008-02-29, 13:46, w całości zmieniany 1 raz
Wiem, że w obecnym sezonie strasznie trudno będzie znaleść coś pozytywnego w grze Memphis (14-43) jednak biorąc po uwagę wysokość handicapu dziś skuszę się zagrać na gości. W tym wypadku mamy troszkę więcej argumentów po stronie Grizzlies niż wczoraj po stronie Miami, które mimo wszystko było przezemnie typowane do pokrycia hani.
O ile wczoraj wierzyłem, że gracze Heats wzniosą się na wyżyny o tyle dzisiaj pokrycie handicapu przez Memphis upatrywałby w aktualnej sytuacji Houston.
Może jednak najpierw zacznę od gości, gdyż argumentow za pokryciem handi po ich stronie jest znacznie mniej a właściwie dwa: Hakim Warrick i Rudy Gay. Nie będę się rozpisywał, gdyż jest to chyba jasne a każdy kto widział jakiś mecz Memphis wie o co chodzi.
Jeśli natomiast przyjrzymy się Houston od razu zapalają nam się dwa czerwone alerty: Yao out i 13 wygranych pod rząd. Bedzie to drugi mecz Rockets bez ich podstatwowego centra. Pierwszy okazał się wysokim zwycięstwem z WASH ale Wizards również prześladowani plagami kontuzji tak więc w moich oczach nie możemy wyciągać jakichś pochopnych wniosków jak Houston będą grać bez Yao.
Wydaje mi się, że dzisiaj gospodarze sa w stanie wygrać i wygrają jednak nie uważam, że będą dążyć do jakiegoś wysokiego rozmiaru zwycięstwa. Dlaczego? Ponieważ kolejny rywal Houston to Denver Nuggets, mecz będzie rozgrywany w niedzielę i pokazywany w ogólnokrajowej telewizji a to zawsze jest jakaś dodatkowa motywacja. Poza tym Yao jest poza grą, gospodarze powinni znaleść się w play-off i granie na pełnych obrotach z zespołami typu Memphis raczej nie wchodzi w grę. Ostatnie bardzo wysoki zwycięstwo nad Wizards było raczej wynikiem zmeczenia i bardzo słabej postawy graczy WASH i pomimo, że Grizzlies nie są nawet ligowym średniakiem to handi powinni pokryć.
stawka:4/10
Jak zawsze wszystko zweryfikuje gra.
Ostatnio zmieniony przez kamil#15 2008-03-01, 16:08, w całości zmieniany 1 raz