Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Phoenix Suns - Los Angeles Lakers (hc 0:10 punktów)
typ : 1
kurs : 1.88 Unibet
5 spotkanie i prawdopodobnie ostatnie. Phoenix wygrywało z Lakers 3-krotnie w playogg w tym dwa razy u siebie i raz na wyjeździe, były to wyniki: 95:87, 126:98, 113:100 i porażka 95:89 w Lakers. Dzisiaj myśle drużyna Nasha zapewni sobie awans, widać ze Lakers tylko na barkach Bryanta, który gra pod siebie, daleko nie zajedzie, tym bardziej ze ostatnio miał problem z kostką, doszedł do siebie, jednakże ciągle mu dokucza. Phoenix przy własnej publiczność rzadko przegrywa, żeby nie narobić sobie "bigosu" i żeby nie jechać do Los Angeles na kolejny mecz trzeba to wygrać. Spodziewam sie wygranej w okolicach 12-15punktów gdyż Phoenix znakomicie gra z kontry i jak Bryant bedzie "pudłował" jak to ma w każdym meczu, gospodarze raz za razem będą zbierać punkty.
Po krótce patrze z niedowierzaniem na to co sie stało dzisiajszej nocy 3minuty 20sekund do końca 112:103 dla Golden state i chłopaki sie "przerazili" tym co mogą zrobić Davis zamiast to pociągnąć jak w meczu numer 3 w końcówce to zaczął rozrzucac na boki Moim zdaniem narobili sobie bałaganu, mieć taka przewagę jak mozna ze stanu 112:103 zrobić 112:118 tragedia nie mogłem w to uwierzyć, teraz Nowitzki został bohaterem te "trójki" magia i w meczu w Golden teraz Nowitzki może grać max Powera gdyz dzięki niemu są w grze nawet jak tam bedzie pudłował i tak dzięki niemu grają dalej nie bede wpsominał juz nawet ze przy stanie 112:114 powinni zebrać z kosza piłke zawodnicy Golden i by mieli akcje jeszcze w sumie po 4 meczy który widzialem Goldenki mnie przekonały ale po wczorajszym? Zobaczyłem ze jednak siedli z wielką presją wygrania meczu, mam nadzieje ze dojdą do siebie bo jak nie wygrają u siebie to w Dallas w 7 meczu nie mają co szukać, warto dodać ze mam Goldenów zagranych po kursie................................................ x30
San Antonio Spurs - Denver Nuggets (under/over 188.5) 1 1.85 San Antonio Spurs - Denver Nuggets 1 1.20
bukmacher: bet-at-home
Mysle ze ostatnie spotkanie tej fazy play-off pomiedzy Spurs i Nuggets . Stan rywalizacji to 3-1 dla gospodarzy , ktorzy dwoma wyjazdowymi wygranymi z Nuggets przyblizyli sie do wyeliminowania rywala . Mimo ze Denver w tym sezonie bardzo dobrze gra na wyjazdach to nie daje wiekszych szans druzynie gosci . Choc pierwszy mecz miedzy tymi druzynami w fazie play-off wlasnie na parkiecie SAS wygrali goscie to napewno byl wypadek przy pracy czy zlekcewazenie rywala , z ktorym Surs w tym sezonie gra sie bardzo dobrze . Spurs w tym sezonie wygrali 5/7 spotkan przeciw Nuggets . Co ciekawe wszystkie te mecze konczyly sie niskimi rezultatami czyli underami
Ostatnio zmieniony przez nadroke 2007-05-03, 11:46, w całości zmieniany 1 raz
Dzisiaj w Golden State miejscowi Warriors podejmują w 6 meczu play-off ekipe Dallas Mavericks.Jak narazie stan rywalizacji wynosi 3:2 na korzyść ekipy gospodarzy dzisiejszego pojedynku.Jak dotej pory Golden State w tym sezonie wygrało wszystkie dotychczas rozegrane cztery mecze przeciwko Mavericks na własnym parkiecie Dzisiaj Dirk Nowitzki Niemiec z polskimi korzeniami będzie musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i poprowadzić drużyne do zwycięstwa tym samym pokazując,że jest znakomitym zawodnikiem.Do tej pory Nowitzki zdobył w tych pięciu meczach 14,23,20,30,23 punkty i mam nadzieje,że dzisiejszej nocy zagra znakomite spotkanie.Zadanie ma troche ułatwione,ponieważ ekipa Golden State we własnej hali troche zapomina o defensywie i pozwala rywalom na rzucanie dużej ilości punktów
[ Komentarz dodany przez: marcin3322: 03-05-2007, 11:44 ]
Typ dość ryzykowny, Dirk użalał się że zawodnicy GSW go dobrze kryją i nie pozwalają mu na dużo, i jak widać tylko w jednym meczu przekroczył dzisiejszą linie. GSW we własnej hali zapomina o defensywie ? W meczach w Oakland Dallas zdobyło tylko 91 i 99 pkt. i to właśnie defensywa była kluczem do zwycięstwa...
Koniec tego boju . New Jersey okazali się lepsi w tej parze i sądzę, że w tym starciu przypieczętują swoje zwycięstwo. Nets w meczach u siebie wygrywali 13 i 21 punktami , więc pewnie. Toronto u siebie stękało. Bosh nie zachwyca, natomiast trio: Vinsanity, RJ i J-Kidd grają wyśmienicie, dodając trójki Nachbara wprost ideał . Jak dla mnie jutro ta seria zakończy się pewnym zwycięstwem Nets. Handi małe uważam, po takim kursie tylko brać.
Wielu wątpi w to iż Dallas mogą odpaść w pierwszej rundzie, ja jednak zaryzykuję i postawie na drużynę z Oakland. W sezonie zasadniczym GSW wygrało z Dallas wszystkie trzy mecze, jako jedyni z wszystkich drużyn NBA, teraz w Play Offs wygrali kolejne trzy i przegrali dwa lecz sprawiają wrażenie lepszych od drużyny z Big D. W tych dwóch przegranych meczach GSW nie grało źle w meczu rozegranym dwa dni temu najpierw przegrywali ponad 15. pkt. lecz podnieśli się i w końcówce meczu prowadzili i wydawało się że wygrają lecz Mavs odrobili i dodatkowo Baron Davis sfaulował po raz 6 i musiał opuścić parkiet, a jest to lider zespołu który często trafia równo z syreną wiec na te ostatnie 30 sekund pewnie by się przydał. We wcześniejszych meczach Don Nelson świetnie ustawił drużynę i to głównie defensywa była kluczem do zwycięstwa, nawet Dirk Nowitzki narzekał że gracze GSW nie dają mu pograć i trudno mu oddawać rzuty. Zawodnicy GSW grają wspaniałą serię przeciwko najlepszej drużynie sezonu zasadniczego i szkoda było by teraz u siebie przegrać. Mam nadzieje że wygrają i przejdą dalej
Edit:
Brawo Golden State Nie dość że Baron doznał małej kontuzji w pierwszej kwarcie to jeszcze grał świetnie Jackson 7/8 za trzy DIRK pokazał klasę i to że zasługuję na nagrodę MVP: 8 pkt i 2/13 skuteczność To się nazywa prawdziwy lider Aż miło było zobaczyć mine Cuban'a i upadających Mavs na własne oczy
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2007-05-04, 07:23, w całości zmieniany 1 raz
No i dziś w nocy gracze Nets powinni zakończyć rywalizację z drużyną Toronto Raptors wygrywając mecz i zakończyć rywalizację 4:2. Już w ostatnim meczu mogli zapewnić wygraną, ale niestety nie udało im się to. Przegrali 96:98. W ostatnich sekundach Carter podał do Bostjana Nachbara, który niestety spudłował i jednocześnie zmarnował szansę na wygraną, ale takie jest życie. Trzeba grać dalej. Dzisiaj według mnie powinni łatwo pokonać graczy Raptors. W dwóch meczach u siebie łatwo poradzili sobie z przeciwnikami wygrywając najpierw 102:89, a następnie 102:81. Netsi dobrze wiedzą, że przy dzisiejszej porażce bedą grali kolejny mecz i niestety dla nich będzie to mecz w Toronto. Dlatego dziś muszą wygrać. Trio V.Carter, R.Jefferson, J.Kidd powinni dać swojej druzynie awans do następnej rundy. Kolejną rzeczą przemawiającą za wygraną gospodarzy jest to, że nie wiadomo jeszcze czy zagra Jose Calderon, który nabawił się urazu w ostatnim meczu. Przypomnę, że jest to jeden z najważniejszych graczy w druzynie. Nawet jakby miał dziś zagrać to nie daję druzynie gości większych szans. New Jersey jest o wiele lepszą drużyną według mnie i pokaże to w dzisiejszym meczu
New Jersey Nets - Toronto Raptors 1 1,28
New Jersey Nets - Toronto Raptors (0:7,5) 1 1,93
Ostatni mecz wygrali zawodnicy z Kanady, praktycznie za sprawą dobrej w ich wykonaniu i słabej w wykonaniu NJ pierwszej kwarty, w następnych kwartach przewagę osiągneli zawodnicy z New Jersey i mieli nawet trójke na mecz ale zabrakło precyzji w wykonaniu Nachbara i skończyło się 98-96. Lecz w tym meczu podstawowy rozgrywający Toronto TJ Ford doznał kontuzji po tym jak upadł na niego Vince Carter i musiał opuścić parkiet . Ford opuścił parkiet i za niego wszedł drugi rozgrywający Calderon który wprawdzie został bohaterem meczu ale także musiał opuścić parkiet z powodu kontuzji Występ obu zawodników w dzisiejszym meczu stoi pod znakiem zapytania, a Calderon nie brał udziału w środowym treningu.Sam Mitchell mówił że jeśli zawodnicy Ci nie wystąpią zagra albo Juan Dixon albo Darrick Martin na pozycji rozgrywającego, a z tego co widziałem w ostatnim meczu Martin nie należy do najszybszych zawodników co jest niewątpliwie plusem Calderona i TJ Ford'a z którymi problemy miewał taki dobry obrońca jak Jason Kidd, jeśli zagrałby dziś Martin lub Graham, Kidd nie miał by pewnie z nimi najmniejszego problemu . Więc myślę że dziś podobnie jak w poprzednich dwóch meczach w NJ (102-89 i 102-81), Nets wysoko wygrają i awansują do półfinału konferencji.
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2007-05-05, 04:51, w całości zmieniany 1 raz
Pierwsze spotkanie półfinałowe konferencji wschodniej, obie drużyny bardzo łatwo odprawiły swoich rywali w 1 rundzie. O ile łatwej wygranej Detroit z Orlando Magic można się było spodziewać to wygrana Chicago nad mistrzami z ubiegłego sezonu Miami Heat 4-0 jest sporym zaskoczeniem na plus, może nie sam fakt że Byki wyeliminowały Heat, ale rozmiary tej wygranej 4-0 i to bardzo łatwo w każdym meczu.
Fantastycznie spisywał się w meczach z Miami Luol Deng, który średnio rzucił w 4 meczach 26.2 pkt. To właśnie Deng wraz z Benem Gordonem poprowadził Byki do wygranej z Miami. Obaj grają kapitalnie jak do tej pory i na tych 2 zawodników Bulls mogą z pewnością liczyć, ale w meczach z Detroit bardzo równą drużyną potrzebna jest gra całej 5, a także wsparcie z ławki, a według mnie równiejszy skład ma ekipa Detroit Pistons. Drużyna Detroit ma bardzo równą drużynę, zdobycze punktowe rozkładają się dosyć rowno pomiędzy 5 zawodników, do tego dochodzi świetna gra w defensywie Pistons. Chicago także w obronie gra dobrze, w play-offach spisują się naprawdę dobrze, ale Miami to zespół właściwie tylko 2 zawodników-O'neal który i tak nie jest w najwyższej formie oraz Wade. Detroit z pewnością postawi dużo wyżej poprzeczkę zawodnikom z Chicago. Bardzo dobrze w play-offach gra Chauncey Billups-22.2 pkt na mecz i 7 asyst, pod koszem dobrze radzą sobie McDyess, Wallace i Webber. Spodziewam się zaciętego meczu sporo walki, ale wygranej Detroit, którzy muszą w pełni wykorzystać atut własnej hali jeśli chcą zagrać w kolejnej fazie, bo z pewnością w Chicago łątwo o wygrane nie będzie, ta drużyna to nie Orlando.
W sezonie zasadniczym 2-1 dla Chicago, ale oba mecze wygrane przez Byki we własnej hali, jeden zaledwie mecz kończył się dosyć wysoką wygraną Chicago 106-89, 2 pozostałe mecze to bardzo zacięte spotkania, Detroit u siebie wygrała 95-93, a Chicago u siebie 83-81. Dzisiejszej nocy też z pewnością emocji nie zabraknie, ale ja skłaniam się do drużyny Detroit ze względu na atut własnej hali i bardzo rowną grę oraz sklad.
Dallas Mavericks (1) - Golden State Warriors (8) 2:4
Phoenix Suns (2) - Los Angeles Lakers (7) 4:1
San Antonio Spurs (3) - Denver Nuggets (6) 4:1
Utah Jazz (4) - Houston Rockets (5) 4:3
Wschód:
Detroit Pistons (1) - Orlando Magic (8) 4:0
Cleveland Cavaliers (2) - Washington Wizards (7) 4:0
Toronto Raptors (3) - New Jersey Nets (6) 2:4
Miami Heat (4) - Chicago Bulls (5) 0:4
...no i za nami pierwsza faza play-off. Przyznam, że paru wyników się nie spodziewałem. Chyba największą niespodzianką było zwycięstwa 4:2 drużyny Golden State z najlepsza drużyną sezonu zasadniczego. Nie wiem jak wy, ale ja nie przypuszczałem, że Golden State wygra 2 spotkania, a co lepsze cały pojedynek. Z drugiej strony to dobrze bo nie lubie tego Dirka Co do następnego Houston to wszystko rozstrzygnęło się w ostatnim meczu. Myslałem, że uda się jednak wygrać drużynie Yao i Tracy'ego ale nie wyszło... No i kolejny nietrafiony typ to Miami. Wiedziałem, że rywalizacja będzie zacięta, ale zeby 4:0 przegrać to normalnie paranoja to drugi pojedynek po którym jestem w szoku. Widać, że Shaq nie był w najwyższej formie. Tak więc pierwsza runda i dwie ładne niespodzianki Zobaczymy co będzie w tej. Już 3 z 4 spotkań kolejnej rundy się odbyły ale pozwolę sobie na mini analizki kto przejdzie dalej
Detroit - Chicago
Tutaj jest już po pierwszym meczu, który wysoko wygrali gracze Detroit 95:69 i myślę, że ogólną rywalizację powinni też wygrać. W poprzednich rundach obie druzyny łatwo wygrały swoje spotkania, nie oddając ani jednego zwycięstwa przeciwnikom. Mimo to wydaje mi się, że bardziej męczące mecze mieli koszykarze Chicago. Kilku graczy Detroit jest w znakomitej formie i myślę, że ich druzyna powinna być w finale konferencji.
Cleveland - New Jersey
To jest dopiero pojedynek. Moje dwie ulubione drużyny stają na przeciw siebie. Tutaj również jest już po jednym meczu gdzie wygrali Cavsi 81:77 z LeBronem na czele. Mimo wszystko myślę, że to drużynę NJ zobaczymy w następnej rundzie. Moim zdaniem będzie tutaj walka do końca i będziemy świadkami 7 spotkań, aby poznać zwycięzcę tej pary. Chociaż gracze Cleveland mieli więcej odpoczynku bo grali o dwa mecze mniej niż NJ to wydaje mi się, że trójka Carter, Jefferson oraz Kidd zatrzymają LeBrona
Utah Jazz - GS Warriors
Tutaj chyba trzeba pójść za ciosem Po wyeliminowaniu Dallas gracze Golden State na pewno nie spoczną na laurach i będą chcieli odnieść większy sukces niż gra w 1/2 finału. Dziś w nocy odbędzie się pierwszy mecz między obiema druzynami. W doskonałej formie strzeleckiej jest lider Warriors Baron Davis i myślę, że jego drużynę zobaczymy w nastepnej rundzie. Drużyna Carlosa Boozera grała o jeden mecz więcej i myślę, że w ich szeregach jest większe zmęczenie, ale jak będzie to się okaże.
Phoenix Suns - San Antonio
W pierwszym meczu nieoczekiwanie zwyciężyli Spursi. Parker z Duncanem rzucili połowę punktów całego zespołu, ale mimo wszystko sądzę, że to Phoenix będzie w finale konferencji. Amare Stoudemire i Nash Steve są w znakomitej formie, do tego dochodzi Barbosa i Marion. Z takim składem powinni uporać się z San Antonio.
No tak, Ja też nie spodziewałem się zwycięstwa Golden State ale było one w 100 % zasłużone, Dirk nic praktycznie nie grał, Avery się gubił no i geniusz Don'a Nelson'a który świetnie ustawił drużyne Houston mnie też zaskoczyło ale prawda jest taka że dwa pierwsze mecze zagrali bardzo dobrze a reszta totalna klapa, Yao wziął wine na siebie.. lecz tak naprawdę winnym porażki jest ich coach Rockets Van Gundy który najprawdopodobniej opuści Houston. Jeśli chodzi o Miami to nie było tu dla mnie niespodzianki jeśli chodzi o awans choć nie spodziewałem się aż 4-0 dla Chicago.. no ale jeśli się pudłuję 17 osobistych w meczu to bardzo ciężko jest wygrać.
Co do typów na połfinały konferencji to prawie się z tobą zgadzam I dodam jeszcze kilka słów
Detroit Pistons - Chicago Bulls 1,27
Pierwszy mecz troche mnie zaskoczył, nie spodziewałem się takiego wyniku, a nawet myślałem że Byki stać na niespodziankę w tej serii lecz patrząc realnie po tym meczu nie widzę większych szans na awans Byków, dobra obrona Detroit, Byki miały problemy z wypracowaniem sobie pozycji, Noncioni nawet dwa razy nie trafił w obręcz Poza tym szybko trzy faule złapał Ben Gordon i nie pograł sobie zbyt długo, a ten zawodnik jest słaby defensywnie więc nie miał problemów z łapaniem fauli Detroit gra już od dobrych kilku lat z sukcesami w niemal niezmienionym składzie i to pewnie oni wygrają na Wschodzie.
Cleveland Cavaliers - New Jersey Nets 1,17
Kawaleria LeBrona poczyniła w tym roku ogromne postępy i myślę że zasługują w tym roku na finał Wschodu. Kidd pomimo tego iż rozgrywa wspaniałe mecze w których zdobywa triple-double to i ma te słabe w których zazwyczaj jeśli on słabo gra to i Nets grają słabo... w meczach z Toronto pomimo tego iż Toronto w meczu nr.5 grało z osłabionym TJ Fordem i przez większość meczu bez Bosh'a który szybko złapał faule wygrało z Nets, a w meczu nr.6 w New Jersey Toronto też było blisko pokonania Nets... lecz Jefferson wziął sprawy w swoje ręce i najpierw zdobył 2 pkt jak okazało się an wagę zwycięstwa a później przechwycił piłkę która leciała do stojącego pod koszem Bosh'a. Kidd miał problemy z kryciem szybkich rozgrywających Raptors, jak sobie będzie radził teraz zobaczymy....
Utah Jazz - Golden State Warriors 2,26
Jeśli Golden State nadal będą grać swoje to nie widzę szans dla Utah... Jednak ściągniecie z Indiany do Oakland Jacksona i Harrington'a okazało się strzałem w dziesiątke bo GSW gra coraz lepiej odkąd przyszli Ci zawodnicy do klubu Zawodnicy z Oakland muszą wygrać wyjazdowy mecz jeśli chcą awansować i myślę że dziś im się to uda
Phoenix Suns - San Antonio Spurs 2,06
Amare pomimo tego że zdobył 20 pkt i miał 18 zbiórek to i tak w mojej opinii zagrał słabo i to on jest jednym z winnych porażki Słaba skuteczność 6-19 z gry, i w dodatku przy stanie 109-106 w końcówce zdecydował się na wejście pod kosz i wprawdzie dość pechowo ale spudłował layup'a którego powinien trafić Negatywnie zaskoczył mnie też Leandrinho który pomimo tego iż miał kilka ładnych akcji to często pudłował z półdystanu i grał egoistycznie... w końcówce to on był tym który powinien trafiać lecz niestety nie udało mu się. Zdecydowanie brakło w tej końcówce Steve'a Nash'a ( był bodajże na ostatnie 9 sekund, lecz i to tak za mało bo wcześniej przesiedział 3 minuty na ławce) któremu Parker rozwalił nos a medyk nie umiał zatamować cieknącej krwi , kto wie czy by PHX nie wygrało gdyby Steve był na boisku.. moim zdaniem tak. Szkoda tej porażki lecz nie jest tragicznie.. jak narazie Phoenix straciło przewagę własnego parkietu w tej serii, jutro mam nadzieje że D'Antoni wyciągnie wnioski z porażki i Słońca wyrównają... a później wyprawa do San Antonio... trudno będzie wygrać choć jeśli Amare wyciągnie wnioski i będzie lepiej krył Duncan'a który wczoraj rozegrał fenomenalne spotkanie i znów nie będzie jakiejś głupiej akcji taj jak wczoraj z medykiem to PHX odzyskają przewagę parkietu....
Jak już napisałem wyżej wątpię w to aby Byki awansowały do finału więc typuje dziś zwycięstwo Detroit w pałacu W pierwszym meczu Tłoki rozgromiły Byki różnicą ponad 20 pkt. dobra obrona Detroit, szybko musiał zejść Ben Gordon a za niego wszedł Duhon który zdobył zaledwie 5 pkt. trafiając jeden rzut z gry na siedem, w ogóle cała ławka rezerwowych się nie popisała: zdobyła 17 pkt. ale trafiła zaledwie 3/30 rzutów z gry I ponadto aż 10 spudłowanych osobistych przez Chicago Natomiast drużyna Detroit całkiem nieźle w ataku, pięciu zawodników zdobyło ponad 10 pkt. i zawodnicy Detroit trafili 8/18 rzutów za 3 co jest całkiem niezłym wynikiem. Dzisiaj w pałacu wątpię to aby drużyna własnego parkiety jaką niewątpliwie jest Chicago pokonali tak doświadczony i zgrany zespół jak Tłoki
Utah Jazz - Golden State Warriors 2 2,60 A było tak blisko
Zawodnicy z Oakland mają za sobą wspaniałą serię z najlepszą drużyną w sezonie zasadniczym czyli Dallas Mavericks których można powiedzieć pokonali zaskakująco łatwo 4-2.
GSW zagrało przede wszystkim świetnie w obronie sprawiając że największa gwiazda i lider Mavs Dirk Nowitzki miał spore problemy z oddawaniem i trafianiem rzutów, a ponadto w ostatnim meczu tej serii zmuszali Mavs do rzucania za 3 zagęszczając strefę podkoszową co bardzo przyczyniło się do zwycięstwa. Ofensywa po stronie GSW była także bardzo dobra, świetnie grali: Stephen Jackson który w ostatnim meczy zdobył 33 pkt. i trafił 7/8 za 3 ,Jason Richardson który zdobywał średnio 19,5 pkt./mecz no i Baron Davis który niewątpliwie był bohaterem tej serii grając niesamowite mecze, a ostatni nawet grał z małą kontuzją gdyż w połowie pierwszej kwarty musiał opuścić parkiet i udać się do szatni, do masażysty ale całe szczęście dla GSW wrócił w drugiej kwarcie i zagrał bardzo dobre spotkanie. Poza tym świetnie ustawił drużynę Don Nelson Warto dodać że to właśnie Don Nelson sprowadził do GSW Stephen'a Jackson'a i Al'a Harrington'a mniej więcej w połowie sezonu, i jak widać bardzo się to opłaciło gdyż od tamtego czasu drużyna z Oakland grała coraz lepiej i teraz Jackson był jednym z najważniejszych zawodników GSW w czasie tej serii
Natomiast Utah ma za sobą ciężkie mecze z Houston które wygrali pomimo tego iż przegrywali 2-0 lecz wygrali tą serie głównie za sprawą Jeffa Van Gundy'ego trenera Houston( zostanie najprawdopodobniej zwolniony ) który wręcz fatalnie prowadził drużynę w Play Offs, popełniał dużo błędów i nie miał nowego pomysłu na gre a Houston grali praktycznie cały czas to samo co bardzo dobrze rozpracował sztab szkoleniowy Utah.
Jak będzie dzisiaj Myślę Don Nelson znów ustawi obrone tak aby skupiła się głównie na liderze Utah Carlos'owi Boozer'owi i jeśli zawodnicy Golden State będą grać nadal swoje i nie będą myśleć w stylu: pokonaliśmy Dallas to Utah bez problemu pokonamy, to wygrają dzisiejszy mecz.
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2007-05-08, 07:25, w całości zmieniany 1 raz
noc Phoenix Suns - San Antonio Spurs PHOENIX SUNS -5.0 1.87 UNIBET
Łącznie z Dogrywką
Dziesiejszej nocy odbedzie sie spotkanie numer 2 w cwiercfinale najlepszej na swiecie ligi NBA.Mecz ten mozna nazwac szlagierem poniewaz graja 2 z 3 druzyna w sezonie zasadniczym.W pierwszym spotkaniu padl wynik 106:111 no wiec 1:0 dla Spurs.Drugiego spotkania we wlasnej hali przegrac nie mozna no wiec od poczatku spotkania gospodarze wyjda na parkiet niezwykle zmobilizowani aby wynik byl dla nich korzystny.Jak wczesniej wspomnialem gra 2 z 3 druzyna w sezonie zasadniczym(Suns mieli na koncie 122pkt zas Spurs 116pkt.).We wczesniejszej fazie Phoenix wygrali z Lakersami w 5 spotkaniach,odnoszac we wlasnej hali 3 przekonowujace wygrane,przegrali zas na wyjezdzie).Moim zdaniem Phoenix w dzisiejszym meczu mozna zagrac z handi.Goraco polecam ten typ
Dołączył: 28 Sie 2005 Pochwał: 42 Posty: 1053 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-08, 15:07
Cleveland Cavaliers - New Jersey Nets typ:2 kurs:2,8 unibet
Według mnie Jersey i Cleveland prezentuja podobny poziom grania...zarówno w % gry jak i sposobie gry. W pierwszym meczu po emocjonującej końcówce wygrali Cavaliers ale nie było to zdecydowane zwyciestwo a obie druzyny popełaniały bardzo dużo błedów, zagrały na niskiej skutecznosci. Słaba postawa w ostatnim meczu gospodarzy powinna zmotywowac Nets do dzisiejszej wygranej, która przy pzreanalizowaniu poprzedniego meczu i wyciągnieciu wniosków jest bardzo możliwa. Nets wydaje mi się, iż posiadaja bardziej wyrównaną 5...a o sile stanowią przede wszytskim Kidd Jefferson i Carter. Jeśli Nets zagrają dzisiaj bardziej skutecznie co jest bardzo mozliwe gdyz w całym sezonie prezentuja lepsza skutecznosc niż Cavs, to jest szansa dzisiaj na wygraną i mam nadzieje ze tak sie własnie stanie a rywalizacja bedzie emocjonująca do konca najlepiej 7 meczy. Jak wiadomo Cavs wczesniej grali z Wizards którzy bez Arenasa nic nie reprezentują a Nets wygrali z wyzej notowanymi graczami z Toronto, chociaz oni też specjalnie w końcówce sezonu nie zachwycali. W ostatnich meczac Nets udowodnili ze sa w formie. Troche typ na czuja ale czesto grałem na Nets w ciężkich potyczkach i mnie niezawodzili...myśle, że słabsza postawa Cavaliers w ostatnim meczu może byc dzisiaj sygnałem dlaNets do ataku bo na pewno jakiś plan na ten mecz mają i zaryzykują aby postarac sie tu o wygraną, która ułatwi dalszą gre. Pozdrawiam
Dzisiaj drugi meczyk 1/2 finału konferencji wschodniej. W pierwszym meczu dość niespodziewanie wygrali koszykarze Spurs. Tak jak wspomniał już wcześniej Marcin, ekipe gospodarzy zawiódł jeden z jej liderów, a dokładnie chodzi o A.Stoudemire'a, który pomimo 20 punktów i 18 zbiórek zanotował słaby mecz. Miał tylko 31% skuteczności z gry i najprawdopodobniej przez to Suns nie odnieśli zwycięstwa. No ale nie będę obwiniał jednego zawodnika bo na parkiecie przebywało więcej zawodników. Steve Nash zanotował dobry mecz, z 31 oczkami na koncie i 8 asystami, ale i to nie pomogło w odniesieniu zwycięstwa. No ale z drugiej strony świetny mecz rozegrała para z przeciwnej drużyny. Duncan i Parker ze 111 punktów, rzucili 65. Tim 33, a Parker o jedno oczko mniej. Był to znakomity mecz w ich wykonaniu i to dzięki nim udało odnieść zwycięstwo. Moim zdaniem dzisiaj nie powinno się już to powtórzyć. Przy lepszej skuteczności Amare myślę, że zwycięstwo jest pewne. Do tego trzeba pamiętać, że 2 kolejne spotkania odbędą się w San Antonio i nie sądzę, aby koszykarze Phoenix pojechali na wyjazd z wynikiem 0:2 bo wtedy ich przygodna mogłaby się skończyć. Dlatego uważam, że dobrze zmobilizowani zawodnicy Phoenix powinni odnieść zwycięstwo. Najprawdopodobniej mecz znów będzie wyrównany, ale więcej szczęścia zobaczymy po stronie gospodarzy, którzy wyrównają stan rywalizacji i będzie już wtedy 1:1.
Poza tym podoba mi się typ notobounsa Możliwe że nie wygrają, ale mecz będzie znów wyrównany, a kurs na handi +5 dla NJ jest bardzo kuszący mimo wszystko można zaryzykować nawet na czystą 2
oj zebys sie pomylil bo postawilem na Cleveland Cavaliers Dzisiaj licze szczegolnie na lepsza postawe L. Jamesa ktory 2 dni temu nie rzucil nawet 30 p[unktow i oczywiscie na obrone CC ktora w tym sezonie wyczynia cuda moj typ 1
[/b]
Cleveland Cavaliers -5 - New Jersey Nets +5 2 1.87 UNIBET
Właściwie można powiedzieć, ze zgadzam się w dużym stopniu z tym co napisał notobouns, ale proponuję nieco bezpieczniejszy typ, a mianowicie NJ Nets z handi +5.
Jak pisał noto obie drużyny grają dość podobnie i jest to bardzo wyrównana para, w 1 meczu Cleveland wygrali tylko 4 pkt. 81-77 i myślę, że dziś może być ponownie zacięty i wyrównany mecz. Obie drużyny zagrały na niskim procencie rzutów celnych co zresztą widać po wyniku, ale także obie drużyny potrafią dobrze bronić.
jak wiadomo gra Cavs jest uzależniona od LeBrona James'a, ktory w 1 meczu rzucił 21 punktów grając jednak na dość słabej skutecznośći 8/21 z gry. Wiadomo jak ważnym graczem dla gospodarzy jest James i jeśli dziś ponownie zagra tak jak w 1 meczu to może być ciężko Kawalerzystom z wygraną. Dzielnie LeBrona wspierał w 1 meczu Drew Gooden notując 14 pkt. i tyle samo zbiórek co jest świetnym osiągnięciem, zresztą Gooden obok Ilgauskasa jest najlepiej zbierającym w ekipie Cavs, obaj mają średnio ponad 10 zbiórek na mecz. Według mnie atutów pod koszem ma więcej Cavaliers, bo przecież opórcz Ilgauskasa i Goodena jest jeszcze Anderson Varejao.
W 1 meczu zdecydowana przewagę mieli pod koszami Cavaliers i to właśnie miało spory wplyw na ich wygraną, mimo to myślę, że ekipa New Jersey mająca bardzo wyrównany i uniwersalny skład, bo nawet niski Jason Kidd potrafi powalczyć pod koszem i zebrać kilka piłek może dziś skuteczniej zagrać pod tablicami.
O ile jeśli zdecydowanym liderem w Cleveland jest jeden zawodnik to w drużynie NJ Nets jest takich 2 graczy-Vince Carter i Json Kidd. Pierwszy byl najskuteczniejszym graczem swojego zespołu zdobywając w 1 meczu 21 pkt. Drugi to z kolei zawodnik bardzo wszechstronny i o jego atutach można by dlugo pisać, ale jeśli powiem, że w w dotychczasowych 7 meczach play-off Kidd ma średnie statystyki na mecz:13 pkt 10 zbiórek i 12.6 asysty to od razu widać jaki ma wplyw na grę swojego zespołu.
Wprawdzie w 1 meczu wszystkie te statystyki poniżej średniej, ale jak już pisałem obie drużyny zagrały świetny mecz obronny i co za tym idzie i Nets i Cavs mieli słabą skuteczność rzutową. Myślę, że dziś obrona również powinna decydować o wygranej, ale liczę na niespodziankę i wygraną drużyny Nets. Spodziewam się wyrównanego meczu i wyniku w okolicy remisu, aczkolwiek wyższego niż to miało miejsce 2 dni temu. Drużyny bardzo wyrównane, podobny potencjał, więc nawet goście mogą pokusić się dziś o wygraną, a handi według mnie może wejść spokojnie.
Utah Jazz - Golden State Warriors 2 2,35 Czas sobie odpuścić PO z takim super sędziowaniem... a GSW mieli już zwycięstwo w kieszeni....
Kolejny raz na Golden State....już wcześniej pisałem o ostatniej formie obu zespołów więc teraz nie ma sensu tego powtarzać. W pierwszym meczu dość pechowo ponieśli porażkę zawodnicy z Oakland Od drugiej kwarty cały czas prowadzili lecz w końcówce Utah zniwelowało straty i na 15 sekund przed końcem był remis i piłka dla Utah, niecelny rzut Memo Okura i zbiórka w ataku Boozera i udane ponowienie, później jeszcze Jackson próbował za 3 ale nie trafił i było już po meczu, gdyby tylko zawodnicy GSW zebrali tą piłkę mieli by duże szanse na kontre i zwycięstwo w meczu No cóż można powiedzieć że zbiórki zadecydowały o tamtym spotkaniu gdyż sam Carlos Boozer miał 10 w ataku i 10 w obronie A cała drużyna Utah miała 54 zbiórki przy tylko 36 zbiórkach GSW... Don Nelson powiedział że przeanalizuję to spotkanie i pomyśli jak ograniczyć Boozera i zmniejszyć tak duża różnice w zbiórkach. Ponadto pochlebnie wypowiadał się o grze swojego zespołu w pierwszym meczu... Zawodnicy z Oakland muszą chociaż raz wygrać na wyjeździe jeśli chcą awansować, i myślę ze dziś wiedząc jak świetnym trenerem jest Don Nelson mają na to spore szanse...
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2007-05-10, 06:11, w całości zmieniany 1 raz
Wygrana Wojowników jest dziś najpewniejszym typem(2 poprzednie mecze na wyjeździe bardzo wyrównane przy niewykorzystanych szansach na "przełamanie" przez Golden St.) , dlatego myślę że równie pewny jest handi. Zdecydowanie Ofensywna gra i jeden z najlepszych dopingów w lidze przyczynią się do pewnego pierwszego zwycięstwa Byrona i spółki.
_________________ Kocham Moją Mysię!!!
Ostatnio zmieniony przez rosko 2007-05-12, 17:01, w całości zmieniany 1 raz
Dzisiaj w nocy odbędzie się trzecie spotkanie półfinałowe fazy play-off, gdzie zmierzą się ekipy Golden State oraz Utah. Na dzisiejszy dzień większe szanse na grę w finale konferencji mają koszykarze z Utah, którzy dwa spotkania na swoim parkiecie wygrali. Mimo to nie przychodziło to im łatwo. Pierwszy mecz wygrali zaledwie 4 punktami, a w drugim dość również dość szczęśliwie odnieśli zwycięstwo. Ich szczęscie polegało na nieszczęsciu gości, którzy mogli wygrać ten mecz bez większych problemów, ale niestety końcówka nie należała do nich i po 48minutach gry mecz zakończył się wynikiem 113:113. W dogrywce lepsi okazali się gracze z Utah i to oni obecnie prowadzą 2:0. Mimo to myślę, że dziś już nie będzie 3 zwycięstwa Jazz. Myśląc jeszcze o finale gracze Golden State muszą wygrać m.in. dzisiejszy mecz. Porażka dziś w nocy jednocześnie nie da im najmniejszych szans na awans do finału. Dzięki dobrej grze Davisa i Richardsona gracze Warriors powinni odnieść dziś pierwsze zwycięstwo w fazie play-off nad druzyną Utah.
kto więcej punktów : Stephen Jackson-Mehmet Okur 1
Jackson jak narzeie w obu spotkaniach z UTAH nie pokazał zbyt wiele: 18 i 16 pkt, jest napewno dobrym wynikiem, ale napewno nie jest niczym nadzwyczajnym przy takiej skutecznosci: w ostatnim meczu tylko 4 na 18 prób rzutów do kosza przyniosło punkty, które będą co oczywiste niezbętne GS aby wygrać dzisiejsze spotkanie, a co za tym idzie przedłużyć szanse na przejscie do kolejnej fazy play- off, własna hala napewno będzie sprzyjała gospodarzom, i Jacksson w koncu wdrozy się w bardzo dobry rytm gry. Przebuwa długo na parkiecie, oddaje dużo rzutów, trener ma do niego zaufanie, które mam nadzieję, że dzisiaj będzie procentowało!
Golden State Warriors - Utah Jazz 1 1,31 Golden State Warriors - Utah Jazz Ponad 217.0 1.90
Oba mecze przegrane przez Golden State ale przegrane bardzo pechowo W pierwszym jak już pisałem wcześniej Utah wygrało dzięki punktom i zbiórkom Boozera w końcówce, w Game 2 zwycięstwo dla GSW było jeszcze bliżej bo na 13 sekund przed końcem prowadzili trzema punktami i zebrali piłkę , na nieszczeście zebrał ją Pietrus który spudłował dwa rzuty osobiste Później jeszcze jedno pudło Barona i dogrywka w której GSW byli już bez szans.... a wystarczyło trafić praktycznie jeden z tych trzech niecelnych osobistych i zawodnicy Golden State mieli by przewagę własnego parkietu w tej serii Dziś w Okland Golden State musi wygrać jeśli chce się jeszcze liczyć w tej serii,dobrze grają ostatnio Baron ,Jason Richardson i w tej serii Al Harrington, niestety nadal ogromna przewaga Utah na tablicach No ale myślę że przy własnej publiczności Golden State rozprawi się z Utah bez większych problemów
Dodatkowo myślę że można zagrać na ten mecz over Obie drużyny dużo rzucały i grały na niezłej skuteczności przez te dwa mecze( nie mniejszej niż 40 %), ponadto GSW aż 27 krotnie trafiało za 3 w tych dwóch meczach a Utah zdobywało dużo punktów z ponowień... Linia na over wynosiła 207 jak mecz był w Salt Lake City ale teraz widze że buki zmądrzały i wystawiły o wiele większą linię...
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2007-05-12, 05:45, w całości zmieniany 1 raz
Zapowiada się kolejny ciekawy meczyk dzisiejszej nocy. Druzyna New Jersey podejmuje graczy Cavs. Będzie to 3 spotkanie w tej fazie. Dwa pierwsze mecze wygrali koszykarze z Cleveland, ale różnice punktowe były bardzo małe i w każdym meczu zwycięzca wyłaniał się w ostatnich minuach gry. W pierwszym meczu gracz NJ minimalnie bo tylko 4punktami różnicy przegrali mecz. O wszystkim decydowało ostatnie 30 sekund gdzie w tym czasie wynik był zaledwie 79-78 dla drużyny LeBrona. Ten właśnie człowiek przyczynił się do zwycięstwa. Na niecałe 20 sekund do końca meczu wpakował piłkę do kosza i powiększył przewagę do 4 oczek. Następnie w kolejnej akcji zablokował rzut Bostjana Nachbara i dzięki temu mogli cieszyć się zwycięstwem. W drugim meczu również zadecydowała ostatnia kwarta meczu. Po 3 kwartach na tablicy wyników widniało 74:73 dla gospodarzy. Różnica była minimalna, ale jak się później okazało po kilku błędach, które wykorzystywał LeBron drużyna Cleveland ostatecznie rozstrzygnęła mecz na swoją korzyść i pokonało przyjezdnych 102:92. Gracze z NJ myśląc jeszcze o finale konferencji muszą dzisiejszy mecz wygrać. Przy dzisiejszej porażce szanse na ich awans do dalszej fazy będzie prawie, że niemożliwy. W dzisiejszym meczu licze na trio Carter-Kidd-Jefferson, które na własnej hali powinno poprowadzić swoją drużynę do zwycięstwa.