Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ.
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
   
  90minut.com  |  Liga-Typerów.pl
Regulamin  Regulamin        FAQ   FAQ          Szukaj   Szukaj         TopTimers   TopTimers        Formularz kontaktowy  Formularz kontaktowy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Reklama: Najlepsza Szkoła Pokera w Polsce | BONUS 100% | Betting and Live results | Centrum Photoshop - PSHelp.pl | Informacje z pierwszej Piłki - Kicker.pl | Liga-Typerów.pl


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Obstawianie.com Strona Główna » Analizy, Informacje, Sugestie » Tenis » ATP and WTA Miami Indian Wells
Zamknięty przez: gromsky86
2008-04-07, 13:27
ATP and WTA Miami Indian Wells
Autor Wiadomość
gromsky86
   
      
   

Dołączył: 11 Sie 2004
Pochwał: 36
Posty: 2316
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-03-25, 09:09   ATP and WTA Miami Indian Wells

ATP


Miejsce(Place)
: Miami, Floryda
Uczestników(Draw size): 96
Nawierzchnia(surface): Hard
Pula nagród(Prize Money): $3,770,000
Singles Final2007: (10)N Djokovic (SRB) d (Q)G Canas (ARG) 63 62 64
Double Final2007 (2)Bryan/Bryan d (6)Damm/Paes 67(7) 63 10-7 (Match TB)

strona: www.sonyericssonopen.com



WTA


Miami, Floryda

Prize Money:
$3,770,000
Draw: 96M/48Q/32D
Surface: Hardcourt/Outdoors
Singles Final2007:(13) Serena Williams (USA) d. (2) Justine Henin (BEL) 06 75 63
Doubles Final2007: (1) Raymond/Stosur (USA/AUS) d. (2) Black/Huber (ZIM/RSA) 64 36 102

strona oficjalna: www.sonyericssonopen.com
Ostatnio zmieniony przez Chomik 2008-07-06, 19:50, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 1033
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-03-26, 02:13   

Fish - Clement 2 3,81

Fish świetnie przygotował się do poprzedniego turnieju, gdzie wygrał nawet z Federerem. Teraz nagle jest faworytem po kursie 1,3. Trochę buki przesadzają z tym optymizmem, bo Clement bolkiem nie jest. Po tym kursie chętnie spróbuję typ na to, że Fish obudzi się z ręką w nocniku.
 
 
zludna
   
   the only One.
   Zawodowiec

   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 52
Posty: 1249
Skąd: Malibu
Wysłany: 2008-03-26, 13:46   

Cilic M. - Vliegen K. - 1 - 1.45

Cilic ładnie sobie pogrywa, w końcu nie każdy pokonuje Almagro, Melzera, Gonzaleza, Nishikoriego (patrz Blake :lol: ), zresztą on ogólnie ma w sobie to coś, co pozwoli mu na lepsze wyniki. Dobre warunki fizyczne, jak to przystało na olbrzymów z Bałkanów. Pamiętam, że kiedyś bodajże Sampras powiedział, że nie wie, czym karmią dzieci w Chorwacji, ale na wzrost to skutkuje - Ivanisevic, Karlovic i teraz Cilic (pewnie jeszcze urósł, w końcu nie jest taki stary, bo jest w moim wieku, więc młodzian :P ). Vliegen też do najmniejszych nie należy, ale on jest akurat totalnym drewnem, a ten sezon poza występem we Wrocławiu ma beznadziejny. A co najważniejsze - przegrał z Gonzalezem. Papa Krzysiu!

Del Potro J.M. - Levine J. (-1.5/+1.5) - 2 - 1,50

Taki typ wymyśliliśmy ze smoooke wczoraj. Tzn.wymyśliliśmy, że Del Potro po prostu odpadnie, bo niespodzianki w pierwszej rundzie być muszą, a dla Del Potro to jest pierwszy występ od Australian Open, gdzie ogólnie sobie kreczował, ale nie mogę się doszukać, z jakiego powodu. W każdym razie musiało to być coś poważnego, bo w ogóle nie było go widać. A skoro to jego pierwszy mecz, to wiadomo, że będzie ciężko, znamy wszyscy syndrom meczu po powrocie, prawda? Levine, taki sobie niski amerykański grajek, ale w sumie walczak, ostatnio urwał seta Stachowi, więc dlaczego miałby nie narobić kłopotów Argentyńczykowi, któremu nie wiadomo, co dolegało?

Querrey S. - Berlocq C. (-1.5/+1.5) - 1 - 1,40

Sam 'Amerykanie mnie kochają, więc muszę szybko wygrać' Querrey kontra Carlos 'nie pamiętam, kiedy wygrałem z kimś dobrym na hardzie' Berlocq. Wygrał niby tydzień temu w Sunrise osławionym, czyli tak zwanym turnieju dla przegranych, no i z Dlouhym tam wygrał, ale przecież Czech to cienizna. Querrey zapoda kilka asów, kilkanaście takich podań, że Berlocq od razu wrzuci piłkę w siatę, no i choćby był TB, to Amerykanin sobie poradzi, bo jak nie, to grozi mu degradacja z tytułu 'ulubieniec&pupil'. A przecież tego nie chce. Więc jak to mówią w innej dyscyplinie: rach ciach ciach. I eloooooo Carlos!

Nishikori K. - Montanes A. - 1 - 1,25

Tu wystarczyłby komentarz, że z Montanesem wygrał nawet cienki Hanescu, a to co Hiszpan gra tak ogólnie, to żenułka. Japończyk musi ciągle udowadniać, że wygrana z Blake to nie jest dzieło przypadku. W Sunrise przegrał z Grosjeanem, w Indian Wells z Cilicem, więc nie ma obciachu. Teraz łatwy występ się szykuje, tylko troszkę skupić się trzeba. 2-0 nie polecam, bo Montanes lubi mieć jednosetowe przebłyski.

Amanmuradova A. - Kerber A. - 1 - 1,65

Andżelika, która wcale nie jest taka brzydka, no bo popatrzcie:

A teraz wam powiem dlaczego :D Bo jest POLKĄ. Tylko wiadomo, jakie warunki do rozwoju w Polsce są. Ogólnie nie wiem czemu jest tak wysoko w rankingu, bo przecież nic ciekawego nie gra, ostatnio jakiś przebłysk miała, ale na szczęście ciężarna Bartoli sprowadziła ją na ziemię. Akgul (omg, co za imię) za to gra swoje i pomagają jej w tym dobre warunki fizyczne. Szavay w tym sezonie na koncie, set ze Schnyder, więc jest dobrze, na Niemkę wystarczy. Szczególnie, że rano w BaH kursy były po 1.8. A jeszcze na koniec macie o:


Dellacqua C. - Rodionova A. - 1 - 1,35

Cassey H2O Dellacqua kontra Anastasia 'wieczne problemy ze wzrokiem i z samopowstrzymywaniem się przed obelgami w kierunku sędziów' Rodionova. Dobrze gra Australijka w Stanach i passa będzie podtrzymana. W ogóle Cassey błysnęła, a zniknęła w tym czasie Sammy Stosur. Dziwne rzeczy. W sumie nie ma się co rozpisywać, wystarczy przejrzeć wyniki Cassey choćby z Indian Wells, forma jest. U Rodionovej chyba nigdy jej nie było, ledwo podołała wczoraj Brytyjce Keothavong, więc nie ma pytań.

+ na sucho, bo już nie bd pisać:
Haase R. - Berrer M. - 1- 1,25
Calleri A. - Anderson K. - 2 - 1,85
Haas T. - Kiefer N.- 1 - 1,45
Craybas J. - Domachowska M. - 2 - 1,85
Morigami A. - Errani S. - 2- 2,35
Wozniacki C. - Pironkova T. - 1 - 1,40
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
Ostatnio zmieniony przez zludna 2008-03-26, 14:29, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Kajetan Krzakle
   
      Amator

   

Dołączył: 22 Sty 2006
Pochwał: 1
Posty: 58
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2008-03-27, 11:27   

UWAGA: Typ kontrowersyjny - zdecydowanie na nosa.

Soderling - Koubek - (-1,5/1,5) - typ 2, BAH 2,5

Bardzo ciekawy mecz zapowiada sie dzisiaj w Miami. Ciekawy przede wszystkim ze wzgledu na kursy. 2,5 na to ze Austriak wygra seta wydaje mi sie mocno przesadzone. Koubek co prawda nie prezentuje ostatnio nic ciekawego, ale na pewno jest graczem ktory moze napsuc sporo krwi nawet najlepszym - o ile mu sie chce. Na Florydzie skreczowal z Schuettlerem, w Zagrzebiu dostal baty od Rokusika, ale cos czuje ze jest w nim teraz sila ktora pozwoli na troche lepsza gre.
Z drugiej strony Soda wracajacy do bardzo wysokiej formy. Wspanialy turniej w Memphis gdzie ogral Roddicka i Stepanka, ale przegral z Darcisem. Wczesniej porazka w finale w Rotterdamie z Llodra. Wysoka forma - bez watpienia. Ale ...
Ale ogladalem jego ostatni mecz - w Indian Wells - z Gasquetem - przegrany 3-6 2-6. I na tym meczu opieram swoj typ. Kiepsciutki serwis - a Soda z kiepsciutkim serwisem to 1/3 Sody, slabe czucie pilki, a dodatkowo Kaszkiet nie byl w jakiejs nadzwyczajnej dyspozycji.

Mam nadzieje ze Soda zagra wlasnie tak jak ostatnio, a Stefek zagra to co potrafi.

Dodatkowo za niewielkie pieniadze stawiam w Bettsonie mecz na Koubka - daja 5,2, wiec sprobuje.


I drugi mecz na czuja.
Safin - Reynolds - 2 - 2,35

Tu tylko pare slow. Obaj nie graja nic nadzwyczajnego. Z Safina w tym sezonie pozostala tylko etykietka. A poniewaz szanse oceniam na 50/50 gram Amerykanca po lepszym kursiku.
Ostatnio zmieniony przez Kajetan Krzakle 2008-03-27, 11:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
n3r0
   
   Tylko Jeziorak Iława!
   Doświadczony

   


Dołączył: 29 Lis 2006
Pochwał: 3
Posty: 666
Skąd: Iława
Wysłany: 2008-03-27, 14:19   

B. Reynolds - M. Safin 2 1.60 @Expekt

Troszkę nie zgodzę się z tym, że z Safina została tylko etykieta. Marat zdecydowanie musi się przełamać, potrzebuje jednego dobrego występu, aby wpaść w rytm, aby ponownie uwierzyć we własne możliwości. W obecnym sezonie jego bilans jest bardzo słabiutki - to prawda, ale popatrzmy z kim grał: w AO uległ Baghdatisowi, który jest bardzo solidnym graczem, następnie Memphis i porażka z Johanssonem, z którym Maratowi grało się zawsze ciężko (H2H 3-3), później Las Vegas i Hewitt czyli kolejny bardzo silny zawodnik no i ostatnio porażka z Melzerem, który moim zdaniem wydaje się być najsłabszym z jego dotychczasowych graczy w tym roku. Safin nie grał w tym spotkaniu wcale tragicznie, podniósł się po przegranym tie-breaku, ale w trzecim secie po kilku nieudanych zagraniach znowu górę wzięły emocje... Teraz Marat jeśli chce jeszcze coś osiągnąć w swojej karierze musi się naprawdę mocno sprężyć, a okazja ku temu jest doskonała. Reynolds to zdecydowanie najsłabszy gracz z jakim przyjdzie się zmierzyć w tym roku Maratowi. Bobby nie ma praktycznie na liście pokonanych za 2008 rok ani jednego silnego zawodnika, no może Hartfield i Malisse jeśli można ich tak nazwać. Przy ewentualnej wygranej w kolejnej rundzie na Marata czekać będzie Youzhny, z którym ma bilans 3-0. Safinowi z tego co pamiętam zwykle grało się łatwo ze swoimi rodakami. Jeśli Maratowi uda sie dotrzeć już do 3 rundy dalej może pójść z górki, będzie rytm, będą i lepsze spotkania, a to może mu tylko pomóc i sprawić, że Rosjanin w końcu zacznie grać jak należy.

P.S Nie ukrywam, że za typem tym również przemawia sympatia do gracza z Rosji. Ale myślę, że warto spróbować!
_________________
..:: Jeziorak Iława ::.. & ..:: Vince Carter ::.. & ..:: Marat Safin ::..

www.jeziorak-ilawa.pl
 
 
 
zludna
   
   the only One.
   Zawodowiec

   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 52
Posty: 1249
Skąd: Malibu
Wysłany: 2008-03-27, 19:23   

Isner dziś zagra z Monfilsem, czyli popularnie przez wielbicieli nazywanym... Pajacem. Po stronie Amerykanina wszystko. Publiczność, nawierzchnia, warunki fizyczne, ostatnie wyniki, ostatnie wyniki (a raczej ich brak) u Francuza...
No bo o warunkach Johna rozpisywać się nie trzeba. Monfils znowu miał przerwę, w tym sezonie rozegrał tylko 2 poważne spotkania i w obu wywalczył tylko po 5 gemów. Jedno z Berdychem (w tym sezonie bez tego błysku) i z Ancicem. Dlaczego miałby wygrać z bombardierem? Grali raz, 3 tie braki, John lepszy. Nie mam pytań.

Chciałam jeszcze zagrać Cibulkovą, ale po tym kursie, to raczej odpuszczam. Ewentualnie Pin, bo o dziwo osiąga całkiem znośne wyniki w tym sezonie. No i może Rezai, ale trochę kurs nie wart ryzyka, jakie za sobą niesie ciężarna Woźniak. Bo ona niczym Bartoli - niby warunków nie ma, a jakoś na szybkich nawierzchniach sobie radzi. W sumie to może nawet lepiej zagrać Kanadyjkę?

A najgorszą wczorajszą wiadomością jest to, że mój ukochany Tommy Haas wycofał się z Miami. A już szykowaliśmy się do całkiem przyjemnej niespodzianki :(
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
 
 
Kajetan Krzakle
   
      Amator

   

Dołączył: 22 Sty 2006
Pochwał: 1
Posty: 58
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2008-03-28, 12:08   

Szavay - Vesnina (-1,5/+1,5) 2 BAH 1,50, typ 2 - 2,5

Byc moze o czyms nie wiem, ale ten typ wydaje mi sie byc pewny. Wegierke ostatnio leje kto chce - dostala od Amanmuradowej, Morigami, Sugijamy, Kleybanownej za to wygrala z p. Uberoi (hmm - nigdy ne slyszalem tego nazwiska). Co gorsza prezentuje obecnie katastrofalny zupelnie tenis znaczaco gorszy od turnieju w Paryzu gdzie odniosla kilka waznych zwyciestw.
Elena - jak to Elena - nie przepadam za nia, powszechnie wiadomo ze moze zagrac padake jakich malo, ale wygrala z Lichowczewa i Hsieh, wyglada ze ma - jak na siebie - przyzwoita dyspozycje i seta bez watpienia Wegierce odbierze.

No i typ patriotyczna, ale niepozbawiony podstaw:
Wiliams V - Domachowska (-1,5/+1,5) 2 BAH 2,90, typ 2 - 6
Bez watpienia Marte stac na nawiazanie walki z siostra W. Pokazala to w Melbourne, mam nadzieje ze pokaze i dzis. Polka po morderczej walce pokonala Craybas prezentujac z jednej strony znane wszystkim dramatyczne przestoje w grze (drugi set 0-6), z drugiej silna wole zwyciestwa i duza odpornosc psychiczna.
Williams u siebie na pewno latwo meczu nie odda, ale wystarczy ze odrobinke zacznie jej nie isc i droga do sukcesu otwarta. Stawiam na to ze Polka odwroci bilans H2H (na razie 3-0 dla VW)
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 1033
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-03-28, 13:03   

handicap napisał/a:
Fish - Clement 2 3,81 :t: wejszlo :)


Nalbandian - Malisse 2 4,0

Xavier Malisse to gracz, którego ulubioną nawierzchnią jest właśnie nawierzchnia twarda. Tu też zdobył swoje 3 tytuły ATP (Delray Beach 2005 i 2007, Chennai 2007) i jeden challengerowy (San Antonio 2000). W tym sezonie wraca po kontuzji i powoli widać wzrost jego formy. Jego bilans nie jest zadowalający, bo wynosi 5-6, ale wyniki jego meczy pokazują, że mocno próbuje znaleźć swoją formę. Zaliczył w tym sezonie trzy pierwsze rundy, dwie drugie i jeden ćwierćifinał. Pokonał m. in. Melzera i Nieminena, a ulegał m. in. Youzhnemu, Massu, Tursunovowi, Ginperiemu i Kohlschreiberowi. Z Tursunovem grał 5 setów w AO a Ginperiemu i Kohlschreiberowi urwał po secie, co pokazuje, że walczy, ale czegoś nadal brakuje. Ja myślę, że Malisse jest na progu dobrej formy i niedługo ją odnajdzie.

Z drugiej strony Nalbandian w tym sezonie grał już dwa finały na clayu (jeden wygrał, drugi przegrał z Almagro), jednak te turnieje nie były mocno obsadzone. Na hardzie przegrał w AO z Ferrero (trzecia runda) a w Indian Wells dotarł do ćwierćfinału, gdzie uległ Fishowi pokonując wcześniej Gulbisa, Stepanka i Ferrero. Wygrana z Gulbisem to nic specjalnego, bo to młody i nieopierzony zawodnik. Wygrana ze Stepankiem i Ferrero to już coś lepszego, jednak w meczu z Ferrero widac było słabości Nalbandiana, który się w wielu momentach dekoncentrował. Np. serwując na mecz, przegrywał swój serwis do 0. Było w tym meczu wiele przełamań. Sądzę, że Nalbandian nie jest w tak świetnej formie jak rok temu i dlatego uważam, że kurs na niego (1,3) jest wyraźnie zaniżony. Mógłby mieć taki kurs gdyby grał np. z Simonem albo Gulbisem, ale nie z Malisse. H2H wynosi 4-0 dla Nalbandiana, w tym dwa mecze na hardzie. Jednak mam co do tych dwóch meczów zastrzeżenie: jeden był w 2005 roku i Malisse skreczował a drugi był rok temu na US Open - pierwszym turnieju Xaviera od wielu miesięcy, więc nie należało się spodziewać wiele po nim w tym czasie. W tej sytuacji spodziewam się w najbliższym czasie czegoś w rodzaju wystrzału formy Xaviera Malisse, co przy pewnych oznakach słabości Nalbandiana sprawia, że kurs 4,0 na Malisse jest bardzo smakowity.

Sam Querrey - Thomas Berdych 1 2,99

Berdych w ogóle nie gra adekwatnie do talentu. Jak mu sie zechce to zagra lepiej, jak mu się nie zechce to zagra gorzej. Jest niestały i nie opłaca się stawiać na niego po niskich kursach. W tym sezonie ma bilans 6-4. Gdyby grał jeszcze z jakimś leszczem, to rozumiem, ale on gra z Querreyem, który ostatni pobił rekord asów - zaserwował 10 asów z rzędu (czyli 2,5 gema bez punktu dla przeciwnika). Poza tym Querrey ma lepszy bilans (13-5), gra u siebie i na swojej ulubionej nawierzchni. Obaj dobrze serwują, więc spodziewam się tu wyrównanego pojedynku z tie breakami, więc w tej sytuacji kurs na Berdycha jest nieopłacalny. Querrey ma już na koncie jeden tytuł w tym sezonie i jeden półfinał. Myślę, że po kiepskim występie w Indian Wells w tym turnieju da z siebie więcej i będzie walczył jak Lew, bo to w końcu turniej dużej rangi.
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-03-28, 14:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zludna
   
   the only One.
   Zawodowiec

   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 52
Posty: 1249
Skąd: Malibu
Wysłany: 2008-03-28, 13:28   

Tym razem nieco ciekawszy dzień w Miami, bynajmniej oferta jest lepsza. Grają dziś obie Polki – Aga Radwańska z młodą, ale za to mega-wychwalaną Michelle Larcherde. Po tym kursie oczywiście nie warto grać Polki. Broni punktów, więc raczej nie ma się co doszukiwać niespodzianki. Marta Domachowska po raz kolejny gra z Venus Williams. Gdyby nie grały w Miami, ulubionym turnieju sióstr Williams, to szukałabym niespodzianki. Ostatnio grały ze sobą w Australian Open i Marta rozegrała naprawdę znakomite spotkanie, tym razem w przeciwieństwie do ich ostatniego pojedynku nie będę taką optymistką. Kurs na Venus też oczywiście nie do grania. Jeszcze dziś jeden polski akcent – nasz debel, ale w pierwszych rundach z zasady dla mnie też nie do grania.

U panów dzielny żołnierz Jarek Nieminen dziś polegnie z Nicolasem Kieferem, który został uhonorowany w Miami nagrodą za bodajże najlepszy skok w rankingu ubiegłoroczny. Był niesklasyfikowany, a wtargnął do pierwszej setki, aktualnie jest w okolicach miejsca pięćdziesiątego. O Jarku to lepiej byłoby nic nie pisał. 5 turniejów, 5 porażek. Dwie pierwsze da się wytłumaczyć, trzech ostatnich już nie. Pierwsza w Marsylii z Soderlingiem, Szwed jest lepszy, dlatego do wybaczenia. Druga w Rotterdamie z Verdasco – Fin był chory. Trzy kolejne: Dubaj – Oliver Rochus, Indian Wells – Hyung-Taik Lee, Sunrise – Jurgen Melzer. Ręce opadają. Tenis lepszy prezentuje i tak Niemiec, kto widział, ten wie, a kto nie widział, ten powinien zobaczyć. Dzięki uprzejmości mojego Tommy’ego Haas’a jest w tej rundzie, a Tommy rozpykałby Jarka, że aż miło, więc Nicolas nie ma wyboru. Kurs do grania.

Ciekawe starcie czeka na mistrza Novaka Djokovica, bo gra z tym rewelacyjnym ostatnio Andersonem, ale zapewne, jak to bywa w takich spotkaniach, nie da mu najmniejszych szans. Kurs i tak nie do grania. Do grania za to Paul-Henri Mathieu z Marinem Cilicem. Ma Chorwat talent, to pewne, ale jak dotąd nie do końca potrafi go pokazać. Mathieu wiecznie niespełniony, ale jeśli przegrywa, to już z kimś z góry, mimo że umiejętności ma takie, że od czasu do czasu mógłby sprawić niespodziankę. Czasami zdaje się, że on przegrywa (np.z Nadalem podczas Australian Open), żeby nie utrudniać najlepszym drogi po punkty. Jednak z tymi niżej notowanymi, teoretycznie talentami, radzi sobie, jak trzeba. Kurs, jaki oferuje expekt na to zdarzenie, zachęca.

Powinien też wygrać Feliciano Lopez, któremu ostatnio przydarzały się dziwne rzeczy, no właściwie jedna. Po znakomitym turnieju w Dunaju, gdzie w finale wyrwał seta Roddickowi, przegrał z młodym Amerykaninem Donaldem Youngiem. W Rotterdamie też dziwna porażka z Simonem. Ogólnie jego najsilniejszą bronią jest serwis, ale w wymianach z głębi kortu źle z nim nie jest. Tym razem spotka się z Juanem Martinem Del Potro, którego chciałam odesłać do domu już w poprzedniej rundzie. Młody Argentyńczyk po prostu wraca po kontuzji. Na szczęście Lopez jest kilka klas wyżej nad poprzednim przeciwnikiem Del Potro, czyli Amerykaninem Levine. H2H na korzyść Del Potro, ale tym razem okoliczności inne. Czas na małą rehabilitację.

U kobiet poza wspomnianymi meczami Polek, kilka godnych uwagi. Po pierwsze Caroline Wozniacki – niebywały talent, a poza tym spotka się z Marion Bartoli, którą pokonała miesiąc temu, więc czas na powtórkę, bo od tej pory Bartoli wcale rewelacyjnie nie grała, więc nic nie wskazuje na jakąś odmianę. Caroline natomiast wykazała się dobrą grą w Memphis i Indian Wells. Francuzka ogólnie słaby sezon, no i dalej nie schudła. Kurs zachęca, chociaż miesiąc temu zachęcał bardziej. Do tego Alyona Bondarenko, która zagra ze słabą Kaią Kanepi. Ukrainka powraca do dyspozycji sprzed roku, gdzie zachwyciła wszystkich wszystkich w J&S Cup. Kanepi najbardziej swoją słabość pokazuje w tym, że w ciągu ostatniego miesiąca (może lekko ponad) 3 razy grała z Flavią Pennettą i jej wyciąganie wniosków objawia się w tym, że każde kolejne spotkanie oddaje jeszcze łatwiej. Ukraince punkty potrzebne po stratach, jakie zaliczała w poprzednich turniejach od początku tego sezonu. Za to na pewno nie zagram Marii Kirilenko w meczu przeciwko Sarze Errani. Po tym, co Rosjanka wyczyniała ostatnio ciężko jej zaufać. Errani za to się nie krępuje i może sprawić problemy MaKiri. Kurs zupełnie nie jest wart ryzyka. Zastanawiałam się nad Agnes Szavay, bo przecież jej talent oceniano na równy Radwańskiej. Aga poszła do przodu, a Szavay zaczęła grać tragicznie, chyba jakieś problemy zdrowotne. Czas na jakieś lepsze występy, a ku temu niezła okazja, bo po drugiej stronie siatki stanie dziś Elena Vesnina, która mnie po prostu swoimi tegorocznymi występami osłabia. W normalnej dyspozycji Agnes nie powinna jej oddać nawet gema. Kusi jeszcze spadający kurs na Erakovic przeciwko Krajicek, ale Holenderka w końcu coś wygra, a Erakovic po ostatnim turnieju już nie zaufam, ot tak. Od wczoraj kurs spadł o 0.2 w BaH.

Mathieu P.-H. - Cilic M. – 1 – 1.7
Lopez F. - Del Potro J.M. – 1 – 1.65
Nieminen J. - Kiefer N. – 2 – 1.95
Bondarenko A. - Kanepi K. – 1 – 1.35
Bartoli M. - Wozniacki C. – 2 – 1.95
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
 
 
Wawrinka
   
      
   

Dołączył: 28 Mar 2008
Pochwał: 3
Posty: 52
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-03-28, 16:44   

Witam wszystkich. Jestem nowym użytkownikiem na forum. Moją dziedziną jest tenis. Myślę że będzie nam się dobrze współpracować i liczę na wymianę poglądów.

F.Lopez-Del Potro 1 1,63 :t: 6:4 6:2

Konsekwentnie przeciwko przeciwko Argentyńczykowi. Wraca świeżo po kontuzji. Pierwsza runda 7:5 6:1 przeciwko Levinowi, który przegrał na własne życzenie. Prowadził w 1. secie podajże 5:3. Lopez w tym roku nic ciekawego. W AO odpadł z Gasquetem, bardzo udany turniej w Dubaju, gdzie przegrał w finale z Roddickiem 2:1, a w IW porażka z Amerykaninem Youngiem. Myślę że Lopez wykorzysta ogranie w tym roku na kortach twardych i zmiecie w końcu Argentyńczyka, który chyba nie jest jeszcze w pełni gotowy do gry bo na razie bilans H2H korzystny dla del Potro 2:0- oba mecze w zeszłym roku.

Berdych-Querrey 2 2,49 :n: 6:1 6:2

Tomas w tym roku bardzo przeciętnie. Biorąc pod uwagę korty twarde otwarte na rozkładzie Filippo Volandri,Gilles Simon,Juan Monaco,Gael Monfils, reszty nie będę wymieniał gdyż nic ciekawego. Querrey w tym roku ma już na koncie wygrany turniej w Las Vegas, półfinał Delray Beach- porażka w tie-breaku z Nishikorim, IW zakończył na 2. rundzie ale niestety po drugiej stronie stał Hewitt. Atutem Amerykanina będzie na pewno publiczność i liczę na jego serwis bo jeśli on zawiedzie to będzie ciężko, ale nie powinno być problemu. Berdych na razie powoli dochodzi do formy ale myślę że nie zdoła pokonać wysokiego Sama i publiczność będzie miała powody do zadowolenia.

No właśnie kiepski serwis i wszystko się posypało

Ljubicic-Santoro 2 2,37 :t: 6:7 6:2 3:6

Widzę że wiele osób gra na Santoro i teraz myślę czy nie odpuścić, ale taki kurs żal przepuścić. Konsekwentnie przeciwko Chorwatowi. Ljubicic w tym roku w sumie poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Na hardzie Cilic, Robredo, Koubek, Kohlschreiber schodzili pokonali w pojedynku z Chorwatem. Czyli nic nadzwyczajnego. Porażki z czołówką- Roddick, Murray, Davydenko, Wawrinka i z Haase świadczą że to nie ten sam zawodnik co 2 lata temu. Santoro jak przystało na debliste znakomita gra przy siatce co może być kluczem do sukcesu gdyż Ljubicic w tym elemencie nie zachwyca. W H2H remis 3:3, a ostatni mecz odbył sie przed rokiem... na kortach Miami wówczas Ljubicic wygrał 3:6 6:3 6:4 więc pora na rewanż.

Wielki ukłon w stronę Ljuby serwis już bliski tego z dawnej formy więc powoli wraca do dyspozycji

J.Blake-Seppi 1 1,21 :t: 7:5 6:3

Myślę że tutaj na wiele nie trzeba mówić. Jeśli Blake zagra chociaż 1/3 w IW to na pewno wystarczy to na Wlocha(e.-rox), który woli jednak grać na clayu.
Ostatnio zmieniony przez Wawrinka 2008-03-29, 11:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wawrinka
   
      
   

Dołączył: 28 Mar 2008
Pochwał: 3
Posty: 52
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-03-29, 13:29   

Schiavone-Cibulkova 1 1,48 :n: 6:3 4:6 4:6

Oby dwie zawodniczki preferują hard. Przewagą po stronie Słowaczki jest na pewno to że będzie to jej drugi mecz tutaj. Schiavone jest rozstawioną zawodniczką dlatego otrzymała wolny los w 1. rundzie. Włoszka zaliczyła bardzo dobry występ w IW, odpadając w 4. rundzie z późniejszą zwyciężczynią turnieju Ivanovic, której urwała seta. W tym roku na hardzie przygrała tylko z Schnyder, Kuznetsovą, Henin, Zvonarevą, Dementieva i wspomnianą wcześniej Ivanovic, a więc z zawodniczkami sklasyfikowanymi wyżej od siebie niejednokrotnie urywając choćby seta. Także widać że poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Cibulkova dobry występ w Doha pokonując m.in. Williams i Schnyder, ale poza tym nic. W pierwszej rundzie łatwo pokonała Tanasugarn, co napawa optymizmem, ale trzeba przyznać że Tajlandka nie prezentuje ona juz takiej formy jak kilka lat temu. W zeszłym roku Cibulkova skończyła występ na 1. rundzie więc myślę że druga powinna już jej wystarczyć:jezora:. Włoszka nie startowała w poprzednim turnieju w Miami.

Soderling- Wawrinka 2 2,07 :n: 3:6 6:4 6:3

No w końcu Staszek gra. Nie myślcie że typ tylko z sympatii do zawodnika. Soderling w tym sezonie na otwartym hardzie jak na razie tylko 3 mecze, z czego 2 wygrane- z Grosjeanem i przedwczorajsza z Koubekiem. Na IW, 2. runda gładka porażka z Gasquetem. Czyli niezbyt dużo. Szwajcar z kolei finał w Doha- porażka z Murrayem, w AO 2. runda po kreczu Z Gicquelem:/- już jest wszystko w porządku. No i IW, gdzie doszedł do ćwierćfinału i przegrał z Djokovicem. Nie jest to typ zawodnika, który odpuszcza turnieje(patrz: Djokovic)- jeśli startuje gra na 100%. Na pewno będzie zacięty pojedynek, myślę że 3 setowi, ale zdecydowana przewaga po stronie Wawrinki.

Tsonga-Melzer 1 1,32 :t: 6:7 7:5 6:1

Myślałem że będzie gorzej, ale kurs nawet całkiem, całkiem. Tsonga co wyprawia w tym sezonie wszyscy wiemy, podejrzewam że będzie chciał na początku zgarnąć jak najwięcej punktów bo wie ze ta forma nie będzie trwałą wiecznie, a więc wróżę mu tutaj spory sukces zwłaszcza że Nadal na razie nie będzie mu przeszkadzał, a za 3 rundy już może spotkać się z Roddickiem i zapowiada sie naprawdę ciekawy mecz. Melzer w tym sezonie tak sobie prawie same 2. rundy, półfinał challengeru w Sunrise. Austriak jest leworęczny co bardzo często może być problemem, ale dla Tsongi nie ma z tym problemu bo skoro był o krok od zwycięstwa z najlepszym leworęcznym tenisistą to dlaczego Melzer miałby sprawić mu problem? A po takim kursie warto brać.

Kohlschreiber-Bolelli 1 1,22 :n: 4:6 3:6

Niemiec w tym roku bardzo dobre wyniki na hardzie. Wygrany turniej w Auckland, 4. runda AO, niestety IW nie wyszło bo już 2. mecz i trafił na Djoko. W tym sezonie odniósł tylko 4 porażki na 15 meczy- Djokovic, Nadal, Nieminen i Ljubicic. Bolelli woli grać na clayu, w tym roku na hardzie coś próbuje ale nie wychodzi mu- na 5 meczy 2 wygrane i to z kim: Ram- pięciosetówka w AO i 2 dni temu z Santiago Giraldo. Także myślę ze tu nawet nie ma co marzyć o porażce i prędzej można by przewidzieć porażkę Djoko niż dzisiaj Niemca.

A.Murray-Ancic 1 1,48 :n: 2:6 6:2 6:7

Andy w tym sezonie coś cieńko jak na jego możliwości. Wygrany turniej w Doha, AO- 1. runda i Tsonga:/ Dubaj ćwierćfinał z Denko, a w IW 3. runda i porażka z będącym w świetnej formie Haasem. Ancic na razie tylko 4 mecze na otwartym hardzie i 1 porażka z Ferrero, ale przeciwników nie miał wymagających- Monfils, Gonzalez, Simon. Jak Andy wyjdzie na kort skoncentrowany to zabije go swoją regularnością. No i będzie ładny pokaz na serwisie, i myślę że tutaj również górą Murray, który jest przyzwyczajony do odbioru potężnych uderzeń i co najważniejsze umie to robić.

Clement-Almagro 2 1,86 :t: 2:6 2:6

Konsekwentnie przeciwko Francuzowi. Wyrównany mecz z tego względu że Clement nic nie gra a Almagro o wiele lepiej czuje się na ziemi. Clement w tym roku 4 mecze na hardzie otwartym i tylko 1 wygrana, którą zawdzięcza nie sobie a Fishowi, który odpuścił po turniej w Miami po finale w IW. Almagro też bez rewelacji na hardzie- 4 mecze też jedna wygrana, ale nie podłożona:) Mam nadzieje że Hiszpan przeniesie swoje doświadczenie z kortów ziemnych na korty w Miami i wyeliminuje Francuza, ładny kurs a szansa na powodzenie bardzo duża.

Ferrer- T.Johansson 1 1,37 :n: 4:6 5:7

Hiszpan w tym roku tak sobie. W AO ćwierćfinał, w którym przegrał z Djokovicem, ćwierćfinał w Dubaju-porażka z F. Lopezem i 3. runda w IW, gdzie przegrał z rewelacyjnym ostatnio Koreańczykiem Hyung-Taik Lee. Szwed nikogo na rozkładzie nie ma no może oprócz Safina, a przegrywał z gorszymi niż Ferrer. Myślę że Hiszpan będzie chciał się zrehabilitować za IW i zajdzie dosyć wysoko.

Hewitt-Acasuso 1 1,22 :n: 3:6 6:7

Myślę że tutaj nie trzeba dużo mówić. Hewitt w niezłej formie. 4. runda w AO gdzie przegrał z Djoko, 4. runda w IW gdzie trafił na Fisha. Acasuso typowy clayowiec. W tym roku 6 meczy na hardzie i 2 wygrane- z Fallą i Venturą, a 4 porażki zaliczył z Hewittem, Almagro, Mahutem i Mirnyiem. Poprostu nie gadać tylko brać

Myślę że nawet nie ma się co rozpisywać, totalne dno :c:
Ostatnio zmieniony przez Wawrinka 2008-03-30, 15:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 1033
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-03-29, 14:49   

handicap napisał/a:
Nalbandian - Malisse 2 4,0 :t:
Sam Querrey - Thomas Berdych 1 2,99 :n:


Murray - Ancic 2 2,9

Murray wygrał w Doha (Johansson, Davydenko, Wawrinka), potem porażka z Safinem w Kooyong, potem pierwsze runda w AO z Tsongą, potem wygrany turniej w Marseille (Wawrinka, Mahut, Mathieu, Ancic). W Rotterdamie porażka z Haase, w Dubaiu niespodziewana wygrana z Federerem, który miał podobno mononukleozę, męczarnie z Verdasco i gładkie lanie od Davydenki. W Indian Wells oddał seta Melzerowi i Karlovicowi, a przegrał z Haasem który nie odnalazł swej optymalnej formy. W sumie do tych wyników Murraya naprawdę można się przyczepić. Parę jego meczy widziałem i muszę powiedzieć, że nie wygląda on na zwycięzce - ciągłe grymasy, zero pewności siebie, błędy, itd. Od początku sezonu jakby stoczył się trochę i gra naprawdę w kratkę i uważam, że nie jest taki mocny jak bukmacherzy sugerują. Z drugiej strony Ancic też nie najwspanialej gra, ale np. w Marseille miał mocniejszych przeciwników (Tsonga, Soderling, Baghdatis). Przegrał potem finał z Murrayem, ale uważam, że jest tu niedoceniany i chętnie wezmę wyższy kurs, bo wszystko mi mówi, że Murray zawiedzie gdy tylko trafi na mocniejszego przeciwnika. Myślę, że Mario wyciągnął wnioski z poprzedniego starcia ze Szkotem, przemyślał błędy i wyjdzie do gry zmotywowany. Kurs na Chorwata też jest dobry, więc nie widzę sensu grać Murraya za 1,5.
 
 
Wawrinka
   
      
   

Dołączył: 28 Mar 2008
Pochwał: 3
Posty: 52
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-03-29, 15:10   

Trochę niespodzianek za drobne

Robredo-Sela 2 2,29 :t: 6:7 1:6

Konsekwentnie przeciwko Hiszpanowi. W tym roku na hardzie 6 meczy i 2 wygrane- ciężka przeprawa w 1. rundzie AO z Zverevem 3:2 i w 1. rundzie IW z Massu 2:1. Porażki- Calleri, Stepanek, Fish Ljubicic. Nie wiem co się stało, przecież wcześniej grał po prostu wyśmienicie, a teraz takie dno. Izraelczyk w 1. rundzie sprawił nie lada niespodziankę odprawiając z kwitkiem Koreańczyka Lee, ale podejrzewam że po prostu odpuścił. Gra w tym roku tylko na hardzie na 8 meczy 4 zwycięstwa- Slanar, Bjorkman, Kiefer i wspomniany wcześniej Lee. Wyników też nie ma zaskakujących, ale mam nadzieję że na Robredo to wystarczy. Szanse 50/50 ale skoro kurs powyżej 2,00 to warto zagrać

Davenport-Pin 2 4,40 :n: 6:2 6:1

Davenport podczas ćwierćfinału z Jankovic zeszła po pierwszym secie z kortu z powodu kontuzji. Niestety nie wiem na ile ona była poważna. Liczę tutaj na krecz, bo niespodzianek to ona niestety nie umie wykręcać. Za parę złotych można się zabawić.

Myślę jeszcze nad zagraniem Mauresmo niby już nie ta forma co kiedyś, ale coś tam gra. Peng nic nadzwyczajnego i myślę że górą będzie Francuzka.

No i Mauresmo wygrała tak jak myślałem
Ostatnio zmieniony przez Wawrinka 2008-03-30, 15:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wawrinka
   
      
   

Dołączył: 28 Mar 2008
Pochwał: 3
Posty: 52
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-03-30, 15:05   

No nic dzisiaj trzeba złapać coś wysokiego żeby się odegrać :D Myślę że koniec niespodzianek w tym turnieju- każdy zawodniczek i zawodników rozegrał przynajmniej 1 mecz i ten kto został chce grać.

Harkleroad-Vesnina 1 1,59 :n: 4:6 7:5 4:6

Amerykanka w tym roku widać zrobiła ogromny postęp czego skutkiem są dobre wyniki. Turniej w Hobart- osiągnięty półfinał gdzie przegrała ze Zvonarievą, kiepsko w AO- pierwsza runda i porażka z Razzano, w IW 4. runda gdzie przegrała z naszą Isią :D Na 13 meczy na hardzie tylko 4 porażki. No i na pewno przemawia za nią fakt że jest faworytką gospodarzy a widać że jej to naprawdę pomaga. Z kolei Rosjanka bardzo przeciętnie 12 meczy na hardzie 5 porażek- Adamczak, Zvonarieva, Sharapova, Morita, Bartoli. W poprzedniej rundzie Harkleroad gładkie wygrane 2:0 z Gagliardi i Razzano. Vesnina natomiast w 1. rundzie 2:0 z Likhovtsevą i 2:1 z Szavay, która w tym roku nic nie prezentuje.

R.Stepanek-Malisse 2:0 2,00 :t: 6:3 7:6

Wszyscy zachwyceni Malisse, który ograł dość łatwo Nalbadiana w poprzedniej rundzie 2:0, tylko ten sobie odpuścił biorąc przykład z wielu innych zawodników. W 1. rundzie miał z kolei Hernandeza, który rozegrał zaledwie 3% meczów w swojej karierze na hardzie. W tym roku 12 meczy z czego 6 porażek. Stepanek na otwartym hardzie w tym sezonie tylko 8 meczy, z których 4 przegrał w tym jeden przez krecz z Siriannim, a pozostałe z Guccione, Spadea`m i Nalbadianem. H2H tych zawodników 2:2, ale 3 z nich w 2006 roku a 1 w 2004. 2 lata temu spotkali sie również na kortach w Miami i wtedy góra był Czech, który ograł Belga 2:0.

J.Blake-Santoro 1 1,33 :t: 6:3 6:7 6:4

Santoro z zeszłej rundzie pokonał Ljubicica w 3 setach. Choć moim zdaniem górą powinien być Chorwat, gdyż rozegrał naprawdę dobry mecz. Blake 2:0 z Seppim no i oczywiście cały czas w pamięci mecze w IW. Myślę że nie ma się co tu dużo zastanawiać tylko grać 1, 2:0 trochę ryzykowne.

Safina- Bammer 2:1 3,40 :t: 4:6 6:1 6:0

Safina w tym roku całkiem nieźle 14 meczy 7 porażek- 2x Peer, Hantuchova, Zvonarieva, Chakvetadze, Harkleroad w IW, Lisicki w AO(tutaj totalna niespodzianka), czyli zawodniczki sklasyfikowane bardzo wysoko. W 1. rundzie gładka wygrana 6:2 6:2 z Wozniak pokazała że całkiem dobrze sie czuje w Miami. Bammer pomijając turniej w Doha same 2 rundy na otwartym hardzie. W tym roku 15 meczy i 7 porażek- Li, Srebotnik, Hsieh, Zvonarieva, Schiavone, Radionova, Chan, czyli zawodniczki o klasę niższe niż Safina. Optymizmem napawa na pewno gładkie 6:2 6:2 z Bammer. Safina jest w lepszej formie niż Bammer, ale myślę że Austriaczka coś powalczy i urwie seta Rosjance.
Ostatnio zmieniony przez Wawrinka 2008-03-31, 16:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 1033
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-03-31, 12:36   

handicap napisał/a:
Murray - Ancic 2 2,9 :t:


Jo-Wiilfried Tsonga - Julien Benneteau 2 3,95

Jo-Wilfiried Tsonga jesto dość chimerycznym zawodnikiem, którego trudno rozgryźć. Jest to gracz, którego mentalność jest dość skomplikowana - często brakuje mu motywacji i ma duże kłopoty z byciem konsekwentnym i stałym. Ma ogromny potencjał, który potrafi wydobyć kiedy mu na czymś mocno zależy. Przykład tego widać było w AO, gdzie dokonał wielkiej sensacji, bo grał w finale pokonując po drodze wspaniałych zawodników. Był wtedy w wyśmienitej formie. Teraz jednak widać, że gra gorzej. Robi więcej błędów, gra tak jakby od niechcenia. Niedawno można było na necie oglądać zdjęcia z jednego z klubów, gdzie zabawiał się w nocy w towarzystwie swojego kumpla - Richarda Gasqueta. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że było to dzień przed turniejem, w którym brał udział. Raczej rozsądniej byłoby się wyspać przed meczem, prawda? Tsonga trochę sprawia wrażenie rozwydrzonego dziecka - jak mu się chce to zagra, jak mu sie nie chce to odpuści. Przykładem może być mecz z Nadalem z poprzedniego turnieju w Indian Wells. Tonga mając podwójne przełamanie *5-2 serwował na mecz a przegrał ten mecz 5-7. Tej klasy tenisiście coś takiego nie powinno się zdarzyć, tym bardziej jeśli ma się taki serwis jak Tsonga. Nasuwa się jeden wniosek: jemu nie można ufać kiedy jest w roli mocnego faworyta. Niskie kursy na niego są po prostu nieopłacalne. Nie da się przewidzieć kiedy zaliczy wtopę w banalnym meczu. O mały włos nie wyleciał w poprzedniej rundzie. Melzer go trochę lał, ale prawdopodobna kontuzja raczej uniemożliwiła mu grę. W czasie meczu Melzer wzywał terapeutę, który masował mu plecy i okolice barku. Melzerowi czegoś zabrakło do ogrania Tsongi. Sądzę jednak, że dziś będzie inaczej, bo Benneteau ma bardzo duże szanse na wygraną. Uporał się z serwującym wiele asów olbrzymim Ivo Karlovicem, więc sądzę, że poradzi sobie też z serwisem Tsongi. Jedno jest pewne: taki kurs na Tsongę w takiej sytuacji i przeciwko takiemu zawodnikowi na dłuższą metę oznacza bankructwo w bardzo szybkim tempie. Benneteau potrafi zagrać wspaniały tenis jeśli ma dobry dzień, więc nie widzę powodów aby go nie docenić przeciwko Tsondze, który nie jest wcale tak mocny jak bukmacherzy sugerują. Nie twierdzę, że Benneteau wygra na pewno, ale kurs jest na pewno bardzo opłacalny. Poza tym Benneteau już w tym sezonie nie jeden raz zaskoczył pozytywnie, więc tym bardziej wydaje się godny zaufania po tym kursie.

Roger Federer - Robin Soderling 2 6,2

1,19 - Ten kurs na Federera to jedna z największych kpin ze strony bukmacherów w całym sezonie. Federer przegrał chyba w ostatnich dwóch sezonach więcej meczy niż w całej poprzedniej karierze. Soderling po powrocie z kontuzji prezentuje wspaniałą formę, dwa finały już grał, wygrał m. in z Roddickiem, Baghdatisem, Gasquetem. W dodatku Federer był niedawno chory i to nie na katar, bo miał bodajże mononukleozę, więc na pewno jego cykl treningowy został przerwany. Nie widzę żadnego logicznego uzasadnienia by stawiać na Federera 100 zł żeby wygrać 19 zł. To chore, tylko ślepi "tasiemcowcy" chyba będą tu grali Federera i nawet nie chcę sobie wyobrażać ile tysięcy kuponów na świecie może zawierać to słabe ogniwo. Pewnie Federer wygra, ale to pewne, że w tej sytuacji Federer nie ma absolutnie żadnych szans wygrać 5 na 6 meczy z Soderlingiem aby ten kurs był opłacalny. Może wygrać 3, może maksymalnie 4 na 6, ale że wygrałby 5 to już nie uwierzę. Nie mogę przejść obok takiego kursu obojętny. Może i Soderling nie jest najwspanialszym zawodnikiem i może się przestraszyć Federera, ale w końcu te też jest facet, którego chlebem powszednim jest sport i on też się na tym zna, więc nie ma sensu go nie doceniać. W dodatku sam na pewno zdaje sobie sprawę z okazji jaka przed nim stoi. Tematu o tym, czy era Federera się już kończy, nie będę zaczynał, choć są bardzo konkretne przesłani aby tak twierdzić. Skoro Federer przegrał z niezbyt dobrze spisującym się ostatnio Murrayem to ja nie wiem czemu nie można by było ufać Soderlingowi, który jest ostatnio w świetnej formie.

Po przemyśleniach dodaję kolejne typy:

Mario Ancic - Juan Monaco 2 2,68

O tym, że Monaco przypadł mi do gustu pisałem już wcześniej w wielu analizach. W IW powinien był wygrać z Canasem, ale niesprawiedliwość sędziów przesądziła mecz. Nie mówię tu o 2-3 złych decyzjach, ale o 5-7 ewidentnych błędach gdy widać było wyraźnie, że piłka weszła w linię. Canas już wymiękał, bo do tego stopa go bolała, ale te błędy sędziów go wyratowały. Aż dziwię się Monaco, że i tak udawało mu się dobrze opanować nerwy. Mecz był świetny - Canas samym nadgarstkiem stojąc na jednej nodze wyciągał niesamowite piłki. To był ten sam Monaco co w meczu z Djoko w US Open 2007. Tu wygrał gładko 2-0 ze Sweetingiem, ale to nie najlepszy przeciwnik, więc raczej nie należy się skupiać na tym meczu. Z drugiej strony Ancic męczył się zarówno z Simonem jak i Murrayem. Oba mecze wyciągnął, ale obaj jego przeciwnicy byli w kiepskiej formie. Nie oglądałem jego meczu z Murrayem, ale ludzie mówią, że nie grał nic specjalnego. Słyszałem, że Murray nie wykorzystał wielu szans na wygranie tego meczu. I to się zgadza z moimi obserwacjami z Indian Wells, gdzie Ancic uległ Ferrero, który też nic specjalnego nie grał. Za to Monaco i Canas walili wymiany po 10-20 piłek i to było świetne widowisko. Zarówno Canas miejscami przyciskał mocno jak i Monaco. Monaco to fighter i będzie przebijał na drugą stronę wielkie ilości piłek. Monaco nadal, choć teraz już mniej, jest niedoceniany na hardzie. Z drugiej strony Ancic nie jest taki straszny jak go malują, więc spróbuję tego typu, choć w pełni usatysfakcjonowany byłbym z kursu 2,75 i wyżej.

Davydenko - Bolelli 2 4,25

Chciałem ominąć mecz Davydenki, ale po przeczytaniu pewnej analizy jednak zmieniłem zdanie. Ten typ nie jest ode mnie, ale z bettingedvice.com od gościa, który ma yield z tenisa powyżej 50%, więc skoro on tu daje na Bolelliego to ja też. Jak ktoś ma taki yield to mnie wystarczy argument za autorytetem :)
True Story napisał/a:
Are you surprised with this pick? I must admit Simone is a player i thought can be TOP 20. But he dissapointed me so far. Nice serve, nice movement, great backhand, nice forehand, he is able to play all shots and courts. So where is the catch? Well he has some mental problems. But on his day he can defeat most players on ATP. Davy on the other hand had great career but also didnt impress couse his lack of consitensy and issues regarding mentality. Great movement, nice shots from both sides, lacks confidence at net play. This could be very close match , and to be honest in my eyes it can go both ways. Maybe most of you wont agree with me but at this moment i see this as a great value bet. GL
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-03-31, 15:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
zludna
   
   the only One.
   Zawodowiec

   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 52
Posty: 1249
Skąd: Malibu
Wysłany: 2008-03-31, 13:27   

ToJo - Tipsa - 2 - 1.7

Co oni robią w tej fazie turnieju? Szczególnie ten pierwszy?! Jakim cudem wygrał z Davidem Ferrerem? Nie wiem, ale starczy tego dobrego. Przed Miami miał problem, żeby zagrać dwa mecze na równym poziomie. Tipsarevic - jak to Serb, dobre podanie przede wszystkim. Ale co najlepsze - nie jest wcale taki wysoki, 180cm, 80kg, czyli dokładnie tyle samo, co ToJo. I mimo że wyżej cenię sobie grę Szweda, który naprawdę potrafi grać wspaniały tenis, to niestety nawet bukmacherzy wyczuli, że zagranie trzeciego dobrego meczu może być ponad jego siły. Kurs na Serba spada...

Youzhny - Almagro - 1 - 1.5

Całkiem milutki kurs na Czarodzieja. Ostatnio może nie zachwycał jakoś specjalnie, ale:
1) Almagro, mimo iż gra lepiej na hardzie, niż na przykład dwa sezony temu, to nie wykazuje żadnych nadzwyczajnych przebłysków.
2) Youzhny znakomity mecz z Reynoldsem, podanie bez zarzutu.
3) Almagro dał aż 7 okazji Clementowi do przełamania. Youzhny nie dał żadnej, ogólnie pozwolił wygrać Amerykaninowi przy swoim podaniu tylko 28% piłek.
4) No i wypadałoby wziąć się troszkę za siebie i pokazać, że potrafi się grać znakomicie, Czarodzieju. Bo Almagro zawojuje mocno w tym sezonie clayowym.

Zvonareva - Sugiyama - 1 - 1.3

Płacząca Vera, jak wiadomo, na korcie płacze już rzadko. Przede wszystkim czas na rewanż za Australian Open, gdzie Zvona zapewne by wygrała, gdyby nie kontuzja... a tym samym krecz. Po drugie - zapowiada się dobre spotkanie, bo obie mają problemy z podaniem, więc będzie łamanko, ale to może akurat nie jest takim dobrym elementem. Szykują się dobre wymiany, dobre akcje z wymian, ataki przy siatce - obie są wyśmienitymi deblistkami, oczywiście bardziej doświadczoną jest Ai, no ale Vera też niczego sobie, a jeśli dołożyć do tego całkiem znośną dyspozycję Rosjanki i zmęczenie babci Ai, to po takim kursie można to grać.
PS. 3 godziny na korcie była z Hantuchovą.

Chciałam jeszcze trochę pograć Caroline, ale trafia teraz na Venus. A Venus w Miami nie przegra.
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 1033
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-03-31, 13:45   

zludna napisał/a:
Youzhny - Almagro - 1 - 1.5

Całkiem milutki kurs na Czarodzieja. Ostatnio może nie zachwycał jakoś specjalnie, ale:
1) Almagro, mimo iż gra lepiej na hardzie, niż na przykład dwa sezony temu, to nie wykazuje żadnych nadzwyczajnych przebłysków.
2) Youzhny znakomity mecz z Reynoldsem, podanie bez zarzutu.
3) Almagro dał aż 7 okazji Clementowi do przełamania. Youzhny nie dał żadnej, ogólnie pozwolił wygrać Amerykaninowi przy swoim podaniu tylko 28% piłek.
4) No i wypadałoby wziąć się troszkę za siebie i pokazać, że potrafi się grać znakomicie, Czarodzieju. Bo Almagro zawojuje mocno w tym sezonie clayowym.

Jeden argument przeciwko Youzhnemu: od czasu pucharu Davisa zagrał jeden ćwierćfinał i dwie pierwsze rundy, a w IW odpadł w trzeciej z Hewittem i niestety ten mecz był z jego strony bardzo kiepski. Znowu z Reynoldsem grał dobrze. W sumie są poważne argumenty "za" jak i poważne argumenty "przeciw". Kurs na Almagro fajny, ale kurcze trzeba powiedzieć, że ciężki orzech do zgryzienia to spotkanie. Chyba zostawię na live. Tak czy siak Twoje argumenty dały mi do myślenia. Dzięki.
 
 
zludna
   
   the only One.
   Zawodowiec

   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 52
Posty: 1249
Skąd: Malibu
Wysłany: 2008-03-31, 15:03   

handicap napisał/a:
zludna napisał/a:
Youzhny - Almagro - 1 - 1.5

Całkiem milutki kurs na Czarodzieja. Ostatnio może nie zachwycał jakoś specjalnie, ale:
1) Almagro, mimo iż gra lepiej na hardzie, niż na przykład dwa sezony temu, to nie wykazuje żadnych nadzwyczajnych przebłysków.
2) Youzhny znakomity mecz z Reynoldsem, podanie bez zarzutu.
3) Almagro dał aż 7 okazji Clementowi do przełamania. Youzhny nie dał żadnej, ogólnie pozwolił wygrać Amerykaninowi przy swoim podaniu tylko 28% piłek.
4) No i wypadałoby wziąć się troszkę za siebie i pokazać, że potrafi się grać znakomicie, Czarodzieju. Bo Almagro zawojuje mocno w tym sezonie clayowym.

Jeden argument przeciwko Youzhnemu: od czasu pucharu Davisa zagrał jeden ćwierćfinał i dwie pierwsze rundy, a w IW odpadł w trzeciej z Hewittem i niestety ten mecz był z jego strony bardzo kiepski. Znowu z Reynoldsem grał dobrze. W sumie są poważne argumenty "za" jak i poważne argumenty "przeciw". Kurs na Almagro fajny, ale kurcze trzeba powiedzieć, że ciężki orzech do zgryzienia to spotkanie. Chyba zostawię na live. Tak czy siak Twoje argumenty dały mi do myślenia. Dzięki.


Oczywiście masz racje, ale właśnie liczę, że może tu się przełamie, bo Almagro nie jest takim zawodnikiem, jak Hewitt na przykład. Dwa sezony temu pokazał się po raz pierwszy na clayu, na hardzie grał cieniutko, w poprzednim znów na clayu słabszy sezon od poprzedniego, za to na hardzie zaczął sobie nieźle pogrywać. Ale jak się przejrzy jego tegoroczne wyniki, to znów to samo - bardzo przeciętnie na hardzie, naprawdę. A statystyki podreperował sobie turniejami na clayu. Zwycięstwo nad Clementem nie dziwi mnie aż tak bardzo, bo z Francuzem tak naprawdę, to może przegrać nawet Fed, a wygrać mógłby Kubot, straszna chimera na starsze lata. Liczę na Czarodzieja i tyle.
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 1033
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-03-31, 15:05   

A ja w takim wypadku ominę, bo na obu kursy za małe :)
 
 
Wawrinka
   
      
   

Dołączył: 28 Mar 2008
Pochwał: 3
Posty: 52
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-03-31, 16:32   

Acasuso-Sela 2 2,05

Acasuso to typowy clayowiec. W poprzednich rundach pokonał słabego Venturę i Hewitta, który odpuścił sobie ten turniej. Teraz zagra z ambitnym Izraelczykiem, który będzie dodatkowo zmotywowany zwycięstwem z Robredo. W tym roku Acasuso 7 meczy na hardzie wygrywając 3 z tego 2 w tym turnieju. I tak daleko jak na siebie zaszedł. Selo w sumie w tym sezonie tak sobie 9 meczy 4 wygrane. Myślę że dodały mu kopa te 2 wygrane w turnieju i pójdzie za ciosem, a ma bardzo duże szanse i więcej atutów niż Argentyńczyk

T.Johansson-Tipsa