Forum Pokerowe
Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ.
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
   
  90minut.com  |  Liga-Typerów.pl
Regulamin  Regulamin        FAQ   FAQ          Szukaj   Szukaj         TopTimers   TopTimers        Formularz kontaktowy  Formularz kontaktowy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Reklama: Najlepsza Szkoła Pokera w Polsce | BONUS 100% | Betting and Live results | Centrum Photoshop - PSHelp.pl | Informacje z pierwszej Piłki - Kicker.pl | Liga-Typerów.pl


Sponsorzy


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Obstawianie.com Strona Główna » OFF Topic » Archiwum » WIMBLEDON - typy i analizy
Przesunięty przez: gromsky86
2008-12-08, 08:47
WIMBLEDON - typy i analizy
Autor Wiadomość
zludna
   
   the only One.
   Zawodowiec

   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 52
Posty: 1258
Skąd: Malibu
Wysłany: 2008-06-21, 13:48   WIMBLEDON - typy i analizy

www.wimbledon.org
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
Ostatnio zmieniony przez Chomik 2008-07-06, 18:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
zludna
   
   the only One.
   Zawodowiec

   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 52
Posty: 1258
Skąd: Malibu
Wysłany: 2008-06-22, 14:04   

Na razie panowie...

Kevin Anderson - Augustin Calleri - 1 - 1.6

Spotkanie Kelnera z Argentyny i afrykańskiej rewelacji. W rankingu dzieli ich 47 miejsc na korzyść Kelnera, a kursy są odwrotne. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Pamiętacie, jak w zeszłym sezonie Tsonga wymiatał przed Wimbledonem w challengerach i turniejkach ogólnie? No i chodziło przede wszystkim o warunki fizyczne, a tych Kevinowi nie brakuje. Jedynie dwa metry wzrostu, co na trawie znacznie procentuje. I to jest chyba najważniejszy argument, ale... wspominałam o dobrych wynikach przed Wimbledonem na trawie. Zagrał w challengerze w Surbiton, a to ten najważniejszy z niższych rangą, tam osiągnął finał, przegrał dopiero z bardziej doświadczonym Dancevicem. W Queens Club nie podołał Isnerowi, ale to też zawodnik specjalizujący się w szybkich nawierzchniach. Calleri na hardzie i trawie po prostu sobie nie radzi, na wszystkich tych nawierzchniach ma ujemne bilanse. Ostatnio grał sobie na ziemi, o ile w mniejszych turniejach nie miał problemów, to we French Open odpadł w pierwszej rundzie, bo z psychiką u niego tragedia. A do tego H2H na korzyść Andersona, na hardzie.

Tommy Haas - Guilermo Canas - 1 - 1.6

Mój najulubieńszy Tomek w pierwszej rundzie zmierzy się z Argentyńczykiem Canasem. Skąd taki wysoki kurs na Tomka? Pewnie wynikający z przestarzałego H2H i niezłego bilansu Canasa na trawie. Tylko tak naprawdę, z kim te wyniki? Przykład - poprzedni sezon. W Hertogenbosh druga runda, w pierwszej pokonał, jeszcze słabego wtedy Gulbisa. W Wimbledonie szczęśliwe losowanie - ziemniak Navarro-Pastor, a w drugiej ogromne męczarnie z wyjadaczem Mirnyiem, by w trzeciej dość znacznie polec z Hewitt'em. Tomek w poprzednim sezonie w czwartej rundzie trafił na Federera i po znakomitym występie w trzeciej rundzie z Tursunovem, obstawiano, że może być jedynym, który jest w stanie pokonać Fedexa. Mecz oddał walkowerem, małe problemy z mięśniami brzucha. Tylko generalnie wiadomo, że Tommy na szybkich nawierzchniach gra znakomicie. Przed Wimbledonem w Halle w znakomitym stylu wyeliminował Stepanka, by potem nieznacznie ulec rodakowi Kohlschreiberowi, ale pokazał, że forma jest, a dwa turnieje rozegrane na clayu (a właściwie dwa mecze), zupełnie nic nie znaczą. Canas w Hertogenbosh wygrał 3 spotkania, ale z kim.... Zverev, Bopanna, Troicki i przegrał z Gicquelem. Gdyby to był hard, to szanse miałby Canas, ale trawa, to jednak troszkę co innego. Tomek atakuje kolejną rundę.

Nicolas Kiefer - Julien Benneteau - 1 - 1.45

Kolejny Niemiec, tym razem prawdziwy wirtuoz - Kiefer. Niemiec nareszcie ma bardziej udany sezon od poprzednich. W tym samym turnieju, co Haas, w Halle zagrał całkiem nieźle. Przede wszystkim odprawił do domu Czarodzieja, a wydaje mi się, że obaj panowie grają całkiem podobnie, a co za tym idzie - na szybkich nawierzchniach skutecznie. Generalnie o grze Kiefera nie ma się co rozpisywać, bo każdy powinien po prostu go zobaczyć w akcji, tak samo, jak Santoro czy właśnie Youzhnego. Francuz próbował w Halle i w Nottingham, ale nic mu z tego nie wyszło, bo w obu turniejach szybko odpadał. Na trawie ogólnie różnie z nim bywa, ale bilans ma ujemny i jakoś jego styl gry pasuje mi pod Kiefera, który z takimi graczami nieźle sobie radzi. Do tego H2H na korzyść Niemca, właśnie na trawie.

Mario Ancic - Michael Llodra - 1 - 1.4

Tu powinno być bez historii. Llodra niby jakieś wyniki na tej nawierzchni miał, nawet obaj panowie spotkali się 3 sezony temu w finale w Hertogenbosh, gdzie zwyciężył Chorwat. Teraz sprawa jest prostsza, bo Llodra kreczował w Halle z powodu problemów z lewym ramieniem, a jeśli jest leworęcznym graczem, to chyba wszystko wyjaśnia. Z Ancicem ciężko się gra, więc ryzyko odnowienia się kontuzji, o ile w ogóle została w jakimkolwiek stopniu zaleczona, jest bardzo duże. Ancic na trawie bardzo dobrze (znakomicie, to jednak za duże słowo) i ciężko sobie wyobrazić, by mógł odpaść w pierwszej rundzie. A wiadomo, że Chorwaci na szybkich nawierzchniach są nieobliczalni, a przede wszystkim bardzo skuteczni.

____________________________________________________

Viktoria Azarenka - Tsetvana Pironkova - 2 - 2.7

Rozpoczynamy od underdoga. Azarenka nigdy na trawie nie błyszczała, a Pironkova ciągle ma pechowe losowania, w Wimbledonie dwukrotnie trafiała na Agę Radwańską, ale tym razem ma szansę się zrehabilitować i od razu odesłać do domu Azarenkę, a są ku temu przesłanki. Przede wszystkim w tym sezonie grały ze sobą w Rzymie, tam krecz Azarenki, z zupełnie niewiadomego powodu. Pironkova przede wszystkim dysponuje niezłym podaniem, niezłym returnem, a przy tym 'myśli' na korcie. Azarence ująć talentu również nie można, ale ona na trawie jest zdecydowanie mniej skuteczna, a jeśli wziąć pod uwagę tą ostatnią kontuzję i krecz w Eastbourne przeciwko Rezai, to szanse Bułgarki zdecydowanie rosną, bo ta w tym samym turnieju zaliczyła dobry występ, odpadając dopiero z Wozniacki (tzn.ogólnie to było w pierwszej rundzie, ale w kwalifikacjach dobrze się zaprezentowała). W tym sezonie też dobre występy w Antwerpii, Rzymie i Istanbule. Warto na pewno złapać jakiś handicap, a dla odważniejszych czysty typ na Bułgarkę po niezłym kursie.

Marion Bartoli - Sabine Lisicki - 1 - 1.25

Bartoli, czyli nasz kochany wielorybek, w poprzednim sezonie, jak pamiętamy, podczas Wimbledonu odpadła dopiero w finale. Tym razem forma niższa, ale dużo punktów do obrony, więc w pierwszej rundzie nie może odpaść, ale generalnie, nawet nie ma z kim. Sabinka Lisicki, czyli rasowa Niemka (od razu po nazwisku można rozpoznać), zalicza własnie pierwsze w karierze występy na trawie, ale jakoś specjalnie jej to nie wychodzi. O ile porażka ze Stosur nie dziwi, to ze swoją rodaczką Kerber, mogła spokojnie wygrać. Bartoli teoretycznie porównywalna do Stosur (ale przecież Sammy zalicza właśnie powrót po długiej nieobecności), a przede wszystkim wie, że musi tu wygrywać, bo przestanie być rozstawiana w turniejach i zacznie trafiać na rozstawianie i znów spadnie w otchłań rankingu WTA.

Alize Cornet - Anastasia Pavluchenkova - 2 - 2.35

Oj, faworyzują Francuzkę po świetnych występach na kleju. Rosjanka była najlepszą juniorką na świecie i można się po niej spodziewać dobrych występów. Powolutku wchodzi w światek WTA, w Birmingham walczyła dzielnie w kwalach z Sammy Stosur, do Wimbledonu szybko przebrnęła kwalifikacje i trafia na starszą o rok Cornet, która w Eastbourne przegrała z rodaczką, już troszkę zapomnianą Momo. Ogólnie na trawie grała tylko dwa turnieje, ten wspomniany w Eastbourne i Wimbledon w zeszłym sezonie, gdzie zakwalifikowała się jako Lucky Loser. W turnieju głównym odprawiła słabą (wtedy) Kirilenko i potem odpadła, kolejne turnieje - challengery i generalnie już po jej bilansach widać, że woli wolniejsze nawierzchnie. Szczególnie przez swoje warunki fizyczne, bo jest naprawdę drobną zawodniczką. Anastazja może niewiele lepsze, ale to właśnie na szybszych nawierzchniach radzi sobie lepiej. Przypomnijmy, że rok temu przegrała w Londynie w finale z Ulką Radwańską, a obie wygrały turniej deblowy. W meczu z Cornet ma o tyle łatwiej, że spotyka się z prawie-rówieśniczką, a gdyby grała z zawodniczką o kilka lat starszą, to byłoby z jej strony zupełnie inne nastawienie. O dziwo nigdy ze sobą nie grały, czas najwyższy. Jak to przy typach underdogowych - wszelkie handicapy mile wskazane.

Marta Domachowska - Jill Craybas - 1 - 1.65

Po raz kolejny nasza Marta spotyka się z wiekową Jill (przypomnijmy - 34 lata). Grały ze sobą 3 razy i te 3 razy zwyciężała Domachowska. Obie na tej nawierzchni średnio sobie radzą, ale Jill w tym sezonie 2 mecze i 2 przegrane, Marta bilans 2-2. Poza tym w mediach mocno nagłośniony jest fakt, że jeśli zwycięży Marta i Aga z Benesovą, to mamy Polkę w trzeciej rundzie. Generalnie w taki sposób jest to nagłośnione, jakby nigdy się ze sobą nie spotkały na korcie albo jakby to obie siostry miały się ze sobą zmierzyć. Nie ma raczej większych szans później z Agnieszką Domachowska, ale w sumie miło by było, gdyby taki pojedynek się odbył, bo szum wokół tego jest ogromny. O Marcie pisałam już wielokrotnie, Jill poza walecznością (ale tej Marcie odebrać również nie można) nie ma specjalnych atutów, by mogła jakoś zmniejszyć przewagę Polki w H2H, dlatego po tym kursie do grania.

Anne Keothavong - Vania King - 1 - 1.75

Reprezentantka gospodarzy jest jedną z tych zawodniczek, który cały sezon grają w małych turniejach, by u siebie zgarnąć dzikie karty i próbować szczęścia na trawie. Tylko że Brytyjczycy nie mają żadnej dobrej zawodniczki, która mogłaby coś zdziałać większego. Katie O'Brien, Naomi Cavaday, Elena Baltacha - no bez większych sukcesów, a słyszy się o nich właśnie teraz podczas sezonu trawiastego. No a z tych wszystkich, wymienionych przeze mnie zawodniczek, to właśnie Anne spisuje się póki co, najlepiej. Przegrany finał we wspominanym Surbiton z Mariną Erakovic, potem przegrane spotkania z młodszą z sióstr Bondarenko i Sarą Errani. King za to dwie porażki. Z jedną z gorszych zawodniczek - Melindą Czink i ze wspominaną O'Brien, w poprzednim sezonie też nic ciekawego. Anne cały rok szlifowała formę na szybkich nawierzchniach i teraz powinno to zaprocentować. King przeciętna gra w ciągu całego sezonu, a w Londynie zdecydowanie pomagają ściany. Pozostałe Brytyjki pechowe losowania i na froncie zostaje Anne. Po tym kursie (który przecież spada!), czemu nie.

Marina Erakovic - Michaela Krajicek - 1 - 1.8

Wydawało się, że Miśka po fatalnym sezonie, kiedy startowała w 10 turniejach, nie wygrała żadnego pojedynku i udało jej się urwać ledwie 3 sety, na trawie zrobi powtórkę. A jednak udało jej się wygrać z Poutchek, by potem odpaść z rewelacyjną Wickmayer. U siebie, w Hertogenbosh, ściany pomogły, ledwo zwyciężyła w pierwszej rundzie z Ai Sugiyamą, a potem z Sanią Mirzą, która ma chyba jeszcze gorszy sezon, by już jako faworytka, przegrać z Tajką Tamarine Tanasugarn, wygrany mecz. To właśnie sprawia, że Miśce już nie można zaufać. Erakovic pojawiła się w końcówce poprzedniego sezonu, gdzie pogrywała w mniejszych turniejach na hardzie i w końcu w pierwszym tygodniu, u siebie w Auckland osiągnęła półfinał, po drodze pokonując Harkleroad i Zvonarevą. W Fed Cup nikomu nie pozostawiła złudzeń na zwycięstwo, a potem rozegrała dwa challengery na trawie (jeden wygrała), turniej w Memphis również udany, niezły występ w Miami, później na clayu już gorzej i następnie challenger wygrany w Surbiton, półfinał w Birmingham i druga runda (ale przebijała się przez kwale) w Hertogenbosh. Imponujący bilans na trawie 21-4, a do tego równa forma i niezłe występy na szybkich nawierzchniach, bo z Miśką już grały w tym sezonie w Miami i zwyciężyła Marina. Miśka psychicznie dalej nie wytrzymuje, więc nawet jeśli powalczy, to trzeci set jest dla Erakovic, która - jeśli patrzeć na tegoroczne wyniki na trawie, ma szanse na przynajmniej trzecią rundę.

Uff, jeszcze postaram się później napisać o:
Santangelo M. - Ani M. - 1 - 1.8
Ruano-Pascual - Sequera - 1 - 1.35
Wickamayer - Sugiyama - 1 - 1.5
Zakopalova - Radwańska - 2 - 2.2

+ na życzenie (bez analizy, bo nie będę o takich kursach pisać, ale pamiętajmy, że zawsze przy takich kursach jest ryzyko błędu)

Berdych T. - Korolev E. - 1 - 1.15
Davydenko N. - Becker B. - 1 - 1.2
Del Potro J.M. - Snobel P. - 1 - 1.1
Hewitt L. - Haase R. - 1 - 1.15
Safin M. - Fognini F. - 1 - 1.2
Soderling R. - Kim K. - 1 - 1.1
Radwanska A. - Benesova I. - 1 - 1.2
Bondarenko K. - Fujiwara R. - 1 - 1.2
Petrova N. - Govortsova O. - 1 - 1.2
Bondarenko A. - South M. - 1 - 1.15
Stosur S. - Olaru R.-I. - 1 - 1.2
Zvonareva V. - Nakamura A. - 1 - 1.15
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
Ostatnio zmieniony przez zludna 2008-06-22, 15:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wawrinka
   
      
   

Dołączył: 28 Mar 2008
Pochwał: 3
Posty: 51
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-06-22, 18:39   

Bogdanovic-Bolelli 1,76

Co prawda Bolelli wirtuozem na trawie na pewno nie jest, ale powinien sobie poradzić z Brytyjczykiem. Alex na pewno będzie miał za sobą publiczność, ale skoro nie pomogła mu w zeszłym sezonie w starciu z Guccione to tym bardziej nie widzę szans w spotkaniu z Włochem. Simone dosyć mocno uderza dlatego tutaj na trawie będzie to miało duże znaczenie. Posiada dobry serwis, niestety ciągle jego mankamentem jest duża ilość błędów, ale jeśli będzie ryzykował tutaj będzie to miało bardzo duże znaczenie. Alex gracz challengerowy i jeśli występuje w turniejach z cyklu ATP to raczej zakańcza je na 1. rundach. CO do turniejów wielkoszlemowych tylko Wimbledon i występuje tylko dzięki temu że jest zawodnikiem gospodarzy. Jestem nieco zdziwiony kursem, dlatego nie będę go grał ostro bo to się różnie kończy, ale obok na pewno tego meczu przejść nie można.

Verdasco-Kohlschreiber 1,71

Zapowiada się bardzo emocjonujący mecz. Ale szczerze jakoś Hiszpan na trawe mi nie pasuje. Niemiec tenis siłowy i dosyć ryzykowny co zaprocentuje na tegorocznym Wimbledonie. Obaj znakomite turnieje przed Wielkim Szlemem. Verdasco w finale w Nottingham przegrał z Karlovicem, ale po drodze nie miał jakiś specjalnie wygórowanych przeszkód (Daniel, Reynolds, Simon, Cilic). Niemiec znakomity turniej w Halle, gdzie pokonał kolejno Benneteau, Haasa, będącego w znakomitej formie Soderlinga, Blake`a i dopiero w finale uległ Federerowi. Także biorąc ostatnie wyniki górą bez problemu Philipp, ale także jakoś nie pasuje mi aby tenis Verdasco zdołał się oprzeć tenisowi Niemca i mam nadzieję że tutaj góra będzie Kohli. Jakby mecz odbywał sie na ziemi mógłby być inny typ, ale w takich warunkach i na ten moment powinien być 1 faworyt.

Querrey-Ferrero 1,64

Z tego co czytam można było złapać nawet kurs ponad 2,0 na Amerykanina. Ferrero wiadomo typowy gracz na korty ziemne, na innych wiadomo też powalczy ale już traci na sile, gdyż nie dochodzi do tylu piłek. Skoro Sam mógł tak zawojować w Monte Carlo na ziemi, nie wiadomo co by było gdyby na RG w 1. rundzie stanął kto inny niż Federer, to tym bardziej na trawie, gdzie jego warunki fizyczne 198 cm wzrostu, są jak najbardziej na tą nawierzchnie. Zawodnik opiera raczej swoją grę tylko na serwisie i mocnym FH, gra przy siatce przeciętna, ale na Ferrero tutaj powinno to wystarczyć. Można powiedzieć, że Querrey to trochę gorsza kopia Karlovica, tylko że BH zdecydowanie lepszy dla Amerykanina.

Canas-Haas 1,72

Kursy na Haasa wysokie tylko dlatego, że w H2H zdecydowanie bo 4:1 prowadzi Argentyńczyk, ale ostatnie mecze rozegrali w 2004 r. więc dawno i nieprawda:D no i 2. argumentem jest to że Tommy wraca po kontuzji. Mimo wszystko jednak wierzę, że się podniesie i narobi trochę zamieszania tutaj, bo kiedy jest w formie naprawdę gra wspaniały tenis. Canas mnie nie przekonuje grą. Nigdy tego nie robił nawet za czasu wspaniałej gry z Fedem. W tym sezonie gra już beznadziejnie moim zdaniem, ale jakimś cudem wygrywa. Mam nadzieję że jego szczęście skończy sie w tym turnieju już na pierwszej rundzie i Niemiec pójdzie dalej.

Mahut-Tursunov 2,17

Tursunov gra bardzo dobrze na trawie i nie wiem dlaczego Mahut jest tutaj stawiany trzeba sobie jasno powiedzieć kursowo w roli zdecydowanego faworyta. Tursunov może w tym roku na trawie nie za dobrze gra, ale na pewno ma potencjał aby ograć Francuza. Tursunov bardzo dobry serwis, ostry, płasko bity forehand. Jakoś nie widze czym Mahut by mógł mu zagrazoć. Szczerze ostatnimi czasy nawet zapomniałem o istnieniu tego zawodnika. Nie wiem czy dobrze kojarze, czy to jest ten drobny zgredzik? Jakoś ciężko mi uwierzyć aby był w stanie pokonać Rosjanina, chyba ze ten znowu problem ma w głowie, ale tego nie jesteśmy w stanie wiedzieć. Ja zaryzykuje po dobrym kursie na Dmitryja.

Domachowska-Craybas 1,67

I znowu Amerykanka na przeciwko Marty. H2H 3:0 na korzyść naszej zawodniczki i tym razem mam nadzieję że nie będzie żadnego innego rezultaty niż wygrana Polki. Mam nadzieję że Domachowska już na dobre wyszła z dołka i możemy liczyć na ponownie wspaniałe, długie emocje z udziałem naszych zawodniczek jak na US Open.

Zakopalova-Radwanska U. 1,44 2:0 1,90

Młodość z doświadczeniem. Uważam że Ula jest jeszcze za młoda a start w takiej imprezie jak seniorski Wimbledon to i tak duże osiągnięcie. Niestety nie widzę szans naszej zawodniczki na nawiązanie walki i sądzę że będzie gładkie 2:0

Dokładniej postaram sie jeszcze przyjrzeć meczom i ewentualne dodatkowe spostrzeżenia i typy jeśli znajdę czas na pewno napisze na forum.
 
 
lukaszlubartow
   
      Trampkarz

   

Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 2
Posty: 144
Skąd: Lubartów
Wysłany: 2008-06-22, 19:14   

Klara Zakopalova - Urszula Radwańska 2 2.75

17-letnia Ula to mistrzyni ubiegłorocznego juniorskiego Wimbledonu. Teraz zadebiutuje w dorosłym Wielkim Szlemie. Polka jak na razie w WTA Tour nie prezentowała nic ciekawego, ale na londyńskiej trawie stać ją na przejście przynajmniej jednej rundy. Jej rywalka Klara Zakopalova cztery razy wystąpiła w Wimbledonie i wygrała tylko jeden mecz. O tym, że potrafi grać na trawie świadczy jej triumf w s'Hertogenbosch w 2005 roku. Jednak forma Czeszki w tym sezonie niezbyt dobra. Ostatnio w tym samym s'Hertogenbosch odpadła już w pierwszej rundzie przegrywając z Niemką Angelique Kerber. Ula Radwańska może pokonać Czeszkę, pod warunkiem, że nie będzie za bardzo myśleć o tym, że to jej debiut w dorosłym Wielkim Szlemie. Czas by było, aby w końcu pokazała, że jest równie utalentowana jak jej siostra Agnieszka.

Jie Zheng - Dominika Cibulkova 1 2.25

19-letnia Cibulkova do swojego pierwszego Wimbledonu przystępuje z marszu. To będzie jej pierwszy turniej na trawie w dorosłej karierze. Ostatnio pauzowała z powodu problemów z mięśniami brzucha. Słowaczka w Amelia Island osiągnęła pierwszy finał w karierze, później jednak dwa razy odpadała w pierwszej rundzie, zaś we French Open doszła do trzeciej rundy. Jie Zheng w 2006 roku osiągnęła trzecią rundę Wimbledonu. Chinka również nie grała w tym sezonie na trawie. Od French Open, w którym osiągnęła trzecią rundę nie zagrała w żadnym turnieju. Chinka jednak w ostatnim czasie spisywała się całkiem nieźle i ma szanse pokonać Cibulkovą.

Francesca Schiavone - Tamira Paszek 2 3.30

17-letnia Paszek w ubiegłym sezonie doszła w Londynie do czwartej rundy pokonując Tatianę Golovin i Jelenę Dementiewą. Ostatnio przegrała pięć kolejnych spotkań, ale Wimbledon to dobra okazja na przełamanie. Tym bardziej, że przyjdzie jej zagrać z Francescą Schiavone, która na trawie nigdy nie błyszczała. W Wimbledonie tylko raz doszła do trzeciej rundy. Najlepiej wypadła w 2006 roku w Birmingham, gdzie doszła do ćwierćfinału. Ostatnio odpadła w pierwszej rundzie w s'Hertogenbosch po porażce z Ashley Harkleroad, która wcześniej na trawie wygrała jeden mecz. Stawianie na Paszek to w tej chwili spore ryzyko, ale za drobne można spróbować.

Bethanie Mattek - Severine Bremond 2 2.85

Bremond w 2006 roku doszła do ćwierćfinału Wimbledonu notując swój najlepszy wielkoszlemowy występ. W tym sezonie nie błyszczy, ale przypomnę, że Wimbledon 2006 był jej jedynym występem na trawie w tamtym sezonie, a początek roku również był słaby w jej wykonaniu. Przebijała się wtedy przez kwalifikacje. W tym roku również do turnieju głównego dostała się z kwalifikacji, więc nasuwają się analogie z 2006 rokiem. Jej rywalką będzie Bethanie Mattek słynąca głównie z ekstrawaganckich strojów, w których pokazuje się na korcie. Jeśli chodzi o grę to nic ciekawego nie pokazuje. Ostatnio wprawdzie doszła do półfinału w Birmingham, jednak trafiła na będące w słabej formie Aravane Rezai i Nicole Vaidisovą. 28-letnia Bremond marzy o powtórce z 2006 roku. Z Mattek, która w turniejach wielkoszlemowych nigdy nie grała dobrze ma szanse wygrać. Kurs 1,40 na wygraną Amerykanki jest moim zdaniem mocno przesadzony.

Po za tym polecam typy na Anastazję Pawluczenkową, Cwetanę Pironkową i Marinę Erakovic. Złudna wszystko napisała, więc nie będą powtarzał.

PS: Od Wimbledonu rozpoczynam prezentację swoich typów z analizami. Skoncentruję się na tenisie kobiet, bo tym na co dzień się zajmuję.
_________________
Wszystko o sporcie: świeże newsy, relacje, publicystyka
Najlepiej, najdokładniej, po prostu profesjonalnie
http://www.sport1.pl
 
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 1061
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-06-23, 09:35   

handicap napisał/a:
Haas - wygra Wimbledon @ 801 (5dimes, lub 500 w unibecie).

Dość spory kurs jak na gracza, który w ostatnich latach przegrywał na trawie tylko z najlepszymi (3 razy z Federerem i raz z Berdychem w pięciu setach). Do tego urwał seta niekwestionowanemu królowi trawiastej nawierzchni i zmusił go do grania tie breaka, który przegrał do 9. Nawet anty-trawiaści gracze jak Ferrer nie mają takiego wysokiego kursu (401). Haas jest jednym z największych talentów niemieckiego tenisa ostatnich lat, a zarazem jednym z najbardziej niespełnionych. Stać go na regularne top 5, a tymczasem jest poza pierwszą trzydziestką. Może spowodowane jest to jego kontuzjami, które nie pozwalają mu rozwinąć skrzydła i uregulować trening. Tak czy siak, na pewno nie zasługuje by być w grupie graczy tak nisko ocenianych. Taką cenę mogą mieć gracze, którzy nie mają takiego potencjał jak Haas. Tymczasem Tommy nie powinien mieć kursu wyższego niż 100.



Kohlschreiber - Verdasco 1 1,83

Kohli grał niedawno finał w Halle. Po drodze pokonał Benneteau, Haasa, Soderlinga i Blejka. Oglądałem jego mecze i muszę powiedzieć, że był bardzo solidny. Mocny i celny serwis, świetny backhand, duża pewność siebie, koncentracja przez cały mecz, duża skuteczność. Kohli ma ogromny potencjał. Jego jedynym problemem zawsze była głowa - jedna kiepska piłka w meczu potrafiła go tak zdołować, że tracił całą pewność siebie. Jednak muszę powiedzieć, że zdaje się, że to poprawił bo w Halle grał bardzo dobrze. Verdasco też dopiero co grał finał, no ale miał łatwiejszych przeciwników (Daniel, Reynolds, Simon, Cilic). Do tego na szybkich nawierzchniach nigdy nie był mocny, no a do tego w tych turniejach bezpośrednio przed Wimbledonem (Nottingham i 's-Hertogenbosch) zawsze są dziwne wyniki. Myślę, że Verdasco nie da rady tak solidnemu Kohlschreiberowi. No i do tego często po dobrym występie przychodzi gorszy. Kohlschreiber jest także mniej zmęczony i myślę, że jutro będzie górą.


Haas - Canas 1 1,7

Haas gra bardzo porządnie, w Halle szedł łeb w łeb i tylko szczegóły decydowały o tym, kto wygra ten pojedynek. Wygrał Kohlschreiber, ale mnie Haas utwierdził w przekonaniu, że nie jest w żadnym dołku i że można liczyć na niego na trawie w tym sezonie. Canas wprawdzie dobrze zagrał w poprzednim turnieju, no ale tam nie było trudnych przeciwników, a mecze wygrywał głównie dzięki swoim umiejętnościom obronnym. Jednak trzeba powiedzieć, że od dłuższego czasu jego forma spada. Haas ma potencjał, by być stale w pierwszej dziesiątce ATP, jednak kontuzje uniemożliwiają mu osiągnięcie tego celu. Dla mnie jest zdecydowanym faworytem, bo do wielkich szlemów zawsze podchodzi bardzo poważnie.


Gicquel - Nishikori 2 2,87

Gicquel wprawdzie na dniach grał w półfinale poprzedniego turnieju, no ale te turnieje bezpośrednio przed Wimbledonem zawsze mają niespodziewane rozstrzygnięcia. No i do tego zawze po dobrym występie przychodzi gorszy. Nishikori pokazał już, że jest bardzo utalentowanym młodym graczem, który świetnie radzi sobie na nawierzchniach szybkich. Ostatnio sprawił, ze Nadal musiał się sporo napocić, tak więc z pewnością nie zasługuje na tak wysoki kurs przeciwko przeciętnemu Gicquelowi, który w dodatku jest zmęczony po finale turnieju w 's-Hertogenbosch.


Gonzalez - Ginepri 2 3,5

Robby od długiego czasu w świetnej formie, a tego po prostu nie można zignorować. Urwał seta Roddickowi. Wprawdzie Gonazlez ogólnie jest o wiele lepszym zawodnikiem, ale ma przeciętny sezon i męczy się z kontuzjami. Ginepri to specjalista od nawierzchni szybkich i po takim kursie przeciwko męczącemu się Gonzalezowi na pewno warto zagrać.


Grosjean - Starace 2 3,95

Grosjean wprawdzie jest ogólnie bardzo dobrym zawodnikiem na nawierzchni trawiastej, ale czasy jego największych sukcesów minęły i wiek daje o sobie znać. Francuz ma już 30 lat i nie osiąga dobrych wyników. Jego ogólny bilans w tym sezonie to 6-9 (1-1 na trawie). W Londynie ograł de Voesta (poziom challengerowy), a w następnym meczu (przeciwko Murrayowi) skreczował z powodu kontuzji krocza. Prawdopodobnie jest to naciągnięcie jakiegoś mięśnia wewnętrznego uda a to uniemożliwia właściwe poruszanie się po korcie. Starace jeszcze meczu na trawie nie wygrał, mimo, że startował wiele razy. Zawsze trafiał na mocnych przeciwników (Djokovic, Robredo, Youzhny). Myślę, że Starace ma świetną okazję by wyrwać pierwsze zwycięstwo na trawie w karierze, bo Grosjean naprawdę słabo się prezentuje zarówno od strony technicznej jak i fizycznej. Kurs jest bardzo atrakcyjny jak na zawodnika, którego przeciwnik jest kontuzjowany. Kurs i typ z expekta, gdzie zakłady są ważne jeśli tylko pierwsza piłka zostanie rozegrana, więc krecz Grosjeana też będzie się liczył jako wygrany typ.
 
 
lukaszlubartow
   
      Trampkarz

   

Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 2
Posty: 144
Skąd: Lubartów
Wysłany: 2008-06-24, 11:37   

Olga Goworcowa - Nadia Pietrowa 1 5.20

Pietrowa w minionym tygodniu w Eastbourne osiągnęła pierwszy finał od sierpnia ubiegłego roku (Los Angeles). Ostatni turniej wygrała w lutym 2007 roku, gdy triumfowała w Paryżu (hala). Rosjanka, nawet gdy była w wielkiej formie w 2006 roku to nie wygrała żadnego turnieju na trawie. Jej najlepsze osiągnięcia na tej nawierzchni, po za finałem w Eastbourne, to: półfinały w s'Hertogenbosch (2003) i w ubiegłym roku również w Eastbourne. Pietrowa to zawodniczka niezwykle chimeryczna, która potrafi nagle zejść z kortu, gdy coś ją pobolewa. Często jedna zepsuta piłka potrafi ją tak wyprowadzić z równowagi, że do końca meczu gra katastrofalnie. Warto spróbować zagrać na Olgę Goworcową, która ostatnio wprawdzie nie błyszczy, ale zawsze stać ją na pokazanie dobrego tenisa. Do tej pory cztery razy wystąpiła w turniejach wielkoszlemowych i tylko raz odpadła w pierwszej rundzie (Australian Open 2008). W tegorocznym French Open zanotowała najlepszy występ w Wielkim Szlemie (trzecia runda). Pietrowa doszła do tego finału w Eastbourne, ale to zawodniczka nierówna i trudno wyrokować, czy faktycznie wraca do formy, jaką imponowała w 2006 roku. Ja jej nie ufam i w tym roku już po raz trzeci w pierwszej rundzie Wielkiego Szlema zagram przeciwko niej. Tym bardziej, że Goworcowa to zawodniczka o wiele lepsza od Nicole Pratt i o porównywalnym potencjale, co Aravane Rezai. Ja umiejętności Białorusinki cenię nawet nieco wyżej od Rezai, która po dobrym początku sezonu kompletnie zgubiła formę. A Pietrowa i tak miała z nią spore problemy.

Shahar Peer - Katie O'Brien 2 2.92

Można spróbować zagrać na Brytyjkę, ale za niewielką sumę. Izraelka po kontuzji prawego ramienia jest kompletnie bez formy. Od maja nie wygrała ona meczu ponosząc pięć porażek z rzędu. O'Brien w ubiegłym sezonie na Wimbledonie odniosła swoje pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo. Ostatnio przegrała dwa mecze z rzędu, więc również nie prezentuje nic ciekawego. Przed Wimbledonem wystąpiła jednak w trzech turniejach na trawie. Peer wystąpiła tylko w Eastbourne przegrywając w pierwszej rundzie z Nadią Pietrową. Brytyjka może się pokusić o sprawienie niespodzianki.
_________________
Wszystko o sporcie: świeże newsy, relacje, publicystyka
Najlepiej, najdokładniej, po prostu profesjonalnie
http://www.sport1.pl
 
 
 
zludna
   
   the only One.
   Zawodowiec

   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 52
Posty: 1258
Skąd: Malibu
Wysłany: 2008-06-25, 00:28   

póóóóóóóźno już, więc liczę na wybaczenie.

Li N. - Pavlyuchenkova A. - 2 - 2.5

Kontynuujemy stawianie na młodą gwiazdkę. Bo czemu nie? Li po lutowym turnieju w Katarze zagrała tylko raz w Eastbourne, gdzie po wyeliminowaniu Wodzianki, odpadła z Nadią. W pierwszej rundzie Wimbledonu męczyła się z Anastazją Rodionovą, o której po raz kolejny pisać nie będę, ale typowa żenułka. Handicap setowy - jak najbardziej.

Mauresmo A. - Ruano Pascual V. - 2 - 4.2

Ruano Pascual lubi Wimbledon, szczególnie, kiedy w 2001 roku wyeliminowała z turnieju nr 1 turnieju - Martinę Hingis, w 2004 Mary Pierce, a w ubiegłym Medinę i ogólnie zaliczyła 3 rundę. Nie da się ukryć, że lubi korty trawiaste. Momo natomiast, wie każdy, jak gra w tym sezonie. A w Eastbourne kreczowała z powodu kontuzji lewego uda. Na pewno lepiej spróbować typ na Hiszpankę czy nawet handi, niż 1.2 na Momo.

Poza tym zdecydowanie Aga i Bartoli.
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
 
 
faulikrts
   
      Junior

   

Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 244
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2008-06-25, 19:15   

Nie będą to jakieś super analizy bardziej moje skromne przemyślenia :)

Cilic M. - Nieminen J 2,35 :n:

Jak zobaczyłem ten kurs to byłem w szoku !! Cilic w poprzedniej rundzie uporał sie gładko z Roger-Vasselin który jest słabym zawodnikiem. Jarrko wygrał z Odesnikiem(krecz przy stanie 1-0 dla Fina) Czemu mam zamiar grać na Fina? Bo on potrafi grać na trawie, ma dobry serw, jest lewo ręczny, jest graczem doświadczonym a co najważniejsze lubi sprawiać niespodzianki. Ktoś zaraz napisze że Jarrko w nie najlepszej formie że Cilić za to jest w gazie(ograł jedynie raz Mathieu i Melzera) z Verdasco który jest także lewo ręczny przegrał głatko. Jeszcze raz podkreślę grać na Fina przeważnie większość ludzi bedzie grała Chorwata i moim zdaniem bedzie taka sama sytuacjia jak dziś z Dancewiczem


Simon G. - Calleri A 1,7 :t:


Calleriego większość osób wysyłała do domu juz w 1 rundzie. Jednak drwal Anderson nie dał rady. Teraz trafił znacznie gorzej bo Simon gra poprawnie i moim zdanie wygra 3-0. Ma serw, na fh i return tez ok! Wyniki ostanie także napawają optymizmem forma rośnie:D Z reszta nie pasuje mi Calleri w 3 rundzie Wimbledonu :)

A po za tym handi na Garcie, Tipse no i Haase win(ale ten mecz pewnie opisze Zludna) %-)
_________________
Widzew-Inter-Polpak !!!
Ostatnio zmieniony przez faulikrts 2008-06-29, 08:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
maciek918000
   
      Podglądacz

   


Dołączył: 22 Lip 2006
Posty: 12
Skąd: z Krosna
Wysłany: 2008-06-26, 11:01   

Bopanna/Qureshi - Granollers Pujol/Ventura - 1 1,45 16:00

Mecz wydaje sie dość pewny. Zarówno Rohan jak i Aisam preferują nawierzchnie szybkie. Obydwu miałem okazję oglądać w akcji, choć co prawda w zeszłym sezonie. Podstawa ich gry - serwis. Dobre podanie to jak wiemy na trawie 3/4 sukcesu. Volley również w ich wykonaniu naprawdę niezły. W pierwszej rundzie wyeliminowali naszych grajków Frytke i Matke 3-0. Polacy nie byli w stanie przełamać rywali ani razu, co potwierdza tezę o świetnym serwisie Bopanny i Qureshiego. Ich rywale Marcel i Santiago pokonali również dość gładko braci Ratiwatana, którzy nie prezentuja zbyt wysokiej formy, z wyjątkiem turniejów rozgrywanych na ich terenie(Tajlandia, Indie itp). Ogólnie nazwiska Ventury i Granollersa kojarzą się z nawierzchnią ziemną, do osiągnięć na trawie znacznie im jeszcze brakuje.
_________________
:)) .. !! JAMES BLAKE !! .. :))
 
 
 
lukaszlubartow
   
      Trampkarz

   

Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 2
Posty: 144
Skąd: Lubartów
Wysłany: 2008-06-26, 13:35   

Su-Wei Hsieh - Dinara Safina 1 8.50

Dinara ostatni osiągnęła znakomitą formę. Wygrała turniej w Berlinie pokonując po drodze Justine Henin, Serenę Williams i w finale Jelenę Dementiewą. Później po raz pierwszy w karierze zagrała w finale Wielkiego Szlema. We French Open eliminowała w niezwykłych okolicznościach wyżej notowana rodaczki Marię Szarapową i Dementiewą, a w półfinale gładko uporała się z Ivanovic. To wszystko było jednak na ziemi. Na trawie Rosjanka nigdy nie błyszczała. Niby w s'Hertogenbosch doszła do finału, jednak po za Dementiewą na nikogo dobrego nie trafiła i jeszcze do tego ćwierćfinałowy mecz oddała jej walkowerem Katarina Srebotnik. To co wydarzyło się w finale jest najważniejsze. Safina przegrała z kwalifikantką z Tajlandii Tamarine Tanasugarn prezentując słabą grę. Odnoszę wrażenie, że trawa to nie jest nawierzchnia dla Dinary. Ona woli korty wolniejsze, co widać po jej osiągnięciach. Na ziemi wygrała cztery ze swoich sześciu turniejów. Trawa jest dla niej za szybko, nie czuje się zbyt pewnie na tej nawierzchni. Jej najlepsze osiągnięcie w Wimbledonie to trzecia runda. W pierwszej rundzie męczyła się ona z Chan Yung-Jan wygrywając pierwszego seta w tie-breaku 10-8. Teraz zmierzy się z inną zawodniczką z Tajlandii. Hsieh w pierwszej rundzie wyeliminowała Stephanie Cohen-Aloro odnosząc pierwsze w karierze zwycięstwo w Wimbledonie. Błysnęła ona na początku sezonu dochodząc do czwartej rundy Australian Open. Mam takie dziwne przeczucie, że po słabym starcie we French Open znowu pokaże się z dobrej strony w Wielkim Szlemie. Mecz odbędzie się na korcie numer 2, więc czas by było, aby magia cmentarza mistrzów zadziałała. Jak na razie na tym korcie przegrał jedynie Nikołaj Dawidienko.

Jelena Dementiewa - Timea Bacsinszky 2 6.25

Rosjanka to ćwierćfinalistka Wimbledonu z 2006 roku. Jak powszechnie wiadomo jest to bardzo nierówna zawodniczek i w jej spotkaniach warto szukać niespodzianek. We French Open wypadła dobrze, po raz pierwszy od 2006 roku zagrała w ćwierćfinale turnieju wielkoszlemowego. W minionym tygodniu doszła do półfinału w s'Hertogenbosch, jednak wcześniej nie wyeliminowała Errani i Cirsteę, a dopiero w półfinale trafiła na zawodniczkę z górnej półki (Dinara Safina). Dementiewa w 2002 roku w s'Hertogenbosch osiągnęła swój jedyny finał na trawie. Zawodniczka ta potrafi grać bardzo dobrze, pewnie pokonywać rywalki, miewa jednak często wahania formy. O dziwo w tym sezonie gra nadzwyczaj równo, więc chyba czas na jakiś słabszy turniej. Już w pierwszej rundzie męczyła się z Marią Eleną Camerin pokonując ją w trzech setach po blisko trzygodzinnej walce. A Włoszka przecież przecież specjalistką od gry na trawie nie jest. Timea Bacsinszky 8 czerwca skończyła 19 lat. Jest ona jedną z rewelacji początku tego sezonu. W Antwerpii i Strasbourgu osiągnęła pierwsze w karierze półfinały. Ostatnio, jakby trochę osłabła. Z French Open odpadła w drugiej rundzie. Jest to jednak zawodniczka młoda i słabsze momenty będą się jej zdarzać. Szwajcarka w pierwszej rundzie wyeliminowała Julie Ditty. Nie należy jej skreślać w meczu z Dementiewą. Rosjankę stać na korcie na wszystko, a Bacsinszky pokazała już, że potrafi wykorzystywać słabości rywalek.
_________________
Wszystko o sporcie: świeże newsy, relacje, publicystyka
Najlepiej, najdokładniej, po prostu profesjonalnie
http://www.sport1.pl
 
 
 
rekma12
   
      Podglądacz

   

Dołączył: 11 Paź 2004
Posty: 1
Wysłany: 2008-06-26, 19:40   

maciuś aleś ty świetny typer czapki z głów :c:

** Komentarz dodany przez: memfis: 2008-06-27, 09:12 **
to jest temat z analizami dotyczacymi tenisa lub jakimis konkretnymi uwagami a nie z obrazaniem userow ktorzy staraja sie i pisza analizy a ze nie wejdzie trudno takie zycie.
 
 
maciek918000
   
      Podglądacz

   


Dołączył: 22 Lip 2006
Posty: 12
Skąd: z Krosna
Wysłany: 2008-06-26, 20:24   

rekma12 napisał/a:
maciuś aleś ty świetny typer czapki z głów :c:


No nieciekawie sie czuje. Sorry wszystkim, którzy zagrali ten typ mój. Sam go grałem za stówe plus kilka innych meczy, ale dzisiaj zagrali wszyscy.... Sharapova, Roddick, Blake - żenada. W deblu tez wala w ****. Sory jeszcze raz. Dawno nie pisałem tu analiz, nawet licznik postów mi sie wyzerował. Ten mecz wydawał mi sie pewny, ale wyszedl dość znaczny klops :/
_________________
:)) .. !! JAMES BLAKE !! .. :))
Ostatnio zmieniony przez maciek918000 2008-06-26, 20:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 1061
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-06-27, 10:52   

handicap napisał/a:
Kohlschreiber - Verdasco 1 1,83 :n: powinienem był sprawdzić i zobaczyć, że Kohli wylatuje zawsze w 1. rundzie Wimbledonu :/
Haas - Canas 1 1,7 :t:
Gicquel - Nishikori 2 2,87 zwrot
Gonzalez - Ginepri 2 3,5 :n:
Grosjean - Starace 2 3,95 :n: menda francuska tylko udawała kontuzję %-)




Lleyton Hewitt - Simone Bolelli 2 4,0

Hewitt to żywa legenda, były nr 1 na świecie, ale nie wydaje mi się, żeby miał być tak mocnym faworytem tutaj. Bukmacherzy sądzą, że jeszcze błyśnie i pokaże tą formę z okresu jego największej dominacji, ale jakoś tej formy nie widać. Miał wygrać wiele meczy, ale jakoś przegrywa je, choć jest zdecydowanym faworytem. Miał rok temu na trawie w Londynie wygrać z Tsongą, a przegrał, choć kurs na Tsongę wynosił 8. W ostatnim US Open przegrał z Callerim (kurs 1,15), z Schuttlerem w Mumbaiu (1,13), dalej znów z Tsonga w Adelaide (1,25), z Seppim w Rotterdamie (1,4) i z Bennteau w Las Vegas (1,33). W poprzedniej rundzie miał duże problemy z Haase, który nie ma dużej formy w tym sezonie. Holender dobrze zaczął, wygrywając pierwszego seta, ale później grał gorzej. Kiedy lekarz opatrzył mu stopę, wówczas zaczął znów dobrze grać, ale nie udało mu sie niestety wygrać meczu. Z drugiej strony Bolelli jest młodym utalentowanym Włochem, który ma najlepszy czas w swojej karierze. Wszedł dopiero co do pierwszej pięćdziesiątki rankingu ATP. Jego domeną jest clay, ale dość powszechną rzeczą jest fakt, że gracze dobrze rający na clay, a jest to najcięższa nawierzchnia do gry, umieją potem grać na innych nawierzchniach. Bolelli nie ma wspaniałych rezultatów na trawie, ale ma kilka atutów, które są ogromnie ważne na trawie. Mianowicie ma przede wszystkim bardzo dobry i mocny serwis, jest bardzo stały i odporny, a także ma mocną głowę. Potrafi też zachować spokój. Jeszcze nie widziałem żeby rzucał rakietą lub gadał sam do siebie na korcie. Domyślałem się, że będzie dobrze grał na trawie jeśli tylko zacznie trochę czuć tą nawierzchnię. I po kilku meczach i kilku tygodniach treningów na trawie, chyba wyczuł tą nawierzchnię, bo rozprawił się z Gonzalesem 3-1 w poprzedniej rundzie. Co ciekawe, Bolelli wygrał tu na Wimbledonie 5/5 tie breaków (3 z Gonzalesem). To ważne, bo tie breaki rozstrzygają o wynikach wyrównanych setów, a skoro Bolelli wygrał wszystkie 5, to znaczy, że potrafi się dobrze skoncentrować w decydujących monetach. Taka statystyka wygranych w tie breakach jest charakterystyczna dla najlepszych graczy (Federerm Djokovic, Nadal itp.). Podsumowując muszę powiedzieć, że kurs na Hewitta jest wg. mnie o wiele za niski, a Bolelli, który regularnie pnie się w górę, może realnie zagrozić Hewittowi, bo ma prawie wszystko, czego potrzeba by to spotkanie wygrać. Jego wygrana z Gonzalesem nie była przypadkowa, dlatego chętnie stawiam na młodego Włocha tutaj.

EDIT: Dla mniej odważnych polecam Bolelliego +6 gemów @ 1,96 w unibecie.
Do tego Seppiego po małej stawce. Nie przychodzi wam do głowy, że zbyt łatwo Safin ograł Djoko? Nie dziwi was, że Djoko z tym leszczem nie ugrał nawet seta? Nie myślcie, że to Safin grał dobrze. To Djoko poddał mecz. Ja gram jeszcze za małą stawkę Reynoldsa z dwóch powodów: Lopez to pedałek i nigdy nie warto mu ufać po takich kursach. Reynolds umi na szybkich grać a w dodatku ostatnio niezła formę załapał. Widziałem, że niektórzy grają Zvereva i nie dziwię się, bo ostatnio solidnie pogrywa, no ale nie obczajam za dobrze ani Zvereva ani Wawrinki, więc chyba nie ruszę. No może później jak sie namyślę, ale za małą stawkę.
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-06-27, 11:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zludna
   
   the only One.
   Zawodowiec

   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 52
Posty: 1258
Skąd: Malibu
Wysłany: 2008-06-28, 00:37   

Stepanek - Youzhny - 2 - 2

Dziwna sprawa. Generalnie grali ze sobą 4 razy, ale było to dosyć dawno, w bezpośrednim bilansie remis 2-2, ale... na szybszych nawierzchniach bardziej urozmaicony tenis gra oczywiście Czarodziej, a przede wszystkim jest bardziej odporny psychicznie i z wytrzymałością fizyczną nie ma problemów w końcówkach, jak to jest u najpiękniejszego Czecha Radka. Szanse są w miarę równe tak naprawdę, więc raczej wolę skorzystać z wyższego kursu. Przed Wimbledonem Radek dwie porażki w pierwszych rundach. Jedna z nie byle kim, bo z Tomkiem Haasem, a druga z Isnerem-Drwalem. Misza przegrał w drugiej rundzie w Halle z Kieferem, który na trawie całkiem nieźle sobie radzi. Ogólnie do trawy bardziej jakoś pasuje mi gra Czarodzieja. Vamos Misza!

Murray - Haas - 2 - 2.9

Jest taki dziwny syndrom, że żaden Brytyjczyk nie może zwyciężyć w Londynie, chociaż wszyscy brytyjscy kibice tylko na to czekają. Tommy może już w trzeciej rundzie powstrzymać Szkota.Grali ze sobą dwukrotnie, w tym sezonie na hardzie zwyciężył Niemiec. Ogólnie w Londynie spisuje się nieźle. Już w Halle pokazał, że będzie trudnym przeciwnikiem dla najlepszych, bo po wyeliminowaniu Stepanka, przegrał w kolejnym spotkaniu z Kohlszim, ale dopiero po TB w 3 secie. Tu na razie 3-1 z faworyzowanym przez niektórych Canasem, a potem lajtowe 3-0 z RObredo. Murray grał tylko w Queens Club, gdzie w pierwszej rundzie nie zdążył się rozgrzać, bo Grosjean zszedł z kortu. W drugiej namęczył się z Gulbisem, a trzeci mecz oddał walkowerem z powodu kontuzji...... kciuka. "Paluszek i główka, to szkolna wymówka", haha. Podczas Wimbledonu na celowniku Malisse i Santoro. Szkot się za bardzo rozluźnił, a Tommy załatwi go swoim finezyjnym behkendem.

Peng S. - Kudryavtseva A. - 1 - 1.85

Kurs na Peng wzrósł, bo Alla pokonała Marychę. Ale spójrzmy - Aga też wygrała z Hingis, a potem łatwo uległa Garbin. Peng jest już w miarę ograna i przede wszystkim solidnie sobie pogrywa na szybkich nawierzchniach. U Rosjanki nastąpi syndrom wygranego niespodziewanego meczu. Nie widziałam spotkania z Marią, ale we wcześniejszych widzianych przeze mnie występach raczej się Rosjance nie wiodło. Czasami żal było patrzeć.
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
 
 
bodzios861
[Usunięty]
         
   

Pochwał: 52
Wysłany: 2008-06-28, 11:01   

A ja z innej beczki tzn. :

Tommy HAAS vs Andy MURRAY over 40 gemów 1,85 [unibet]

Dlaczego takie rozwiązanie:

Po pierwsze obydwoje są w dość dobrej dyspozycji, lubią zmagania na "trawie". Andy gra u "siebie" więc będzie walczył do końca, Haas się troszkę odbudował i pokazał się już w tym sezonie na grass'ie z dobrej strony. H2H 1:1, obydwa mecze na nawierzchni typu: hard, obydwa pojedynki zakończone w 3 setach, przy czym w każdym z pojedynków był TB. Szykuje się bardzo wyrównany pojedynek, myślę że 4 sety w tym spotkaniu będą na 100 % i nie zdziwię się gdyby doszło do 5 partii. Serwis trzymają więc TB bardzo prawdopodobne, a co za tym idzie duża ilość rozegranych gemów. Jak dla mnie over 40 gemów w tym spotkaniu jak najbardziej prawdopodobny.

Nicolas KIEFER vs Rafael NADAL over 34,5 1,85 oraz +2,5 seta Kiefer 2,1 [unibet]

Nadal aż takim wymiataczem na trawie nie jest jak na cegle, a Niemiec gra całkiem przyzwoity tenis. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Rafa ogra Nicolasa w 3 setach. Jestem przekonany, że Kiefer urwie seta, a kurs na takie rozwiązanie jest okazały. Ale najlepsze rozwiązanie według mnie w tym spotkaniu, to zagranie over 34,5 gemów, gra powinna być wyrównana i o zwycięstwie w danym secie zadecydują pojedyncze piłki i w tym upatruję szanse dla Niemca. H2H 2:0 na korzyść Hiszpana, ale każdy mecz to inna historia a do tego zmiana nawierzchni, tak więc liczę na dobre podanie Niemca i na chwile słabości Nadala.
Ostatnio zmieniony przez bodzios861 2008-06-28, 11:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
smoooke
   
      
   


Dołączył: 04 Wrz 2007
Pochwał: 18
Posty: 438
Wysłany: 2008-06-28, 12:03   

Tipsarevic J. - Tursunov D 1, 1.60

Większość gra Tipsę, kurs już zmalał znacznie ale nikt jeszcze o tym nie napisał to może ja kilka słów. Nie ukrywam, że niezmiernie cieszy mnie awans Tipsy do 3 rundy. Jak najbardziej zasłużony zresztą. W ogóle Serb dobrze sobie radzi na trawie. Na kortach Queens Clubu przegrał po walce z Djoko natomiast tutaj łatwo odprawił w 1 rundzie Ascione i równie łatwo (kto oglądał mecz ten wie - miał niepodważalną przewagę) Roddicka. Pamiętamy, że już rok temu na Wimbledonie Janko pokazał się z dobrej strony. Więc nie ma przypadku. O Tursunovie rozmawialiśmy trochę wczoraj na sb. Grabek poszukał liczbę niewymuszonych Rosjanina w pierwszych dwóch rundach. Nie było tego dużo (o dziwo bo przecież Tursa notorycznie psuje szkolne piłki) ale popatrzmy z kim grał. Wymęczone 3-2 z Mahutem, który jest mierny co potwierdził topiąc we Wrocławiu z Janowiczem oraz nikomu nieznany niejaki Eaton. Ci dwaj panowie bynajmniej nie przycisnęli Tursy więc i błędów nie robił. Z Tipsą będzie inna bajka, bo to walczak jak mało kto. Do tego dochodzi całkiem niezła (z roku na rok lepsza) technika. Kurs nadal opłacalny więc polecam.

Melzer J. - Clement A. 2, 1.90


Troszkę w końcu lepiej z formą u Arnaud? Oby oby bo nie mogę patrzeć jak się męczył ostatnimi czasy, bo darzę go sympatią z różnych względów. Co grał ostatnio? Na kortach Queens Clubu przegrał 1-2 z Seppim ale to mu ujmy nie przynosi bo akurat Włoch gra ostatnio bardzo ale to bardzo dobry tenis (wczoraj potwierdził to mimo przegranej z Safinem). Później w 3 rundzie wtopka z Del Potro to akurat trochę mi nie leży ale co tam. Tu natomiast dwie pierwsze rundy bez problemów odprawił Bjorkmana i Beckera (3-1, 3-0). A Melzer? Męczy się ewidentnie na trawie. W Hertogenbosch wymęczył dwa razy po 2-1 po czym gładko wtopił z Gicquelem. Tutaj dwie męczarnie po 3-2 z Ljubicicem i Levine. Ewidentnie mu nie pasi gra na trawie zresztą nigdy nie byłem zwolennikiem takiego tenisa jaki prezentuje Melzer. Może sił zabraknąć po takich dwóch maratonach na dzisiejszy mecz a dodatkowo technika moim zdaniem zdecydowanie po stronie Francuza. No i gra przy siatce - wiemy jak dobrym deblistą jest Clement. Melzer też coś potrafi w tym zakresie ale nie dorasta - imo - Clementowi do pięt. Vamos Arnaud. To będzie ich pierwsze spotkanie.
_________________
www.smoooke.mylog.pl
 
 
smoooke
   
      
   


Dołączył: 04 Wrz 2007
Pochwał: 18
Posty: 438
Wysłany: 2008-06-28, 20:05   

smoooke napisał/a:
Tipsarevic J. - Tursunov D 1, 1.60 :t:
Melzer J. - Clement A. 2, 1.90 :t:


2/2

Typ na poniedziałek ale podaję już dzisiaj bo na pewno kurs spadnie a rzadko się zdarza taka mega peffka po takim kursie.

Zheng J. - Szavay A. 1, 1.75; 2-0, 3.0

Chinka zachwyciła mnie swoją grą na Wimbledonie. W 3 rundzie rozniosła wręcz Ivanovic, nie pozostawiając jej żadnych złudzeń. Jak to mądrze określił komentator na PS genialnie "antycypuje piłkę" chińska tenisistka. Gra praktycznie nie popełniając błędów. O dziwo - bo przecież jak wiadomo jest bardzo dobrą deblistką (w parze z Yan) - rzadko widuje się ją w singlu przy siatce. Ale to nie szkodzi bo wymiany z głębi kortu w jej wykonaniu to majstersztyk. Ja już po meczu z Ivanovic napisałem, że Zheng wygra Wimbledon. Śmiali się ze mnie na sb. Ja u siebie nie mam takich zakładów ale jeśli ktoś ma to niech zagra. Jeśli ma z kimś przegrać to mam nadzieję, że tylko z Agnieszką. Bo zobaczmy kto został z liczących się tenisistek w grze? Agnieszka i co dalej? Może Serena. Jankovic jest mega słaba i w dodatku ma problem z kolanem, Venus to żenułka, że o reszcie typu Petrova czy Dementeva nie wspomnę bo po co. To taka dygresja krótka ;) Wracając do rzeczy.
Trzeba tylko trzymać kciuki za zdrowie Jie bo ciągle gra z usztywniaczem na kostkę. Póki co odpukać wszystko w porządku. Debel również po myśli - lajtowo rozprawiają się Azjatki z kolejnymi rywalkami. Szavay będzie w tym meczu tylko tłem dla Chinki. Jestem o tym przekonany i polecam wszystkim. Sam gram 2-0.
I mała ciekawostka na koniec. W sobotę za tydzień, czyli 5 lipca, w dniu rozgrywania finału kobiecego Wimbledonu Jie Zheng obchodzić będzie 25 urodziny.
_________________
www.smoooke.mylog.pl
Ostatnio zmieniony przez smoooke 2008-06-28, 20:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
faulikrts
   
      Junior

   

Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 244
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2008-06-29, 09:10   

Ancic-Verdasco 2,2

Konsekwentnie na Hiszpana. Zaraz ktoś napisze że jego ulubioną nawierzchnią jest clay że nie ma szans z Aniciem itp A prawda jest taka że ten Verdasco leje na razie wszystkich z Kohlschreiber 3-0 Rochus 3-1 Berdych 3-0 no i jeszcze był finał w Nottingham. Ancic pokonał
w 5 setach Petzschne i Ferrer w 4 setach i właśnie oba te mecze utkwił mnie w przekonaniu żeby grać na Verdasco bo naprawdę ten Ancic nie jest taki straszny jak go malują :)
_________________
Widzew-Inter-Polpak !!!
 
 
 
smoooke