Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
2007 Singles Final
(1) Justine Henin (BEL) d. (7) Ana Ivanovic (SRB) 61 62
2007 Doubles Final
(17) Molik/Santangelo (AUS/ITA) d. (7) Srebotnik/Sugiyama (SLO/JPN) 76(5) 64
2007 Singles Final:
(2)R Nadal (ESP) d (1)R Federer (SUI) 63 46 63 64
2007 Doubles Final:
(6)Knowles/Nestor d (9)Dlouhy/Vizner 26 63 64
_________________ Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3
FC Bayern - Stern des Südens <3
Ostatnio zmieniony przez Chomik 2008-07-06, 18:51, w całości zmieniany 2 razy
Bolelli wyraźnie w formie, co pokazał przed French Open. Dlatego teraz jest znacznym faworytem – zarówno bukmacherów, jak i typerów. Tylko takie pewniaki lubią płatać figle i często okazuje się, że dany zawodnik nie trafił z formą. Mój kurs pochodzi z BaH, raczej poszukam wyższego, ale fakt faktem Baghdatis złym grajkiem przecież nie jest. Na ziemi radzi sobie znacznie słabiej, ale i tu pokazał, że potrafi się zmobilizować.
Volandri F. - Andujar P. – 1 – 1.4
Czy ktokolwiek sobie wyobraża, że Filippo Volandri – jeden z bardziej doświadczonych i bardziej znanych włoskich tenisistów, mógłby nie wystąpić w drugiej rundzie? Albo inaczej – czy mógłby w tak prestiżowym turnieju przegrać z niemalże anonimowym Andujarem? Ja sobie tego nie wyobrażam. Solidny, waleczny, czasami bywa na korcie aktorem. Uwielbiany przez publiczność. A przede wszystkim – naprawdę dobry tenisista i lekko zdziwił mnie tak wysoki kurs, spodziewałam się takiego w granicach 1.2.
Calleri A. - Fish M. – 2 – 4.2
Dwa sezony temu wraz z kolegą smoooke ochrzciliśmy Calleriego mianem Kelnera. Z perspektywy czasu uważam, iż ta ksywka w stu procentach do niego pasuje. Łatwo można policzyć, ile razy miał wygrać, a ile z tego przegrał. Jeśli chodzi o umiejętności, to trzeba przyznać, że ma spore, szczególnie mógłby je wykorzystać właśnie na ziemi. Psychicznie nie wytrzymuje. Tu gra toczy się do 3 wygranych setów, dlatego jeszcze większe szanse dla Amerykanina, który przecież na tej nawierzchni wcale taki słaby nie jest. Kurs mocno zawyżony, dlatego biorę.
Garcia-Lopez G. - Roitman S. – 1 – 1.6
Popularny GGL jakoś zaginął w tym sezonie, niewiele było o nim słychać, a zaobserwować można było jakieś problemy z podaniem. Przede wszystkim jednak na każdej nawierzchni grać potrafi, w sumie nie lubię oglądać meczów na tej właśnie nawierzchni, chyba że tych na najwyższym szczeblu, a mimo to GGL ma w sobie coś takiego, że te mecze z jego udziałem przyjemnie się ogląda. Roitman ostatnio przegrał z Haase, to zapamiętałam bardzo dobrze, dlatego nawet nie mam zamiaru przypuszczać, że uda mu się ugrać 3 sety, ale do zera nie przegra.
Karlovic I. - Falla A. – 1 – 1.3
Miał Ivo na ziemi przegrywać mecz za meczem, a tymczasem całkiem miła niespodzianka, bo o ile trudniej jest zaserwować asa na ziemi, niż na kortach twardych. Dalej gra bez bekhendu, a po kilku piłkach się gubi, ale potrafi tak wytrącić przeciwnika z równowagi siłą swego podania, że ten przy swoim podaniu staje się bezradny. Falla nic ciekawego. Druga runda dla Drwala.
Melzer J. - Luczak P. – 1 – 1.4
Całkiem niezły austriacki deblista kontra Australijczyk z polskimi korzeniami. Powtórzę po raz kolejny – jak to bywa z australijskimi tenisistami, najlepsze wyniki osiągają u siebie, a zaraz potem w Stanach Zjednoczonych. W Europie zupełnie bez polotu. Ogólnie bardziej sprzyjają Luczakowi szybsze nawierzchnie. Melzer natomiast w Europie czuje się chyba najlepiej, a z drugiej strony ciężko mi wskazać, gdzie lepiej gra – czy na kortach ziemnych, czy na szybszych nawierzchniach. Na obu potrafi zachwycić, na obu potrafi oddać mecz bez walki. Tym razem nie ma z kim, ale kursu raczej poszukam wyższego.
Murray A. - Eysseric J. – 2 – 8.5
Ktoś z faworytów w pierwszej rundzie odpaść powinien. Zapewne w tym wypadku tak się nie stanie, ale chciałabym zwrócić uwagę na to nazwisko – Eysseric. Rok temu, podczas tego właśnie paryskiego turnieju z Francuzem trenował sam Roger Federer. Mówi się o Eyssericu, że obok Gasqueta jest najbardziej utalentowanym tenisistą. Kiedy rok temu Rysiu odpadał z turnieju, nie mówiono już, że może uda się za rok. Federer powiedział, że kiedyś tej sztuki dokona właśnie Eysseric. Szkoda, że nie było o nim słychać w ciągu roku, teraz dostał szansę występu i losowanie dość pechowe. Nawet nie wiem czy znajdzie się jakiś handicap wart zagrania, chyba że liczyć na słabszy dzień Murraya, który w sumie na clayu życiówki nie gra…
Kiefer N. - Nieminen J. – 1 – 1.65
Nieminen w tym sezonie po Australian Open grał po prostu dramat. Niby ostatnio sprawił wielką niespodziankę, bo jako (teoretycznie) underdog przeszedł do drugiej rundy, ale na tym jego wielkie sukcesy się skończyły. Kiefer oszałamiających wyników nie osiąga, ale rozegra w turnieju jeden znakomity mecz z kimś z czołówki i potem po prostu się o nim mówi. Ma w sobie trochę z Magika, potrafi świetnie czarować piłkę, a do tego dobre podanie i wielu zawodników z tym sobie nie radzi. Jarek formę zgubił wieki temu, znając Niemca, nie rozegra równym tempem całego spotkania, dlatego liczę na jakiś łup Fina. Ale z drugiej strony – mając na uwadze dramatyczną grę w tym sezonie, bardzo ciężko mu zaufać.
Monaco J. - Soderling R. – 2 – 1.8
Znów kiepskie losowanie dla Szweda, bo w pierwszej rundzie trafia na dość mocnego przeciwnika. Monaco w poprzednim sezonie zachwycał, w tym jakoś emocje opadły i gra na równym poziomie, ale nie wybija się jakoś specjalnie. Nie ma w swojej grze niczego, czym zachwycałyby się tłumy. Całkiem przeciwnie do Soderlinga, bo ten, podobnie jak Kiefer, Santoro, Youzhny – piłkę potrafi czarować. Na pewno nie jest mocny psychicznie, na pewno znakomitą grę przeplata ze słabszymi momentami, a gdyby to była inna nawierzchnia, nawet nie wahałabym się nad wyborem w tym meczu. Trochę przeczucia, bo ogólnie szanse są całkowicie wyrównane, co zresztą widać po kursach.
Ginepri R. - Young D. – 1 – 1.55
Zadziwił bardzo mocno w tym tygodniu Robercie, najpierw ograł Ancica, później już bardziej spodziewanie Oliverka-Karzełka Rochusa, by w końcu ulec wyżej opisywanemu Monaco. Dobry tydzień, jak na zawodnika, który bardziej zdaje się pasować na wybieg dla modeli, niż na kort tenisowy. Ale on trenuje mięśnie, spala niepotrzebny tłuszczyk nabyty na after-party po pokazach, a przede wszystkim daje zarobić. Young – młody (gdyby ktoś nie wiedział, co to znaczy, ale ciężko o tym chłopcu mówić, że jest stary), nadzieja Amerykanów, ale najlepiej radzi sobie na hardzie, a przede wszystkim u siebie. Wszystkie atuty po stronie Ginepriego, łącznie z tym, że on już grywał maratony, a Donald jest jeszcze mocno nieobyty w cyklu ATP.
Bondarenko A. - Cetkovska P. – 1 – 1.2
Dziwne rzeczy, Cetkovska będzie pierwszą zawodniczką, którą na śniadanie zje Alyona. Ukraina świetnie gra póki co na ziemi i jest jedną z faworytek do zagrania w fazach rozstrzygających (może niekoniecznie od razu w finale czy półfinale, ale na pewno chodzi o fazę powyżej 3 rundy), ale takie faworytki męczą się czasami w pierwszych rundach, dlatego wcale się nie zdziwię, jeśli Czeszce uda się ugrać seta.
Pironkova T. - Chan Y.-J. – 1 – 1.55
Oj świetnie zagrała Tsveta w Turcji, no i być może wydaje się, że mógłby nastąpić syndrom niezłego turnieju, ale Bułgarka ma to do siebie, że pierwsze rundy w turniejach Wielkiego Szlema przechodzi. Ogólnie przecież kojarzona jest z występów przeciwko Radwańskiej i Domachowskiej, dlatego wiadomo, że jest ogromnie waleczna, a przy tym dość mocny i solidny forhend sprawia, że Chan powinna na korcie nie istnieć. Jak to Azjatka – zapewne powalczy, ale zbyt dużo atutów ma Pironkova, by polec w tym starciu.
Parmentier P. - Suarez Navarro C. – 1 – 1.75
Suarez Navarro, to nie jest TA Suarez, o której niektórzy mogą pomyśleć. Paola zakończyła już karierę i nic mi o tym nie wiadomo, żeby Carla Suarez Navarro była z nią spokrewniona. Zabłysnęła w jednym z turniejów w Ameryce Południowej, tam bodajże odprawiła naszą Martę Domachowską, ale więcej sukcesów pod jej adresem sobie nie przypominam. Parmentier przede wszystkim u siebie, ale przy okazji miałam okazję oglądać jej spotkanie i w sumie zrobiła całkiem pozytywne wrażenie, może ściany pomogą.
Yakimova A. - Hsieh S. – 2 – 2.2
Zniknęła gdzieś Su-Wei po bardzo udanym początku sezonu. Skoro pierwsza lewa Wielkiego Szlema w Melbourne była bardzo udana, dlaczego nie miałaby powtórzyć sukcesu po raz kolejny? Talent ogromny, poza tym te cechy, które wyróżniają Azjatki. Więc poza dokładnością, cierpliwością i ogromną walecznością, sporo sił, chęci do gry, odporności psychicznej, a przede wszystkim ma w tej grze, to coś, co jest potrzebne, by wygrywać. Kurs ze względu na przerwę w grze. Ale czy ktoś kojarzy Yakimovą?!
Pin C. - Johansson M. – 2 – 1.95
Pin zdawała się być jedną z tych równo grających zawodniczek francuskich, którym po prostu można zaufać, ale w Strasburgu pokazała, jak bardzo się myliłam, wysuwając takie stwierdzenie. Przegrała w beznadziejnym stylu ze swoją rodaczką Cohen-Aloro, której największym atutem jest bardzo wysoki poziom (dosłownie tak). Teoretycznie mogłaby teraz zebrać się w sobie i może coś by z tego wyszło, ale ja skłaniam się ku Matyldzie. Wbrew pozorom to nie jest Szwedka, ale również młoda francuska gwiazdka. Przede wszystkim kojarzę ją z występu przeciwko Domachowskiej, no i trzeba przyznać, że śmiało mogłaby dołączyć do tej poczekalni Francuzek – Cornet i Rezai (może ta pierwsza już w poczekalni nie jest).
Pavlyuchenkova A. - Salerni M.E. – 1 – 1.7
Anastazja przez kilka sezonów dowodziła wśród juniorek, ale grając w WTA jeszcze nic nie zdziałała, więc czas najwyższy, bo póki co ma ogromne szanse na to, by awansować do drugiej rundy. Salerni to finalistka sprzed kilku lat, prestiżowego turnieju Orange Bowl, ale niestety od tego czasu żadnych postępów. Wydawało się, że może w tym sezonie, troszkę szans na zabłyśnięcie miała, ale zupełnie ich nie wykorzystała. Jeśli Rosjanka jest naprawdę takim talentem, jak jej najlepsze rodaczki (a tak mówią ci, którzy widzieli, ja niestety nie miałam okazji), to granie jej po takich kursach, niedługo powinno być tylko wspomnieniem.
Petrova N. - Rezai A. – 2 – 2.5
Jest i moja ulubienica Aravanne Rezai. Dawno o niej nie było słychać. Słychać za to było o Petrovej, która dopiero niedawno poznała zwyczaj przechodzenia pierwszych rund w turniejach. W Turcji udało jej się gładko odprawić Domachowską, więc koniec tego dobrego. O grze Rezai pisałam wielokrotnie, dlatego trudno stworzyć coś nowego. Przede wszystkim gra u siebie, a kto choć raz był we Francji, wie, jakie wsparcie dają kibice swoim ulubieńcom. Petrova na tej nawierzchni, w tej formie, po prostu nie pasuje, by awansować do kolejnej rundy.
Rybarikova M. - Sprem K. – 2 – 2.0
Znów dziwny kurs. Rybarikovą kojarzę najczęściej z malutkich turnieików (przewija się gdzieś, gdy przeglądam statystyki zawodniczek z końca pierwszej setki rankingu) albo z kwalifikacji. Karolina Sprem – chyba aktualnie ciągle najlepsza chorwacka tenisistka, zmaga się z kontuzjami, z pechem, ale czas na mecz na korcie ziemnym, gdzie przecież grać uwielbia, a kibice z całego świata, uwielbiają oglądać jej grę. Jeśli tylko będzie chciała wygrać, a ufam, że tak, bo to przecież nie jest taki zwykły turniej, nie będzie popełniać przeogromnych ilości niewymuszonych błędów, to nie pozostawi Rybarikovej złudzeń, że pierwszy i ostatni raz została postawiona przez bukmacherów, jako faworytka w tym starciu.
Zheng J. - Santangelo M. (-1.5/+1.5) – 2 – 1.6
Powracająca po długiej przerwie spowodowaną kontuzją, jedna z efektowniej grających tenisistek, jedna z lepszych Włoszek, a już na pewno znakomita deblistka – z meczu na mecz rozkręca się coraz bardziej. Zheng jest trudną przeciwniczką, szczególnie dla takich zawodniczek, jak Mara, które lubią szybko kończyć wymiany. Jeszcze zbyt wcześnie, by stawiać na Włoszkę, ale tym razem powinna już urwać seta. Forma powoli, z każdym meczem powinna rosnąć, a przede wszystkim – niech wraca do gry podwójnej!
Peer S. - Stosur S. (-1.5/+1.5) – 2 – 2.0
Peer należy do tych zawodniczek, które zawsze stawiają opór, ale często też miewają takie momenty w meczach, że przegrany set do zera w ich wykonaniu, zupełnie nie dziwi. W tym sezonie spektakularnych osiągnięć z jej udziałem sobie nie przypominam, a i tu w Paryżu w pierwszej rundzie kroi się ciężki mecz. Sammy Stosur podobnie, jak Mara Santangelo powraca po dłuższej nieobecności, ale Australijce udało się już po powrocie coś wygrać. W Europie zawsze szło jej całkiem nieźle, a generalnie w moim mniemaniu jest od Peer zarówno lepszą deblistką (to wątpliwości nie ulega), jak i singlistką. Jednakże w tym drugim jest ciągle niespełniona, bo przez grę podwójną nie startuje w singlu na tyle dużo, ile by chciała. Pokazała, że po powrocie już jest z nią w porządku, z meczu na mecz będzie lepiej, set jak najbardziej w zasięgu, a do grania po tym kursie – szczególnie.
Cornet A. - Vakulenko J. (-1.5/+1.5) – 1 – 1.4
Biedna Julia nie może ciągle się otrząsnąć. Przeciwnie do Mary Santangelo o Sammy Stosur, po powrocie (po dłuższej nieobecności) radzi sobie tragicznie. Największym atutem zawsze było podanie, tymczasem jest jej największą zmorą. Cornet póki co świetny sezon. Pamiętam, jak 3 sezony temu grała z Amelie Mauresko, wynik tego nie odzwierciedlał, ale zagrała znakomite spotkanie i po meczu mówiła, że jest bardzo szczęśliwa i ma nadzieje, że z sezonu na sezon będzie grać coraz lepiej. Tak właśnie się dzieje, dlatego podobnie jak Bondarenko – jest faworytką do tego, by grać przynajmniej w czwartej rundzie.
+
Hewitt L. - Mahut N. – 1 – 1.35
Montanes A. - Vliegen K. – 1 – 1.35
Ljubicic I. - Prodon E. – 1 – 1.2
Santoro F. - Mayer F. – 1 – 1.45
Gasquet R. - Serra F. – 1 – 1.25
Verdasco F. - Ventura S. – 1 – 1.2
Mattek B. - Brengle M. – 1 – 1.35
Peng S. - Rodionova A. – 1 – 1.35
Dulko G. - Errani S. (-1.5/+1.5) – 2 – 1.8
_________________ Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3
Zgadzam się w 99% z tym co napisała Zludna (jak zwykle zresztą ). A ten 1% to mecz Ryśka. Ja osobiście gram progresję od początku na wtopę Gasqueta. Jego wyniki odkąd sezon przeniósł się na clay (choć wcześniej też cienko) mnie mocno dziwiły. Łatwe wtopy w 1 rundach. To nie jest normalne u Rysia przecież. Dziwiłem się więc dopóki nie zobaczyłem jego meczu z Horną w którymś z mastersów (już nie pamiętam którym). Gasquet wyglądał tam jak człowiek który 1 raz stoi na korcie ziemnym, 1 raz trzyma rakietę i jakby mu kazali robić coś o czym nie ma pojęcia. Naprawdę dramat. Horna go rozjechał oczywiście w godzinę. No i tu już w 1 rundzie źle trafił. Jakby grał z jakimś totalnym ogórem to jeszcze byłbym skłonny uwierzyć, że może przejść do 2 rundy ale losowanie łaskawe nie było i od razu wpadł na Serrę. Florent nie błyszczy no ale sorry, to co robi Gasquet to jakaś paranoja. Odradzam wszystkim granie Gasqueta.
Cilic-Haase 1 1.75 cilic prezentuje sie duzo lepiej od haase na clayu dobry kurs warto
Wawrinka-Kohlschreiber 1 1.40 wawrinek odprawil kilku gosci na clay w tym roku i na pewno jest gotowy na rollanda
Youznhy-Becker 1 1.10 maly kurs ale pewny
Tursunov-Brands 1 1.44 kurs troche w ciemno jednak rusek mial dobre prztarcie w wekend
Cilic-Haase 1 1.75 cilic prezentuje sie duzo lepiej od haase na clayu dobry kurs warto
Wawrinka-Kohlschreiber 1 1.40 wawrinek odprawil kilku gosci na clay w tym roku i na pewno jest gotowy na rollanda
Youznhy-Becker 1 1.10 maly kurs ale pewny
Tursunov-Brands 1 1.44 kurs troche w ciemno jednak rusek mial dobre prztarcie w wekend
Następnym razem postaraj się bardziej Ja tam nic do Ciebie nie mam. Już prędzej Twój portfel będzie miał do Ciebie pretensje. Moderatorzy mogą być nadpobudliwi po przeczytaniu takich "analiz". Ja czekam aż wszyscy zaczną dawać masowo Warinkę na kupony żeby zagrać na Kohlschreibera, ale potrzebuję kursu powyżej 3. Tursunova nie biorę, bo kurs za niski jak na gościa, który od dawna nie pokazuje się z dobrej strony, do tego gra na nawierzchni, na której nie miał dodatniego bilansu od 2003 roku i w dodatku gra z kimś kto ma już za sobą 3 mecze na tych kortach (pierwszy kontakt z nawierzchnią) oraz przeszedł przez kwalifikacje bez straty seta (pokonując np. Massu 6-2 6-3). W dodatku Tursunov zaliczył ostatnio 3 pierwsze rundy na 4 turnieje (tylko jedna wygrana w pucharze drużynowym z dziadkiem Kieferem). Powiedz mi co Cię w takim razie skłoniło by zagrać ruska po tak "soczystym" kursie (1,44)?
Bardzo ciekawe spotkanie, bardzo dobrze grający na ziemi Monaco kontra siłowo grający Soderling. Sode ogladałem w ubiegłotygodniowym turnieju Pucharu Świata w Dusseldorfie w meczu z Blakiem, którego pokonał 2-1 w ostatnim secie 6-0. Siłą Soderlinga jest napewno forhand i serwis, jeśli będzie mu siedział Monaco napewno będzie musiał się sporo natrudzić by przełamać Szweda, z kolei serwis Argentyńczyka nie jest wielkim atutem, z pewnością łatwiej go przełamać niż Soderlinga. Jeśli Soda nie wymięknie, jak to czasami ma w zwyczaju to powinien sobie poradzić. Ja spodziewam się ciekawego meczu. Obaj gracze w niezłej formie, Monaco grał w ubiegłym tygodniu jeszcze w finale w Austrii w Portschasch, gdzie przegrał 2-1 z Davydenką.
Benneteau Julien - Spadea Vincent 1 1.13 EXPEKT
Kurs niski, ale dla mnie pewniak. Benneteau wygrał w ubiegłym tygodniu turniej w Casablance, wprawdzie nie był może jakoś bardzo mocno obsadzony, ale na tydzień przed rozpoczęciem wielkiego szlema nie mozemy spodziewać się, że zagrają największe gwiazdy. Benneteau gra u siebie z rywalem, który w singlowych pojedynkach ostatnio nie radzi sobie najlepiej, a już na ziemi to wogóle nie pamiętam by kiedykolwiek grał na dobrym poziomie. Jego styl gry nie pasuje na taka nawierzchnię, właściwie Spadea gra tylko na amerykańskim hardzie, a lepsze wyniki osiąga w deblu. Francuz w niezłej formie powinien spokojnie łyknąć w 1 rundzie Amerykanina.
I. Andreev - P. Starace 1 1.4 EXPEKT
Zazwyczaj gdy grają ze sobą 2 "ziemniaki" to stawiam na tego z wyższym kursem , ale tym razem postawię na Andreeva, któeho oglądałem w meczu z Kohlschreiberem w Dusseldorfie i zrobił na mnie spore wrażenie. Igor to zawodnik, którego ulubioną nawierzchnią jest ziemia. W meczu z Kolbą był bardzo solidny w wymianach, bardzo dobry forhand, nieźle potrafił rozrzucić Niemca po korcie, a ten nie miał rzadnego sposobu na grę Rosjanina. Starace to również gracz, który na ziemi czuje się najlepiej, ale według mnie lepszym tenisistą jest Andreev, osiąga na ziemi lepsze wyniki, a jego gra jest na nieco wyższym poziomie, Igor potrafi poprowadzić grę, przyspieszyć ją. Serwuje na ninajgorszym poziomie, także lepiej od Włocha.
D. Brands - Tursunov Dmitry 1 2.57 EXPEKT
I jeszcze mała niespodzianka na koniec. Tursunov kompletnie bez formy, dodatkowo na ziemi nigdy wybitnie nie grał. Jego rywalem gracz z kwali, który napewno nawierzchnię w Paryżu czuje, bo rozegral tam 3 spotkania eliminując w ostatniej rundzie Nicolasa Massu. Wprawdzie Massu gra ostatnio fatalnie, ale to zawsze znane nazwisko. Kurs także taki trochę dziwny, buki najpierw wystawiły kurs w okolicach 1.1-1.2 na Tursunova, ale chyba pokapowali się, że Brands ma całkiekm spore szanse na pokonanie Ruska, więc natychmiast kursy się pozmieniały. Tego Brandsa nie znam, ale taki kurs można wziąć w ciemno. Turs bez formy, a przejście kwali to zadanie wcale nie takie łatwe, więc Brands jest zapewne w gazie i może to wykorzystać.
Cilic-Haase 1 1.75 cilic prezentuje sie duzo lepiej od haase na clayu dobry kurs warto
Wawrinka-Kohlschreiber 1 1.40 wawrinek odprawil kilku gosci na clay w tym roku i na pewno jest gotowy na rollanda
Youznhy-Becker 1 1.10 maly kurs ale pewny
Tursunov-Brands 1 1.44 kurs troche w ciemno jednak rusek mial dobre prztarcie w wekend
Następnym razem postaraj się bardziej Ja tam nic do Ciebie nie mam. Już prędzej Twój portfel będzie miał do Ciebie pretensje. Moderatorzy mogą być nadpobudliwi po przeczytaniu takich "analiz". Ja czekam aż wszyscy zaczną dawać masowo Warinkę na kupony żeby zagrać na Kohlschreibera, ale potrzebuję kursu powyżej 3. Tursunova nie biorę, bo kurs za niski jak na gościa, który od dawna nie pokazuje się z dobrej strony, do tego gra na nawierzchni, na której nie miał dodatniego bilansu od 2003 roku i w dodatku gra z kimś kto ma już za sobą 3 mecze na tych kortach (pierwszy kontakt z nawierzchnią) oraz przeszedł przez kwalifikacje bez straty seta (pokonując np. Massu 6-2 6-3). W dodatku Tursunov zaliczył ostatnio 3 pierwsze rundy na 4 turnieje (tylko jedna wygrana w pucharze drużynowym z dziadkiem Kieferem). Powiedz mi co Cię w takim razie skłoniło by zagrać ruska po tak "soczystym" kursie (1,44)?
Dalem na Tursunova bo cenie Kiefera ktory ostatnio zlapal forme i gral na maksa w dusseldorfie a mimo to Tursunov go ogral po dobrej grze pozatym zauwazylem ze w tym roku serwis odgrywa spora role na clayu Brands jest wysokim graczem i moze miec problem z poruszaniem sie po korcie i mimo wszystko wypada duzo bladziej od ruska poztym jego wygrane np. z massu to nie rewelacja challengery to inny swiat a dla massu w nastepnym roku moze tylko to zostanie to tyle czas pokaze pozdrawiam
W przerwie pomiędzy empiryzmem i racjonalizmem postanowiłam zerknąć w jutrzejszą ofertę. Deszcz znacznie komplikuje wszystkie plany, więc racjonalnie rzecz biorąc - mogłabym sobie odpuścić, ale u pań znalazłam perełki i nie mogę sobie odmówić tego, by o nich nie wspomnieć.
Krótko, bo późna pora
Po pierwsze Rumunka Olaru, która zmierzy się ze Stephanie 'wysoki-poziom' Cohen Aloro. Za drobne w sam raz. Nie ma imponujących wyników w tym sezonie Olaru, ale widziałam w poprzednim sezonie jakiś mecz z jej udziałem i zaprezentowała się bardzo obiecująco, troszkę mi przypominała swoją rodaczkę Soranę. Cohen-Aloro to jedna z gorzej grających tenisistek z pierwszej setki, jakie kiedykolwiek miałam okazję oglądać. Utrzymuje DOSŁOWNIE bardzo wysoki poziom. Przy każdej okazji gram przeciwko, bo by ją pokonać, wystarczy trochę agresywnych kończących uderzeń. A wcale nie jest tak trudno skończyć wyższej piłki, co widać po wyniku z Sharapovą, która Francuzce oddała tylko jednego gema. Olaru na pewno wie, co powinna robić, więc mam nadzieję, że się spręży.
Po drugie under w meczu Very Zvonarevej. Pinnacle troszkę przesadziło chyba z wystawieniem handicapu +/-7 w tym spotkaniu, dawno takiego nie widziałam, ale w sumie całkiem realne jest, że Zvona go pokryje, dlatego under też wchodzi, bo granica 17.5, to jest tylko 5 gemów dla Foretz, czyli maxymalny wynik 6-2, 6-3. Foretz prezentuje podobny tenis do Cohen-Aloro, a zawodniczkom wysoko notowanym w trakcie ostatnich 5 turniejów nie urwała więcej, niż 4 gemy. Handicapu nie wezmę, under, jak najbardziej.
Po trzecie Alize Cornet z Giselą Dulko, która jedną nogą była już za turniejem. W Pinnacle kurs już poniżej 1.5, dlatego póki można - łapać w BaH. Jak prezentowała się Cornet przed French Open, doskonale zdajemy sobie sprawę. Dulko od dłuższego czasu gra zwyczajny piach. Niby w Fez miała jakieś objawienie, ale w Berlinie nie powalczyła z Azarenką, w Rzymie z Cibulkovą, a teraz z Errani niemalże odpadła, pomógł jej tylko deszcz i doświadczenie, które pozwoliło zachować zimną krew. Cornet poza wpadką w Berlinie - rewelacja.
Po czwarte - jednak zajrzałam do oferty panów i widzę ładną masówkę na Andreeva, dlatego z przekory zagrałabym Starace. Handicap +4.5, ewentualnie over 38.5. Jak w przypadku Ancica - wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby Starace wygrał to spotkanie. Ale odpuszczę. Może tym razem masówka wejdzie.
Po piąte i zarazem ostatnie - chyba czas na pakowanie walizek Murraya. Zaczekam jednak na jakiś handicap albo granicę gemową, bo to spotkanie raczej nie powinno się jutro nawet rozpocząć. Chyba że organizatorzy postanowią zacząć dzień od 2 rundy, a nie od niezakończonej 1.
Tej nocy taka porcja racjonalizmu
Przechodzę teraz do metaforyzmu - ze specjalnymi pozdrowieniami :*
No i... powodzenia, oby nie padał deszcz.
_________________ Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3
FC Bayern - Stern des Südens <3
bodzios861 [Usunięty]
Pochwał: 52
Wysłany: 2008-05-28, 12:24
S. Bolelli - J. Del Potro 1 1,4 >expekt<
Dość przyzwoity kurs na Włocha, który ostatnimi czasy jest w bardzo dobrej dyspozycji dyspozycji. Na cegle spisuje się bardzo równo, gra konsekwentny tenis, a jego tegoroczne potyczki na czerwonej ziemi pozwalają myśleć nad zagraniem Bolelli'ego w dzisiejszym spotkaniu z Del Potro, który powyżej pewnego poziomu się unosi. Liczę także, że rozegrane tylko 4 pojedynki na cegle i krecz w ostatnim ze Szkotem, to przesłanka bardzo przeciętnej gry Argentyńczyka.Jego wyniki w tym sezonie są słabe, na tle Włocha Juan wygląda obecnie bardzo mizernie. Nie mogę sobie wyobrazić by przy tak równej i dokładnej grze Simone przegrał z cieniującym Argetyńczykiem. H2H 1:0 dla Simone, który ograł Juana Martina na mączce w 2006 roku we włoskiej Bielli 7:6 6:4. Myślę, że dzisiaj będzie podobny scenariusz i w decydujących momentach Włoch pokaże Argentyńczykowi, dlaczego znajduje się wyżej w rankingu.
Dołączył: 17 Mar 2005 Pochwał: 6 Posty: 921 Skąd: Mielec
Wysłany: 2008-05-28, 12:28
Radwanska Agnieszka - J. Pandzic
W tym meczu nie widze innego wyniku jak 2-0 dla naszej rodaczki. Agnieszka obecnie jest w wysmienitej formie a potwiedziła to wygrywając ostatni turniej w Stambule pokonujac w finale wyżej rozstawioną Jelenę Dementievą. Agnieszka obecnie zajmuje 15 miejsce w rankingu a jej chowacka rywalka tylko 189. W pierwszej rundzie Agnieszka gładko pokonała Koryttsevą 2-0 natomiast Jelena Severine Bremond 2-1. Zawodniczki jeszcze nigdy ze soba nie grały i mysle ze Polka gładko 2-0 wygra to spotkanie.
Najwiekszym pewniakiem dzisiejszego dnia to niewatpliwie wygrana rosjanki,kurs moze nie za duzy ale mozna dolozyc to szerszego kuponu.Anna znajduje sie na 6 miejscu w rankingu lecz estonka dopiero na 49.Bardzo podoba mi sie styl rosjanki ktora gra bardzo dokladnie a przedewszystkim jest niezwykle cierpliwa w wymianach co jest duzym atutem w tenisie.Estonki wogole nie znam,cos probuje ale przewaznie odpada w pierwszych rundach wielkiego szlema a tu jest juz w drugiej i pora na powrot do domu.
Stawiam na kolejna rosjanke,a dokladnie na Nadje Petrova nie tak dawno byla kolo pierwszej 10 na swiecie a ostatnio zgubila forme.Rosjanka dysponuje mocnym serwisem co u kobiet jest priorytetowym atutem oraz dobrym forehendem z glebi kortu.Mysle ze Nadja sie odbuduje w Roland Garros gdzie zajdzie wg mnie nawet do cwiercfinalu.W 1 rundzie pokonala francuzke Rezai gladko w dwoch setach 7:6 6:3 i z mloda rodaczka rowniez wygra bez problemow.
D. Junqueira - Ljubicic Ivan 2 1.55 Expekt
Stawiam na chorwata ktorego bardzo lubie w swoich typach,szczerze malo kiedy mnie zawiodl.Ljuba dysponuje mocnym serwisem,w ciagu roku jest w czolowce w zdobywaniu najwiekszej ilosci asow.W pierwszej rundzie wygral z Prodonem 7:5 7:6 7:6 czyli nie tak latwo ale chyba nie dal sie zlamac no wiec wypelnil to co sobie zrealizowal przed meczem utrzymac wlasny serwis i wygrac mecz.Przeciwnikiem jest mlody argentynczyk zadny gry,ktory w 1 rundzie dosyc latwo wygral z Mannarino 6:1 6:2 6:2.Jednak mnie to nie rusza i mimo wszytko ufam chorwatowi.
Robredo Tommy - Gicquel Marc 1 1.20 Expekt
Jeden z moich ulubiencow wlasnie na kortach ziemnych hiszpan Tommy Robredo to typowy ziemniak ktory w kazdym turnieju na tej nawierzchni dochodzi bardzo daleko i tym razem ta sztuke dokona.W 1 rundzie dosyc latwo rozprawil sie z niedawnym finalista Roland Garros 5:7 6:4 6:1 6:4 i tym razem bedzie podobnie.W niedawnych turniejach stojacych na wysokim poziomie przegral minimalnie w cwiercfinalach.Zas francuz to typowy sredniak ktory nie ma prawa wygrac z takim grajkiem jakim jest hiszpan,wygral w 1 rundzie i na 2 skonczy gre przed wlasna publicznoscia w tym turnieju.
Najwiekszym pewniakiem dzisiejszego dnia to niewatpliwie wygrana rosjanki,kurs moze nie za duzy ale mozna dolozyc to szerszego kuponu.Anna znajduje sie na 6 miejscu w rankingu lecz estonka dopiero na 49.Bardzo podoba mi sie styl rosjanki ktora gra bardzo dokladnie a przedewszystkim jest niezwykle cierpliwa w wymianach co jest duzym atutem w tenisie.Estonki wogole nie znam,cos probuje ale przewaznie odpada w pierwszych rundach wielkiego szlema a tu jest juz w drugiej i pora na powrot do domu.
Łoł... chciałbym sprostować parę ważnych faktów... Chakvetadze pokazała jak jest dokladna wczoraj popelniając 56 niewymuszonych błędów i majac skutecznosć serwisu okolo 50 %... jak dla mnie to dość mało. Kanepi szybko uporała się z Chinką Meng Yuan podczas gdy Rosjanka spędziła na korcie coś ponad 2 godziny...
Może Kanepi niczego wielkiego nie osiągała, ale patrząc na wczorajszą dyspozycję Chakvetadze z będącą chyba na nizszym poziomie Vives, to daję jej duze szanse na awans do dalszej rundy... Kanepi @ 4.3 (unibet)
Dołączył: 28 Mar 2008 Pochwał: 3 Posty: 52 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-29, 21:30
RG już powoli wkracza w decydującą fazę, o poprzednich meczach nie będę się wypowiadał, ale moim zdaniem w niektórych przypadkach ATP powinna się przyjrzeć, dokładnie przeanalizować jak to zrobiła z meczami w ubiegłych latach.
Tursunov- Chardy 1,55
Rosjanin może do wielkich wirtuozów na clayu nie należy , ale są oznaki dobrej gry. W poprzedniej rundzie wyeliminował dobrego na clayu Puyola. Dobry serwis, niezły forehand, jak na rosyjskiego gracza jest całkiem spokojny. Po drugiej strony challengerowy grajek, o którym nie będę się rozpisywał bo to co zrobił w poprzedniej rundzie nikt chyba na świecie (no może oprócz niego i kogoś tam jeszcze znajomego- nie wnikam w to) nie przypuszczał iż dojdzie przy takiej drabince do tej fazy turnieju. Fakt wychodziło mu wszystko, druga sprawa że nie miał przeciwnika po drugiej stronie, po dniu konia przeważnie dla takich zawodników przychodzi słabszy dzień. Myślę że Tursunov nie powinien mieć problemów z pokonaniem go, naprawdę rzadko będzie dochodzić do sytuacji gdzie breakpointa będzie miał Francuz. Na pewno publicznośc będzie za ni, ale ile Ci Francuzi mogą grać, w końcu w sumie nie mają takiego naprawdę klasowego zawodnika. Można chyba pomyśleć o jakimś handi, który nie powinien być duży a kurs dosyć spory.
Youzhny- Verdasco 1,80
Czarodziej już niestety nie imponuje formą. Cieszę się że przeszedł chociaż gładko te dwie rundy, przeciwnicy żadni, ale z taką formą naprawdę bałem się o jego dalszy udział w turnieju. Panowie spotkali się już podczas ostatniego turnieju Masters Series w Hamburgu, w 1. rundzie wówczas wygrał Włoch dosyć łatwo 6:3 6:2 i myślę że tutaj powinna być powtórka, czyli wygrana Fernando. Mika już zaczął się gdzieś gubić po AO, kiedy przegrał w ćwierćfinale z Tsongą. Wiem on się mobilizuje na Wielkie Szlemy, ale zawsze widać było jakąś oznakę dobrej gry przedtem. Niestety teraz jego gra jest tragiczna. Wydaje mi się że serwis zwolnił, dużo niestety musi zaczynać z 2. serwisu, ogromna ilość błędów, po prostu nic się nie klei. Verdasco jest to typowy gracz na ziemie, stary wyjadacz na kortach ceglastych i będzie ciekawy pojedynek. Tylko najgorsze jest to że nie widzę atutów po stronie Rosjanina. Gra katastrofa, wynik też bardzo nieciekawie.
Davydenko- Ljubicic 1,20
Widać że Nikolay umie sobie radzić z dobrym serwisem, co musiał udowodnić dzisiaj w spotkaniu z Safinem. Rosjanin naprawdę zaczął grać wkońcu dobry tenis. Wyeliminował ogromną ilość błędów, które popełniaał całkiem niedawno. No można by się przyczepić do jego serwisu, ale nie jest wcale taki najgorszy. Próbuje biegać po korcie, piłki przebite na jego stronę są jak bite o mur i wracają bez problemu na drugą stronę czekając na błąd przeciwnika. Ljuba jak przystało na tak wysokiego gracza, dysponuje bardzo silnym serwisem, dobry forehand, ale popełnia dużą ilość błędów. Myślę że będziemy oglądali tie-breaki, ale górą powinien być Rosjanin, już nie mówcie że ustawi mecz, bo ostatnimi czasy robi wszystko aby zmienić swój wizerunek i wychodzi mu to naprawdę bardzo dobrze.
Radwańska- Cornet 1,85
Nadzieja polskiego tenisa kontra nadzieja tenisa francuskiego. Pojedynek zapowiada się na bardzo zacięty. Obie grają w tym sezonie bardzo dobrze, jednak uważam i wierzę że góra będzie nasza Isia. Alize tylko trochę kiepsko wyszła w Berlinie, ale tam spotkała się już w 1. rundzie z Schiavone, która jest bardzo solidną zawodniczką na cegle. Za moim typem przemawiają 2 fakty. Cornet ma nieznacznie silniejszy serwis niż Aga i to na pewno będzie dobre w tym spotkaniu, gdyż wiadomo że Aga serwisem nie grzeszy. Alize lubi ryzykować przez co popełnia bardzo dużo błędów, a to zdecydowanie najgorsze co może być przeciwko Radwańskiej, gdyż ta jest nadzwyczaj regularna i przeważnie czeka aż rywalka popełni błąd. Pewnie będą 3. sety, ale mam nadzieję że nasza tenisistka wytrzyma spotkanie kondycyjnie. No nie ukrywajmy, że musimy się liczyć z tym że to może być ostatnie wygrane spotkanie Agi, bo w następnej rundzie będzie czekać zwyciężczyni pojedynku Cibulkova- Jankovic i jeśli Serbka wygra to spotkanie (celowo nie pisze że spotka się Jankovic bo w tym turnieju już mnie chyba nic nie zdziwi) to raczej Aga nie będzie grała dalej, gdyż totalnie nie pasuje pod grę Jeleny. No cóż bądźmy dobrej myśli no i na pewno o wiele lepiej się będzie kibicować, a przy tym będzi emożna zarobić;p
Szavay- Kvitova 1,30
20- letnia Węgierka kontra 18- letnia Czeszka. Szavay jest zdecydowanie bardziej doświadczoną tenisistką na międzynarodowych kortach i zdecydowanie jest to jej atutem. Powoli wraca do formy. Kvitova powoli wchodzi w wielki tenis i myślę że 3. runda tutaj to jest już dla niej naprawdę niezłe osiągnięcie. Szavay przegrywała tylko w tym roku na clayu z zawodniczkami z czołowej 10, oprócz przegranej z Errani, której przyczyną mógł być Roland Garros. Wie że ma szanse tutaj powalczyc czuje się na siłach i nie powinna jej sprawić problemu jutrzejsza przeciwniczka. Kurs nie jest za wysoki ale do jakiegoś AKO się przyda.
Domachowska M./Rosolska A. - Ji C.M./Sun S.N. 1,90
Taki kurs biorę z pocałowaniem w rękę. Po pierwsze standard, czyli przeciwko naszym zawodniczką, po drugie debel dobierany przeciwko stałemu. Może Chinki nie są jakimś mocno zaawansowanym, czołowym deblem WTA, jednak są ograne, wiedzą dokładniej na co, którą stać, rozumieją sie bez słów. Z kolei u naszych zawodniczek nie będzie już tak wszystko dobrze funkcjonować. Bardziej każda będzie się opierała na swojej indywidualności i dlatego myślę że nie wyjdą zwycięsko z tej potyczki i zakończą swój udział w deblu WTA już jutro.
Srebotnik K./Sugiyama A. - Craybas J./Wozniacki C. 1,25
Ubiegłoroczne finalistki turnieju deblowego kontra kolejna łapanka. Myślę że tutaj nie ma co dyskutować. Rozstawione z numerem 2 nie powinny mieć problemów z amerykańko- duńska para. Wozniacki bardzo trudny mecz z Jankovic, Srebotnik z Williams mimo zmęczenia oby tenisistek, myślę że Katrina bardziej będzie odczuwała bo uważam że ma szanse powalczyć o zwycięstwo, nie powinno to przeszkodzić w awansie do kolejnej rundy.
Bondarenko A./Bondarenko K. - Cibulkova D./Hrdinova E. 1,25
Siostry popłynęły już w 1. rundzie turnieju singlowego więc pozostają zapewne w nadzieji że uda im się coś osiągnąć chociaz w deblu. Jak to siostry na pewno zgrane, udawadniały wielokrotnie że nie przypadkowo grają razem i że zestawienie jest korzystne dla obu. Po drugiej stronie kolejna łapanka i to w dodatku zawodniczki mało znaczące. Hrdunovą raczej kojarzę z występów deblowych, ale Cibulkovą tylko i wyłącznie singiel. Kolejny kurs do AKO.
Aspelin S./Knowle J. - Brunstrom J./Soderling R. 1,253
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych par męskiego debla kontra debel z łapanki. No w sumie może nieprzypadkowo skojarzeni, bo co ciekawe zagrali razem 1 turniej w Gstaad. No i interesującym faktem jest to że spotkali się oni 1 ćwierćfinale turnieju deblowego własne ze swoimi jutrzejszymi przeciwnikami po drodze pokonując Beks/van Haasteren. Niestety w sumie się nie spotkali bo mecz został odwołany i ogłoszony walkower dla Aspelina i Knowle`a podajże z powodu kontuzji Brunstroma. No cóż miejmy nadzieję że powtórki nie będzie i wyjdą na kort, ale zwycięzcy pozostaną tacy sami:)
Powinien nastąpić syndrom (jak dla mnie) przypadkowo wygranego meczu i po zwycięstwie Francuza Llodry nad Tomkiem Berdychem - powinien po prostu odpaść. Odpaść z Bolellim, to nie wstyd na szczęście. Włoch gra od turnieju w Monachium, jak z nut. W Paryżu nadspodziewanie gładko odprawił Bagietę, a później z maleńkimi kłopotami Juana Martina Del Potro. Dlaczego Llodra wygrał z Berdychem - właściwie nie wiadomo. O połowę więcej niewymuszonych błędów od Czecha, a do tego słabsze statystyki serwisowe. W meczu z pierwszej rundy - ogromne ilości błędów. A Włoch w porównaniu do niego, ma ich śladowe ilości, podanie całkiem niezłe, mało szans dla rywali na przełamanie. Kurs może trochę niski, ale Llodra powinien odpaść w drugiej rundzie.
Mathieu P.-H. - Schwank E. - 2 - 2.1
Pozwolę sobie zacytować: (Mathieu) to dziecko we mgle. Boi się ryzyka i ma nasrane w tej kosmatej głowie. Bardzo trafne stwierdzenie, a dopełnieniem będzie 76 niewymuszonych błędów, 8 podwójnych błędów serwisowych na jedyne 9 piłek kończących i 4 asy. Nie mam zielonego pojęcia, jak Hernandez mógł przegrać ten mecz. Schwank wykorzystał już słabą dyspozycję Moyi, no i naprawdę nieźle zagrał z Marcelem. Statystyki całkiem pozytywne i widać, że chłopak wygrywać się nie boi, więc z takiego słabego Mathieu powinien mieć podwieczorek.
Almagro N. - Murray A. - 1 - 1.5
Mam przeogromną nadzieję, że Almagro nareszcie trafił z formą idealnie we French Open i zostanie tu dłuuuużej. Póki co rewelacja - serwis budzi respekt, a rywale nie mają żadnych szans - Pashanski i Decoud nie zdążyli się rozgrzać dobrze na korcie, a już był koniec meczu. Murray zagrał słabo z Eysseric'iem, młody nie wytrzymał kondycyjnie. Z Acasuso niby już okej, ale ciągle dużo błędów. Formę równiejszą prezentuje Almagro, Murray natomiast stosunkowo mało grał na kortach ziemnych, ale ogólnie bez sukcesów, przegrywał, z kim powinien przegrywać, spektakularnych zwycięstw również nie odniósł. Nawierzchnia po stronie Hiszpana i po dobrym meczu, czas na ten gorszy w wykonaniu Szkota.
Youzhny - Verdasco - 1 - 1.85
Cieszę się, że do Youzhnego przyjęła się nazwa 'Czarodziej', bo rozumie to chyba każdy, kto choć raz widział go, przede wszystkim na hardzie, w akcji. Santoro - Magik, Youzhny - Czarodziej. Mimo, że na clayu z czarowania Miszy rzadko cokolwiek wychodziło, w tym sezonie wcale tak źle nie jest, a już szczególnie tu, w Paryżu. Verdasco tragedia, a poza tym Youzhny ma mu coś do udowodnienia, bo w tym sezonie raz z nim dosyć gładko przegrał. Hiszpan w Paryżu gra dość niepewnie, w meczu z Chelą statystyki straszne. W pierwszej rundzie już był jedną nogą za burtą, w drugiej też wiele na to wskazywało. Więcej szczęścia - nie jest wskazane. vamos Czarodziej!
A Ciastko z Petschnerem się wycofało z turnieju. Oj szkoda.
_________________ Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3
FC Bayern - Stern des Südens <3
bodzios861 [Usunięty]
Pochwał: 52
Wysłany: 2008-05-30, 08:13
Monfils - Melzer 2 2,53 >fortuna<
Hmmm według mnie kurs wart ryzyka, Monfils aż taki grajkiem nadzwyczajnym nie jest, do tego wczoraj po niecałych trzech rozegranych setach złapał go skurcz, i 4 gemy grał Gael z bólem w nodze ... to nie świadczy zbyt dobrze o jego fizjologii i myślę, że jutro "przebijacza" Melzera będzie na początku meczu stać na wygranie seta, a fakt ten powinno się to przełożyć na wynik końcowy. Francuz do tej pory raz spotkał się z Austriakiem pokonując go 7:6 7:6, a więc mecz dość wyrównany i myślę, że jutro będzie podobnie. Warto w tym mecz poszukać jakiegoś handi na Jurgena ewentualnie over'a gemowego. Monfils w tym roku osiągnął rezultaty średnie tzn. zdarzało mi się dochodzić powyżej 3 rundy ale zaliczał też porażki ze słabszymi zawodnikami. Jurgen początku sezonu na cegle z pewnością nie zaliczy do udanych bo odpadał w pierwszych rundach m.in. z Denko ale to akurat nie jest niczym niezwykłym. Liczę na czas trwania meczu i długie przebijanie Austriaka co powinno spowodować występowanie częstszych błędów po stronie Francuza. Poczekamy aż pojawią się handi na to spotkanie.
w 1. rundzie wówczas wygrał Włoch dosyć łatwo 6:3 6:2 i myślę że tutaj powinna być powtórka, czyli wygrana Fernando
Hiszpan
Youzhny - Verdasco - 2 - 1.85
Rosysjski Czarodziej przed turniejem zdecydowanie brak formy. Ale ku zdziwieniu przez pierwsze dwie rundy przeszedł jak burza zmiatając swoich rywali. (Fakt niezbyt wymagających). Statystki pierwszego serwisu niezłe u Miszy widać że powoli wraca do formy. Jak czytałem w wywiadzie na jednym z portali mówił że brakuje mu akutalnie błysku w zagraniach i że to nie jest jego nawierzchnia ale do turnieju w Paryżu przygotował się świetnie kondycyjnie i fizycznie. A to może mieć znaczenie w meczu z Fernando bo ten już jedną nogą był za turniejem grając męczącą 5-setówke z przeciętnym Venturą. Wczoraj też rozegrane 4 sety z Chelą który nie oszukujmy się nie jest w dobrej dyspozycji. Po dwóch godzinach grania w tym meczu Verdasco może zgubić płuca i już nie biegać tak szybko. Dlatego tutaj zdecydowanie na Misze
Davydenko- Ljubicic - 1 - 1.20
Rosjanin numer 2. Kurs nie powala ale można sobie tym typem troche podbić AKO. Co tu dużo pisać. Denko to jest w wielkiej czwórce do wygrania tego turnieju. Jest w formie jest szybki w meczu z Safinem nawet serwis mu siedział bardzo dobrze a to nie jest przecież jego mocna strona. Dobrze przygotowany do gry w Paryżu. Widać że afera z Sopotu już jest za nim. A Ljuba... jak to Ljuba serwis, serwis i jeszcze raz Forehand. Tylko co będzie jak mu serwis nie siądzie? Oczywiście będzie wygrana gładka Denki. Dwa przeciwieństwa Ivan rusza się jak wóz z węglem natomiast Denko szybki sprawny zwinny. Myśle że set to max co może tu ugrać Ljuba i to przy dobrym % pierwszego serwisu.
Benneteau J./Mahut N. - Grosjean S./Kuerten G. - 1 - 1,20
I jeszcze jedne kurs do AKO. Francuzi grają u siebie są typowani jako jedni z faworytów Debla. Mahut już poza singlem łatwo odpadając z Hewittem, Beneneteau jeszcze dziś walczy o 11 z Falla. Nie zwykli odpadać na tak wczesnym etapie rozgrywek. Dobrze się uzupełniają. Grają ze sobą mają zgranie ustalone schematy. Natomiast druga para zwyczajnie jedno turniejowa. Grosjean wycofał się z turnieju singlowego z powodu jakiejś kontuzji ( nie wiem dokładnie o co chodzi). Dla Kuertena to pożegnanie całkowite z Paryżem bo nie sądze aby mogli ugrać coś z parą Benneteau J./Mahut N. Także scenariusz może być w tym meczu tylko jeden. Żegnaj Guga
_________________ 19(S)45
Ostatnio zmieniony przez Farfan 2008-05-30, 09:34, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 28 Mar 2008 Pochwał: 3 Posty: 52 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-30, 10:20
zludna napisał/a:
Mathieu P.-H. - Schwank E. - 2 - 2.1
Nie mam zielonego pojęcia, jak Hernandez mógł przegrać ten mecz.
Wiesz prawda Mathiu pierwsze 2 sety przespał, grał katastrofalnie stąd w ogólnych statystykach tak kiepskie wyniki. Od trzeciego seta gdy się wziął naprawdę grał wspaniały tenis. Także myśle że nie będzie wcale łatwy pojedynek dla Schwanka, zwłaszcza że Mathiu przed własną publicznością. Uwierz jakbyś zobaczyła go we wczorajszym meczu na pewno zmieniłabyś zdanie co do tego typu
zludna napisał/a:
Youzhny - Verdasco - 1 - 1.85
w tym sezonie wcale tak źle nie jest, a już szczególnie tu, w Paryżu.
A Ciastko z Petschnerem się wycofało z turnieju. Oj szkoda.
Nie miałem go okazji za wiele razy oglądać w tym sezonie na clayu ale naprawdę jak już widziałem to aż żal było patrzeć. Gdzie ten dawny Misza walczący, broniący nieprawdopodobne piłki. Wiele niewymuszonych błędów serwis cienki. Jeśli go widziałaś w jakimś dobrym meczu na swoim normalnym poziomie to bardzo proszę o info bo planuje grubiej zagrać ten mecz. Z góry dzięki:)
Nie wiem czemu Gulbis jest tak faworyzowany przez bukmacherów. Wczoraj underdog za 3,3 a dziś faworyt za 1,6. Wczoraj grał z Blakiem, który woli hard a dziś gra z porządnym clayowcem i nagle jest faworytem? Conajmniej dziwne. Wygrana z Blejkiem to na pewno duży sukces dla młodego Łotysza, ale prawda jest taka, że gdyby Blake chciał to by wygrał to spotkanie bez problemu. Gulbis nadal jest niedoświadczonym młodzikiem. Poza tym tacy jak on dość szybko się wypalają i trudno im zagrać dwa dobre mecze z rzędu. Z drugiej strony Lapentti jest byłym graczem z pierwszej dziesiątki. jest starszy o 12 lat i ma o wiele więcej doświadczenie. Poza tym ostatnio pokazał sporą formę, bo wygrał kilka meczy. Możliwe, że to jeden z ostatnich dużych turniejów w jego karierze, bo nie wiadomo co będzie w przyszłości. Może przejść do następnej rundy. Wystarczy przechytrzyć młodego niedoświadczonego Gulbisa, który przecież na clayu wspaniałych wyników nie miał, w przeciwieństwie do Lapenttiego. Zatem najważniejsze rzeczy dla nie w tym momencie to: doświadczenie i ogranie na tej nawierzchni. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc wygrana Gulbisa z Blejkiem nie czyni go faworytem za 1,6. 1,6 to się tu należy Lapenttiemu. Ja gram, bo żeby wygrać ze starym lisem jak Lapentti to trzeba mieć jaja, a Gulbis ich nie ma. Jeszcze nie ma. Może kiedyś będzie miał.
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-05-30, 10:55, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 28 Mar 2008 Pochwał: 3 Posty: 52 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-30, 21:44
Wawrinka napisał/a:
Tursunov- Chardy 1,55
Youzhny- Verdasco 1,80 Radwańska- Cornet 1,85
Domachowska M./Rosolska A. - Ji C.M./Sun S.N. 1,90 Srebotnik K./Sugiyama A. - Craybas J./Wozniacki C. 1,25 Aspelin S./Knowle J. - Brunstrom J./Soderling R. 1,25 Clement A./Llodra M. - Cuevas P./Horna L 1,15
Znowu skuteczność mizerna. Bardzo się ciesze z postawy Agi i jej gładkiego zwycięstwa. Znów zaskakuje mnie Chardy nie wiem jak on to zrobił, ale dobrze teraz Almagro i Francuzik odpada.
Azarenka- Schiavone 2,70
Szczerze kurs mnie zbił troche z tropu. Azarenka w tym sezonie nie gra tak wspaniałego tenisa. Na rozkładzie również nie ma nikogo ciekawego (Chakvetadze to najsilniejsza z nich na clayu), ale zawodniczki pokroju Franceski nie miały problemu aby rozstrzygnąć na swoją korzyść. Z kolei Schiavone przegrała tylko z Williams- Sereną i Cornet, która zawsze jest nieobliczalna. Szanse wydają mi się wyrównane no może z przewagą na Włoszkę, dlatego spróbuje takiego kursu. Zawodniczki spotkały się już właśnie na ziemi na kortach w Portugalii- Estoril, wtedy górą była Białorusinka, która dość łatwo wygrała 6:2 6:2 pora więc na rewanż.
Kuznetsova- Petrova 1,30
Petrova w tym sezonie nie jest w formie. Dwie porażki z Kirilenko i 1 z Amanmadurovą. Wygrała z kolei ze Srebotnik, Osterloh, Domachowską, Rezai, Kleybanovą. Kuza wiadomo doświadczona zawodniczka, może w tym sezonie nie najlepiej, ale wyniki nie odzwierciedlają tego co prezentuje, zwłaszcza że za dużo meczy nie rozegrała. Zawsze mobilizuje się się na Wielkie Szlemy i myślę że tutaj również zajdzie daleko. Szczerze nie widzę atutów u Nadii, które mogłyby przechylić szale zwycięstwa na jej korzyść. Kurs może nie oszałamiający, ale nie powinno być problemów. Trzymamy kciuki za Svete
Robredo- Stepanek 1,80
Dwóch różnych graczy. Po pierwsze od strony psychicznej- Radek bardzo łatwo się denerwuje co przeważnie wpływa negatywnie na jego grę. Robredo zaś spokojny nie poddaje się zupełnie inny zawodnik nisz jeszcze kilka miesięcy temu. Widać że potrzebował takiego załamania formy, czuje się mocny wie że potrafi wyjść z każdej opresji. Stepanek raczej gracz ofensywny dużo mocnych, rozrzucających uderzeń, znakomita gra przy siatce świetny serwis, no ale ma po drugiej stronie solidnego Hiszpana, który odbiera bardzo dużo piłek, biega po korcie, nie łatwo jego przeciwnikom ustrzelić jakiegoś winnersa. Jego baloniki na końcowe linie mogą się źle skończyć dla Stepanka, który lubi uderzać mocna, przy liniach a uwierzcie mi z takich piłek nie jest łatwo atakować bo wystarczy że rakieta będzie uderzała piłkę parę stopni inaczej i już może się to kończyć autami albo siatką. Mecz łatwy nie będzie, ale myślę że Radek psychicznie może tej rywalizacji nie wytrzymać i przegrać ją np. podczas drugiego seta w głowie i wtedy może mu się zamarzyć jakiś krecz, albo po prostu czekanie na koniec spotkania. Widowisko będzie naprawdę piękne uważam. No i ten turniej w Rzymie, pokonanie Ferdka, nie wiem jakoś sceptycznie podchodzę do tego, uważam że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Uważam że raczej mecz rozstrzygnie się w łowie Stepanka, jeśli zagra na luzie, na 100% swoich możliwości może pokusić sie o zwycięstwo, ale chyba nie z tak specyficznym graczem na clayu jak Tommy.
Ginepri- Serra 1,90
Serra dość niespodziewanie przeszedł gładko dwie pierwsze rundy Roland Garros. Teraz w 3. rundzie czeka na niego prawdziwy sprawdzian- mianowicie Ginepri, który sprawił nie lada niespodziankę w poprzedniej rundzie wyeliminowując z turnieju znakomitego na clayu Andreeva. Serra ma na razie za sobą spotkania z Hanescu i Giraldo, czyli sami przeciętniacy, do których Robbiego nie należy porównywać, ale ten również dość łatwo rozprawił się ze słabym na clayu Youngiem, a co do meczu z Rosjaninem to myślę że raczej Igor go przegrał niż Ginepri wygrał. Francuz na pewno będzie unoszony dopingiem kibiców i jak tu wypada przegrać skoro przeciwnik całkiem w zasięgu ręki. Oboje nie są wirtuozami na ziemi, ale nieco lepiej spisuje się Serra, Robby jak na Amerykanina przystało preferuje raczej szybkie nawierzchnie. Serwis po stronie Florenta, Ginepri też myślę że dużo więcej psuje, ryzykuje ale przeważnie wychodzi mi to na minus, gdyż zawsze coś tam troszkę wyjdzie za linie albo pójdzie w siatkę. Uważam że kurs jest wart ryzyka zwłaszcza że stawiamy na Francuza, a przy wyrównanym meczu atut własnych kortów może mieć duże znaczenie.