Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-01-09, 14:36
Nie będzie Orange Prokom Open ?? !!
Nie będzie Orange Prokom Open w Sopocie - jedynego w Polsce turnieju tenisowego ATP Tour. Ryszard Krauze zrezygnował ze sponsorowania imprezy.
W tym roku turniej miał się rozpocząć 9 czerwca, wciąż jest w kalendarzu ATP, ale "Gazeta" dowiedziała się, że Krauze (jest podejrzany o składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa w sprawie przecieku na temat akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa) nie da ani złotówki. To oznacza, że turnieju nie będzie.
Firma Prokom wycofuje się z działalności sportowej. Losy turnieju cały czas się jednak ważą. Nie można powiedzieć, że jest kaput - mówi dyrektor sopockiego turnieju Ryszard Fijałkowski.
W Prokomie nie chcą oficjalnie komentować informacji. - Jest za wcześnie na deklaracje - powiedział Marcin Dukaczewski, który z ramienia Prokomu był w komitecie organizacyjnym turnieju. Ale inny pracownik firmy mówi anonimowo: - Turnieju nie będzie. Ale prezes Krauze nie wycofuje się w ogóle ze sponsorowania sportu.
Szkoda... Choc to jeszcze nie przesądzone ale byla by to strata dla Polskiego tenisa .
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Ostatnio zmieniony przez Lexus 2008-01-09, 14:38, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-01-22, 09:42
Czas na KGHM DIALOG POLISH INDOORS!
O takiej obsadzie marzą organizatorzy turniejów rangi ATP, w których pula nagród wynosi nawet kilkaset tysięcy euro. Tymczasem lista uczestników 9. edycji tenisowego challengera KGHM DIALOG POLISH INDOORS (Wrocław, 28.01 – 3.02) jest bardziej imponująca, niż w niektórych imprezach rangi ATP International Series!
We Wrocławiu (gdzie pula nagród wynosi 106.500 euro – to maksimum dla challengerów) chęć gry wyraziło aż 16 tenisistów z pierwszej setki światowego rankingu ATP.
Zgodnie z listą zgłoszeń z numerem 1. powinien być rozstawiony Florian Mayer. Niemiecki tenisista (56. w rankingu ATP), to dwukrotny finalista turnieju ATP w... Sopocie. Z „dwójką” zagra utalentowany chorwacki zawodnik, Marin Cilic (59.). Fanom tenisa we wrocławskiej hali Orbita ma też chęć zaprezentować się 44. zawodnik światowego rankingu, Francuz Nicolas Mahut, ale musi na to otrzymać zgodę ATP oraz tzw. dziką kartę od organizatorów. Swój przyjazd zapowiedzieli także m.in.: finalista Australian Open’2003 – Niemiec Rainer Schuettler, Marc Gicquel (Francja), Austriacy Jurgen Melzer i Werner Eschauer (ubiegłoroczny triumfator KGHM Dialog Polish Indoors). Z Polaków zobaczymy na pewno Łukasza Kubota (222. ATP), a pod znakiem zapytania stoi występ naszej pary deblowej Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski, choć obaj będą wtedy we Wrocławiu, gdzie odbędzie się zgrupowanie reprezentacji Polski przed meczem ze Szwajcarią w ramach rozgrywek o Puchar Davisa.
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-01-27, 18:35
Rekordowa widownia Australian Open !!
Tegoroczny tenisowy turniej Australian Open przyciągnął na trybuny w Melbourne rekordową widownię - w ciągu 14 dni spotkania na żywo obserwowało 605 735 kibiców.
Czwarty dzień zawodów przyniósł z kolei rekord jednego dnia w historii turniejów wielkoszlemowych - 62 885 osób. Poprzedni najlepszy wynik należał do US Open - 1 września 2007 roku na korty przyszło 61 083 widzów.
Na trybunach nie zabrakło gwiazd - wśród nich była słynna aktorka Nicole Kidmann, wokalista Sting oraz pływak Grant Hackett.
Nad prawidłowym przebiegiem zawodów pracowało około 4 500 osób. 81 samochodów przeznaczony dla zawodników pokonało w dwa tygodnie ponad 300 tysięcy kilometrów. Na turnieju akredytowanych było 1654 dziennikarzy (w tym 990 Australijczyków). Stronę internetową turnieju odwiedziło około siedem milionów osób.
Najpopularniejszym gadżetem kupowanym przez kibiców okazał się oficjalny ręcznik turnieju - sklep sprzedał ich ponad 20 tysięcy.
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-02-01, 21:36
Puchar Davisa: kłopoty naszej reprezentacji !!
Michał Przysiężny wznowił treningi po operacji kolana, ale nie wystąpi w reprezentacji Polski, która w dniach 8-10 lutego zmierzy się w Bodensee Arena w Kreuzlingen ze Szwajcarią w pierwszej rundzie tenisowych rozgrywek o Puchar Davisa w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej.
W ubiegłym sezonie Przysiężny zmagał się z kontuzją prawego kolana. Przez kilka miesięcy starał się odkładać operację, dzięki czemu we wrześniu pomógł Polakom wywalczyć awans do Grupy I Strefy Euroafrykańskiej, zdobywając dwa punkty w singlu w spotkaniu z Marokiem w Puszczykowie.
"Miałem nadzieję, że uda mi się uniknąć zabiegu, jednak okazało się to niemożliwe i 28 listopada miałem operację w Niemczech" - powiedział Przysiężny, który w tym tygodniu wznowił treningi
"Myślę, że przynajmniej miną cztery tygodnie, zanim będę mógł normalnie trenować. Jeśli wszystko będzie przebiegać dobrze, to za miesiąc pojadę do Pragi i po trzech tygodniach zajęć w moim klubie, spróbuję wystartować w jakimś turnieju" - dodał.
Pod nieobecność Przysiężnego w składzie zgłoszonym w regulaminowym terminie znaleźli się: Łukasz Kubot, który po kontuzji (złamaniu żeber) odnotował spadek w rankingu ATP "Entry System" na 230. miejsce, sklasyfikowany na 305. pozycji Dawid Olejniczak oraz debliści Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski.
"Nie możemy powiedzieć, że skład, jaki zgłosiliśmy, jest ostateczny. Łukasz ma uraz barku i był w Poznaniu na szczegółowych badaniach. Natomiast Dawid walczy z infekcją i zobaczymy jak będzie przebiegać dalsze leczenie przeziębienia" - powiedział kapitan reprezentacji Radosław Szymanik.
"Będziemy musieli uwzględnić te wszystkie czynniki przy podejmowaniu ostatecznej decyzji o tym, kto pojedzie do Szwajcarii. Na razie pewne jest, że będą to Mariusz i Marcin. Zgodnie z przepisami, możemy do czwartku dokonać jeszcze dwóch zmian w składzie. Mamy jeszcze furtkę i w razie konieczności możemy zabrać któregoś z młodych zawodników, a nawet ściągnąć posiłki jak już będziemy na miejscu" - dodał Szymanik
W zgrupowaniu reprezentacji w hali AZS Wrocław biorą udział także młodzi zawodnicy: Marcin Gawron, Grzegorz Panfil, Błażej Koniusz oraz Jerzy Janowicz, który w tym tygodniu dotarł do drugiej rundy wrocławskiego challengera KGHM Dialog Polish Indoors (z pulą nagród 125 tys. dol.), eliminując Francuza Nicolasa Mahuta - nr 44. w rankingu ATP.
"Szczególnie Koniusz i Janowicz w ostatnim czasie prezentują wysoką formę, Panfil powoli wraca do dobrej dyspozycji, a Gawron póki co ma pewne zawahania. Jeśli konieczne będzie zastąpienie Łukasza czy Dawida, to z tej grupy wybierzemy zastępcę" - poinformował Szymanik, który wspierany jest przez koordynatora do spraw Pucharu Davisa Brytyjczyka Nicka Browna.
Prowadzeni przez duet Szymanik-Brown Polacy po raz pierwszy od 15 lat wystąpią w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej. Ich pierwszym rywalem będą Szwajcarzy, którzy na arenę rywalizacji wyznaczyli kort o dywanowej nawierzchni w hali Bodensee Arena w Kreuzlingen. Trybuny tego obiektu mogą pomieścić 2745 osób, z czego 600 zostanie dostawionych specjalnie na te trzy dni.
W ekipie Szwajcarii powołania na mecz z Polską otrzymali:
Stanislas Wawrinka, Stephane Bohli, Michael Lammer oraz deblista Yves Allegro, chociaż nie można wykluczyć występu lidera rankingu ATP, Rogera Federera.
"Roger rzadko gra w pierwszej rundzie Pucharu Davisa, ale ostatnio oświadczył, że w razie konieczności wesprze drużynę. Ma być na tym spotkaniu i mógłby zastąpić w składzie Wawrinkę, jeśli się okaże, że nie wyleczył do końca kontuzji mięśni brzucha" - powiedział Szymanik.
Zwycięzca meczu w Kreuzlingen w drugiej rundzie zmierzy się z Białorusią, a przegrany będzie walczył w barażach o utrzymanie w Grupie I.
Szkoda ze Przysięzny nie zagra przydał by sie ale zreszta chyba i tak małe szanse aby wygrac ze Szwajcarią
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-02-03, 17:47
Puchar Davisa: znany skład reprezentacji Polski !
Dawid Olejniczak i Błażej Koniusz w singlu oraz debliści Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski - to skład reprezentacji Polski na mecz ze Szwajcarią w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej rozgrywek o Puchar Davisa (8-10 lutego) w Kreuzlingen.
"Nie ukrywam, że to nie jest skład, który był przewidywany jeszcze kilka tygodni temu, ale jest najlepszy z możliwych w chwili obecnej" - powiedział kapitan reprezentacji Radosław Szymanik.
"Bardzo liczyliśmy, że wystąpi Łukasz Kubot. Najwyżej sklasyfikowany z naszych zawodników w rankingu narzekał na ból barku. Po dokładnych badaniach okazało się, że ma naciągnięty mięsień podgrzebieniowy, co wyklucza go z gry na dwa tygodnie, dlatego nie może z nami pojechać. W tej sytuacji na pierwszej rakiecie zagra Dawid Olejniczak, natomiast na drugiej Błażej Koniusz" - dodał
Olejniczak ma już za sobą występ w drużynie daviscupowej. W kwietniu ubiegłego roku zastąpił kontuzjowanego Michała Przysiężnego i zdobył dwa punkty w Abudży, przyczyniając się do zwycięstwa nad Nigerią 5:0. Później, we wrześniu w Puszczykowie grał przeciwko Maroku, ale poniósł pierwszego dnia porażkę w pięciu setach, z niżej sklasyfikowanym rywalem.
Zwycięstwo nad Marokiem 4:1 dało Polakom awans do Grupy I Strefy Euroafrykańskiej, w której wystąpią po raz pierwszy od 15 lat.
"Wtedy liczyliśmy na punkt zdobyty przez Dawida na 2:0, ale okazało się, że jego rywal wysoko zawiesił poprzeczkę i obronił nawet meczbola, zanim wyrównał na 1:1. Chociaż Dawid bardzo przeżył porażkę, to myślę, że już teraz nie powinien jej rozpamiętywać. Lubi grę na szybkiej nawierzchni, a dywan w Szwajcarii do takich należy" - powiedział Szymanik.
Nawierzchnia w Bodensee Arena w Kreuzlingen sprzyjać też powinna Koniuszowi, który w przyszły weekend zadebiutuje w Pucharze Davisa.
"Z młodych zawodników, którzy uczestniczyli w zgrupowaniu we Wrocławiu, Błażej spisywał się najlepiej. W ostatnich dwóch miesiącach miał też z nich wszystkich najlepsze wyniki w turniejach. Lubi szybką grę, uderza mocne plasowane piłki i dobrze serwuje, co dobrze pasuje do kortów dywanowych. Myślę, że stać go na sprawienie niespodzianki. Bardzo liczymy też na zwycięstwo debla Fyrstenberg-Matkowski" - uważa kapitan reprezentacji.
Oprócz czterech powołanych tenisistów, w zgrupowaniu w hali wrocławskiego AZS wzięli udział: Kubot oraz młodzi zawodnicy Grzegorz Panfil, Marcin Gawron i junior Jerzy Janowicz, któremu odnowiła się kontuzja mięśni brzucha.
"Na razie zawodnicy ci nie znaleźli się w składzie, ale cieszy mnie, że wciąż robią postępy. To dobrze wróży na przyszłość i pozwoli budować perspektywiczną drużynę na najbliższe lata. Tym razem szansę otrzymał Koniusz" - powiedział PAP Brytyjczyk Nick Brown, pełniący funkcję koordynatora Polskiego Związku Tenisowego do spraw Pucharu Davisa.
"Przed rokiem naszym celem był awans do wyższej grupy i to zrealizowaliśmy. W tym roku plan minimum to utrzymanie się w Grupie I, ale uważam, że stać nas na sprawienie niespodzianki, choć Szwajcarzy są faworytem. Przegrać z nimi nie będzie wstydem. Wiele będzie zależeć od losowania, dyspozycji zawodników w danym meczu, no i też od tego w jakiej formie jest Wawrinka po kontuzji" - dodał Brown.
W połowie stycznia Wawrinka naciągnął mięśnie brzucha podczas wielkoszlemowego Australian Open i dopiero niedawno wznowił treningi. Oprócz niego w ekipie Szwajcarii znaleźli się: Stephane Bohli, Michael Lammer i deblista Yves Allegro.
"W zgłoszonym wcześniej składzie, oprócz deblistów, byli Olejniczak i Kubot, więc w ten sposób dokonaliśmy już jednej zmiany, wyznaczając Koniusza. Zgodnie z regulaminem mamy prawo do dwóch zmian. Istnieje jeszcze możliwość ściągnięcia kogoś przed czwartkowym losowaniem gier. Mam jednak nadzieję, że limit pecha i kontuzji już wyczerpaliśmy" - powiedział Szymanik.
Zwycięzca spotkania w Kreuzlingen w drugiej rundzie zmierzy się z Białorusią, a przegrany będzie walczył w barażach o utrzymanie w Grupie I.
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Ostatnio zmieniony przez Lexus 2008-02-03, 17:47, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-02-15, 16:01
Wybitna zawodniczka zakończyła karierę !!
Dziewięciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych, Monica Seles ogłosiła zakończenie kariery. 34-letnia tenisistka pochodząca z byłej Jugosławii, a reprezentująca Stany Zjednoczone, ostatni mecz rozegrała w maju 2003 roku w Roland Garros.
Na paryskich kortach przegrała wówczas w pierwszej rundzie 4:6, 0:6 z Rosjanką Nadieżdą Pietrową. Potem zniknęła, a co jakiś czas do mediów docierały informacje o kolejnych kontuzjach i przesunięciach terminów powrotu na korty.
"Moja prywatna teoria jest taka: jeśli kończysz karierę, to faktycznie kończysz karierę. Ja nie jestem jeszcze gotowa i nie czuję, żebym mogła powiedzieć, że odchodzę" - powiedziała na jesieni w wywiadzie udzielonym dziennikowi "Houston Chronicle". - Fakt, że od kilku lat zmagam się z kontuzjami, ale wciąż czuję, że mogę wrócić i wierzę w to".
Teraz przesłała do władz kobiecego tenisa faks z informacją o zakończeniu kariery, w którym napisała: "Miałam wiele czasu na przemyślenie kwestii powrotu do zawodowego tenisa, ale teraz zdecydowałam, że nie będę kontynuować gry".
Seles ma w dorobku 53 wygrane turnieje w singlu, w tym dziewięć wielkoszlemowych. Urodzona w Novym Sadzie tenisistka pierwszy triumf w jednej z czterech największych imprez w sezonie odnotowała w 1990 na paryskich kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa. Niespełna rok później - 11 marca - została liderką rankingu WTA Tour i zajmowała fotel liderki w sumie przez 178 tygodni.
W 1991 roku dotarła do finałów we wszystkich 16 startach, z czego dziesięć wygrała. Zwyciężyła wówczas m.in. w Australian Open, Roland Garros i US Open, ale nie wystąpiła w Wimbledonie z powodu kontuzji.
W kolejnym sezonie była jeszcze bliżej zdobycia Wielkiego Szlema, bowiem ponownie triumfowała w Melbourne, Paryżu i Nowym Jorku, a na londyńskiej trawie dotarła do finału, który przegrała z Niemką Steffi Graf. W styczniu 1993 roku po raz trzeci z rzędu była najlepsza w Australian Open.
W kwietniu 1993 roku podczas ćwierćfinału turnieju WTA w Hamburgu niezrównoważony emocjonalnie fanatyczny kibic Graf - Guenter Parche zaatakował Seles z tyłu kuchennym nożem i zranił, co spowodowało ponad dwuletnią przerwę w startach oraz to, że już nigdy nie wystąpiła w imprezie rozgrywanej w tym kraju.
Od 1994 roku posiada obywatelstwo amerykańskie, a po powrocie jaki nastąpił w sierpniu 1995 roku tylko raz zdołała triumfować w Wielkim Szlemie - w Australian Open (1996).
W 1998 roku dotarła jeszcze raz do finału w Paryżu, ale poniosła wówczas porażkę z Hiszpanką Arantxą Sanchez-Vicario, a miało to miejsce zaledwie trzy tygodnie po śmierci jej ojca. Do dziś jest najmłodszą triumfatorką Roland Garros - miała wtedy 16 lat i sześć miesięcy, a także najmłodszą zwyciężczynią kończących sezon mistrzostw WTA Tour (16 lat i 11 miesięcy).
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Dołączył: 09 Mar 2006 Pochwał: 3 Posty: 473 Skąd: Wolbrom
Wysłany: 2008-02-18, 12:48
Ranking WTA: historyczny wyczyn Radwańskiej!
Agnieszka Radwańska.
W najnowszym tenisowym rankingu WTA Tour Agnieszka Radwańska awansowała z 21. na 20. pozycję! To najwyższe miejsce w karierze 19-letniej tenisistki z Krakowa, która została tym samym pierwszą Polką sklasyfikowanej w czołowej "20" tego rankingu. Natomiast w rankingu WTA Tour Race, Polka spadła z 6. na 7. miejsce.
W rankingu WTA Tour nadal prowadzi Belgijka Justine Henin, która wyprzedza Rosjankę Swietłanę Kuzniecową, która awansowała z 3. na 2. lokatę. Trzecie miejsce zajmuje Serbka Ana Ivanovic, która w poprzednim rankingu zajmowała 2. miejsce.
W rankingu WTA Tour Race nadal prowadzi Rosjanka Maria Szarapowa.
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-03-07, 00:22
Andy Roddick rozstał się z Jimmym Connorsem !!
Szósty w światowym rankingu amerykański tenisista Andy Roddick rozstał się ze swoim trenerem, legendą tej dyscypliny sportu, Jimmym Connorsem.
Roddick oświadczył w czwartek w Dubaju, że zakończył współpracę z Connorsem przed tygodniem. Stało się to za obopólną zgodą i ze "względów logistycznych", ponieważ Connors nie mógł mu towarzyszyć w wielu wyjazdach na turnieje.
"Darzę Connorsa szacunkiem i dziękuję mu za czas, który mi poświęcił. Pozostajemy przyjaciółmi" - powiedział Roddick na konferencji prasowej po zwycięstwie nad Hiszpanem Rafaelem Nadalem.
Jimmy Connors, który ma dziś 55 lat, wygrał 109 turniejów ATP, co pozostaje rekordem w zawodowym tenisie. Trenerem Roddicka został w 2006 roku, gdy jego podopieczny przeżywał kryzys po klęsce w Wimbledonie.
"To dzięki niemu wróciłem do pierwszej piątki i ponownie zagrałem w finale turnieju Wielkiego Szlema" - dodał Roddick. Zaznaczył jednocześnie, że przez pewien czas nie będzie mieć trenera.
Szkoda...
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-03-12, 12:57
Pekin 2008: Roddick nie zagra na igrzyskach w Pekinie !!
Najlepszy obecnie amerykański tenisista Andy Roddick, sklasyfikowany na szóstym miejscu w rankingu ATP "Entry System", ogłosił, że nie wystąpi w sierpniu na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Zamierza się w tym czasie przygotowywać do startu w wielkoszlemowym US Open.
Zmagania o olimpijskie medale w stolicy Chin zaplanowano w dniach 11-17 sierpnia, a w tym samym tygodniu zostanie rozegrany tylko jeden turniej ATP Tour na twardych kortach w Waszyngtonie (z pulą nagród 508 tys. dol.), gdzie właśnie wybrać zamierza się Roddick, by bronić tam tytułu wywalczonego przed rokiem.
Dwa tygodnie później rozpocznie się ostatni w sezonie turniej zaliczony do Wielkiego Szlema i właśnie US Open jest docelową imprezą w planach startowych 25-letniego Amerykanina.
- Zawsze w lecie moim celem numer jeden jest US Open. Natomiast Waszyngton, gdzie wygrywałem już trzy razy i teraz będę bronił tytułu, jest jednym z tych miejsc, gdzie najlepiej mi się przygotowuje formę przed występem w Nowym Jorku - napisał w oświadczeniu dla prasy Roddick, który wcześniej w Waszyngtonie zwyciężał także w 2001 i 2005 roku.
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-03-30, 00:31
Pekin 2008: mistrzowie tenisa już odczuwają olimpijską gorączkę!!
Choć sezon tenisowy 2008 trwa niespełna trzy miesiące, numer 1 światowego rankingu Szwajcar Roger Federer i inni czołowi gracze zapadli już na olimpijską gorączkę.
Dla Federera igrzyska olimpijskie dorównują turniejom wielkiego szlema, a triumfator Australian Open Novak Djokovic uważa je nawet za ważniejsze, bo można w nich startować raz na cztery lata.
Amerykanka Lindsay Davenport nigdy nie zapomniała swego zwycięstwa w swych pierwszych igrzyskach w Atlancie (w 1996 r), a Rosjanka Swietłana Kuzniecowa mówi, że wolałaby wygrać turniej olimpijski niż wielkoszlemowy.
"Dla mnie igrzyska to wielki priorytet na ten rok. Mam za sobą dwa wielkie doświadczenia" - powiedział w Indian Wells 26-letni Szwajcar, zwycięzca 12 turniejów wielkoszlemowych. Te dwa doświadczenia olimpijskie to starty w Sydney (2000), gdzie stracił brązowy medal na rzecz Francuza Arnauda Di Pasquale, i w Atenach (2004), gdzie przegrał z Czechem Tomasem Berdychem w drugiej rundzie.
Numer trzy w rankingu ATP Serb Djokovic zgadza się ze Szwajcarem. "Plasuję turniej olimpijski na czołowym miejscu w hierarchii imprez tenisowych. W turnieju wielkoszlemowym gra się każdego roku. W igrzyskach uczestniczy się raz na cztery lata, a kto wie, co zdarzy się za cztery lata" - powiedział 20-letni Djokovic.
Była nr 1 na liście WTA Maria Szarapowa zawsze marzyła o igrzyskach. "To było moje marzenie od czasów dzieciństwa i pozostało nim przez wiele lat. Igrzyska są raz na cztery lata, a U.S. Open co roku. Jednym z wydarzeń, na które czekam, to ceremonia otwarcia igrzysk i udział w defiladzie z innymi sportowcami, w obecności tysięcy ludzi na trybunach" - powiedziała 20-letnia Rosjanka.
Weteranka turniejów WTA Lindsay Davenport została złotą medalistką IO 1996 w Atlancie, na dwa lata przed zdobyciem pierwszego z jej trzech tytułów wielkoszlemowych. "To było moje pierwsze wielkie zwycięstwo i wielki zaszczyt. Gdy wygrałam U.S. Open w 1998 r. poczułam się w pełni tenisistką. Te dwa zwycięstwa były punktami zwrotnymi w mojej karierze, ale trudno je porównywać. Nie mogę doczekać się kolejnych igrzysk. Sierpień to ważny czas w moim kalendarzu sportowym i rodzinnym. Moje aspiracje sięgają medalu, jakiegokolwiek medalu" - powiedziała Davenport.
"Moje najlepsze wspomnienia wiążą się ze złotym medalem, ale też wracam pamięcią do ceremonii otwarcia igrzysk. Ekipa USA defilowała jako ostatnia, szłam z Mary Joe Fernandez i Moniką Seles, moimi najlepszymi przyjaciółkami. Jednego momentu nigdy nie zapomnę. Płakałyśmy, gdy Muhammad Ali zapalał znicz. Często wracam myślami do tych niezapomnianych chwil" - dodała Amerykanka.
Swietłana Kuzniecowa wychowywała się w rodzinie, dla której igrzyska to najwyższy wymiar sportu. Ojciec Aleksander Kuzniecow, był trenerem pięciu mistrzów olimpijskich i świata kolarstwie, a matka Galina Carewa - sześciokrotną mistrzynią świata. "Dla mnie igrzyska to coś niesłychanie ważnego. To jak turniej wielkoszlemowy lub nawet coś ważniejszego" - powiedziała Kuzniecowa, która w 2004 r. wygrała pierwszy taki turniej - U.S. Open.
Zapytana, czy wolałaby wygrać Wimbledon, czy w turniej olimpijski, odparła zdecydowanie. "Złoty medal, bez wątpienia. Mam szansę wygrać turniej wielkoszlemowy w przyszłym roku, ale wtedy nie będzie igrzysk" - podkreśliła Rosjanka.
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Dołączył: 13 Mar 2006 Pochwał: 5 Posty: 328 Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-04-01, 07:58
Roddick planuje poślubić 20-letnią modelkę !?
Były lider światowego rankingu tenisistów Amerykanin Andy Roddick ogłosił, że zamierza poślubić 20-letnią modelkę Brooklyn Decker.
- Oboje chcieliśmy powiedzieć najpierw rodzicom i przyjaciołom, ale dobre wiadomości szybko się rozchodzą - powiedział 26-letni Roddick.
W 2003 roku Roddick triumfował w wielkoszlemowym turnieju US Open i wtedy też osiągnął pierwszą pozycję na liście ATP.
_________________ PRZYJAZN JEST WSZYSTKIM TO COS WIECEJ NIZ TALENT WIECEJ NIZ WŁADZA-NIGDY O TYM NIE ZAPOMINAJ...!!
Były lider światowego rankingu tenisistów Amerykanin Andy Roddick ogłosił, że zamierza poślubić 20-letnią modelkę Brooklyn Decker.
- Oboje chcieliśmy powiedzieć najpierw rodzicom i przyjaciołom, ale dobre wiadomości szybko się rozchodzą - powiedział 26-letni Roddick.
W 2003 roku Roddick triumfował w wielkoszlemowym turnieju US Open i wtedy też osiągnął pierwszą pozycję na liście ATP.
Kiedy to wyszło na jaw? Da mnie to ważne info
** Komentarz dodany przez: Grzybek: 2008-04-01, 18:49 **
chciałeś się z nim żenić ?
EDIT: Nie. wyjść za mąż
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-04-01, 17:53, w całości zmieniany 1 raz
Były lider światowego rankingu tenisistów Amerykanin Andy Roddick ogłosił, że zamierza poślubić 20-letnią modelkę Brooklyn Decker.
- Oboje chcieliśmy powiedzieć najpierw rodzicom i przyjaciołom, ale dobre wiadomości szybko się rozchodzą - powiedział 26-letni Roddick.
W 2003 roku Roddick triumfował w wielkoszlemowym turnieju US Open i wtedy też osiągnął pierwszą pozycję na liście ATP.
Dołączył: 28 Mar 2008 Pochwał: 3 Posty: 52 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-14, 21:50
Justine Henin, najlepsza obecnie tenisistka na świecie (pierwsza w rankingu WTA), potwierdziła prasowe spekulacje i na specjalnie zwołanej konferencji prasowej zapowiedziała, że - ze skutkiem natychmiastowym - kończy karierę tenisową.
25-letnia Belgijka nie określiła bliższych powodów rozstania ze sportem. Teraz zamierza ona otworzyć akademię tenisową w swoim kraju.
- To była cudowna przygoda - powiedziała Henin, która jeszcze przed kilkoma dniami zapowiadała, że chciałaby grać w tenisa na wysokim poziomie przez dwa, trzy lata.
- Prowadzę w światowym rankingu, a to zawsze lepiej odchodzić, gdy się jest na szczycie. Ubiegłoroczne mistrzostwa świata WTA w Madrycie było kulminacją mojej kariery. Myślałam, żeby sobie zrobić przerwę, ale uznałam, że to zły pomysł. Po powrocie z Berlina postanowiłam powiedzieć stop. Odchodzę bez żalu i myślę, że to dobra decyzja - dodała Henin.
Henin w tym roku nie mogła odnaleźć wysokiej formy, jaką prezentowała w ubiegłych sezonach, a coraz częściej skarżyła się też na przemęczenie. W ubiegłym tygodniu odpadła już w trzeciej rundzie turnieju WTA Tour w Berlinie, w tym zrezygnowała ze startu w kolejnej imprezie z tego cyklu w Rzymie.
W ubiegłym roku, mimo problemów osobistych związanych z separacją i rozwodem, Henin wygrała 63 z 67 meczów w 10 turniejach, triumfowała dwukrotnie w Wielkim Szlemie - w Roland Garros i US Open. Zakończyła rok jako numer jeden na świecie.
W swojej karierze Henin wywalczyła 41 tytułów, w tym 7 wielkoszlemowych (4 razy wygrywała French Open, 2 razy US Open i raz Australian Open). Belgijka, mistrzyni olimpijska z Aten (2004), na pierwszym miejscu w światowym rankingu znajdowała się od 117 tygodni. Na korcie zarobiła blisko 19,5 mln dol.
Największe sukcesy:
Australian Open - zwycięstwo (2004), finał (2006), półfinał (2003)
Roland-Garros - zwycięstwa (2003, 2005, 2006, 2007), półfinał (2001)
Wimbledon - finały (2001, 2006), półfinały (2002, 2003, 2007)
US Open - zwycięstwa (2003, 2007), finał (2006)
Złoty medal igrzysk w Atenach w 2004 roku
Fed Cup - zwycięstwo (2001), finał (2006)
WTA Championships - zwycięstwa (2006, 2007), półfinał (2003)
Co się dzieję z belgijskimi zawodniczkami:( W zeszłym roku Kim teraz Henin. W sumie jej się nie dziwie bo widać że straciła na formie, ale chciała odejść z klasą jako Nr 1, szkoda że nie postanowiła że jest ostatnim turniejem będzie RG tylko z dnia na dzień zrezygnowała. Wielka strata dla tenisa. Ten kto oglądał choć 1 mecz wie o czym mówię. Choć zrobi to dobrze dla rywalizacji gdyż aż 4 zawodniczki będą miały szanse na stać się nr 1 i na pewno już żadnego turnieju nie odpuszczą bo będą wiedzieć że może o tym zadecydować parę punktów. Wielki szacunek dla Henin, nie wiele osób odważyłoby się zrezygnować u szczytu sławy i niezagrożonej pozycji nr 1. Dziękuje za wszystkie mecze, które oglądałem z Twoim udziałem, szkoda że już więcej nie będę mógł podziwiać tego backhandu:( No nic ery przemijają, teraz chyba kolej na Federera.
Dołączył: 28 Mar 2008 Pochwał: 3 Posty: 52 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-23, 15:37
Dzisiaj odbyło się losowanie drabinek w tegorocznym Roland Garros, dla wszystkich zainteresowanych link poniżej, już widać ze na samym początku czekają nas bardzo ciekawe mecze:
Pierwsza tenisistka, która rozebrała się dla "Playboya", jest w ciąży z trenerem
Amerykanka, Ashley Harkleroad, która jako pierwsza zawodowa tenisistka zdecydowała się pozować nago dla "Playboya", w ostatniej chwili zrezygnowała ze startu w wielkoszlemowym turnieju US Open, informując organizatorów o kontuzji.
O kulisach jej absencji poinformował jednak komentator USA Network John McEnroe, były znakomity tenisista, mówiąc do widzów: "mam dla was nowinę. Ashley spodziewa się dziecka wraz ze swoim trenerem Chuckiem Adamsem. Jest w drugim miesiącu ciąży".
zamiast trenować to "trenowała" i wytrenowała
_________________
Za swój klub i towarzystwo oni oddadzą wszystko !!